Euro 2016. Michał Pazdan: Cieszę się z wyniku i dobrej gdy, choć mały niedosyt pozostał

Hubert Zdankiewicz, ParyżZaktualizowano 
Pazdan (z lewej) wyłączył z gry Mario Götzego
Pazdan (z lewej) wyłączył z gry Mario Götzego Thibault Camus
- Staraliśmy się nie pozwalać Niemcom, by stworzyli sobie klarowne sytuacje. Tak zakładaliśmy na odprawach, ale wiadomo, że odprawa to jedno, a mecz drugie. Ten cel jednak osiągnęliśmy i wydaje mi się, że dobrze to wyglądało - powiedział nam po czwartkowym meczu z Niemcami stoper reprezentacji Polski Michał Pazdan. Po bezbramkowym remisie na Stade de France zespół Adama Nawałki jest już niemal pewny awansu do fazy pucharowej Euro 2016. Wystarczy, że w ostatnim meczu grupowym wygra, lub zremisuje, z Ukrainą. Teoretycznie może nawet przegrać, jeśli nasi czwartkowi rywale nie dadzą się pokonać Irlandii Północnej.

Naszym zdaniem to gruba niesprawiedliwość, że graczem meczu został Jerome Boateng. Ta nagroda należała się Panu.
(śmiech) Jeśli tak uważacie to bardzo mi miło. Dla mnie najważniejsze jest jednak, że kończymy drugi mecz na Euro bez straconej bramki. Cieszę się z wyniku jaki osiągnęliśmy, a przede wszystkim z tego, że graliśmy dobrze jako drużyna. Staraliśmy się nie pozwalać Niemcom, by stworzyli sobie klarowne sytuacje. Tak zakładaliśmy na odprawach, ale wiadomo, że odprawa to jedno, a mecz drugie. Ten cel jednak osiągnęliśmy i wydaje mi się, że dobrze to wyglądało.

Remis z mistrzami świata może cieszyć, koledzy mówili nam, że przed meczem wzięlibyście go w ciemno. Wspominali też jednak o małym niedosycie.
Niedosyt na pewno jest po drugiej połowie, gdzie Arek Milik miał dwie naprawdę dobre sytuacje. Szkoda zwłaszcza tej pierwszej, gdy próbował strzelać głową, bo to była chyba najlepsza sytuacja bramkowa w całym spotkaniu. Wtedy zresztą nasza gra w ogóle wyglądała dużo lepiej, niż w pierwszej części. Staraliśmy się w tę drugą połowę wejść naprawdę dobrze. Wyszliśmy trochę wyżej, ale z utrzymaniem dużej koncentracji z tyłu, bo wiadomo jak się gra z Niemcami. Jeden moment dekoncentracji, jedno niepotrzebne wyjście ze strefy i tam już wbiega ich zawodnik. Często zostawaliśmy w tym meczu jeden na jeden, ale czuliśmy się w tych starciach bardzo pewnie.

Poza jedną sytuacją z pierwszej połowy wyłączył Pan kompletnie z gry Mario Götzego. Jaki jest sekret tej świetnej dyspozycji?/b]
W meczu z Irlandią Północną nie miałem za często piłki, ani okazji, żeby się jakoś szczególnie sprawdzić, jednak czułem po sobie, że dyspozycja fizyczna wzrasta. Dobrze przepracowałem cały okres przygotowawczy w Arłamowie, widać to zresztą nie tylko po mnie, ale po całej drużynie, bo fizycznie nie odstajemy od rywali. Czy z Irlandią, czy z Niemcami, tak samo wygrywaliśmy starcia jeden na jeden, mamy też coraz więcej wyczucia, jak rozegrać poszczególne akcje.
[b]Ta akcja z 22 sekundy drugiej polowy – trener Wam to rozrysował? Bo wychodzicie z kontrą, Pan rzuca długą piłkę do przodu i za chwilę macie najlepszą sytuację bramkową w meczu.

Trenujemy dużo różnych schematów, a na boisku stosujemy je w zależności od sytuacji. Raz ja wprowadzam piłkę do gry, raz robi to Krycha, a innym razem Glikson. Jeśli dobrze się rozstawimy na boisku, to zawsze stworzymy jakieś sytuacje z ataku pozycyjnego.

Rozmawiał w Paryżu Hubert Zdankiewicz

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Euro 2016. Michał Pazdan: Cieszę się z wyniku i dobrej gdy, choć mały niedosyt pozostał - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie