Estakada Kwiatkowskiego rozsypuje się

Łukasz Bartosiak
Ze spodu wiaduktu zwisają niebezpieczne elementy. W tym miejscu przechodzą ludzie
Ze spodu wiaduktu zwisają niebezpieczne elementy. W tym miejscu przechodzą ludzie Tomasz Bołt
Najstarszy odcinek Estakady Kwiatkowskiego stanowi olbrzymie zagrożenie dla przechodzących pod nią pieszych. Ze spodu wiaduktu zwisają kawałki betonu, wmurowane deski i metalowe pręty.

Od czasu do czasu spadają na ziemię, gdyż strącają je gnieżdżące się w pobliżu ptaki. Na szczęście w głowę jeszcze nikt nie dostał, ale dotarliśmy do osoby, której bryła cementu uszkodziła samochód.
- To był tak duży odłamek, że gdybym dostał w głowę, byłoby już po mnie. Na szczęście skończyło się na wgniecionej masce samochodu - opowiada mieszkaniec Gdyni.

Przestrzeń pod estakadą jest w ciągłym użyciu. To właśnie tędy wiele osób idzie do pobliskiego portu, to tutaj kierowcy parkują swoje auta, to niedaleko stąd znajduje się baza turystyczna Stena Line, której klienci przechodzą pod wiaduktem.

- Problem rzeczywiście trzeba rozwiązać. W obecnym i przyszłym roku naprawimy najstarsze odcinki trasy. Ta sprawa również zostanie wzięta pod uwagę - mówi Maciej Karmoliński, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni, któremu podlegają miejskie szlaki komunikacyjne.

Okazuje się, że nie jest to jedyny remont, jakiego wymaga jedna z najważniejszych arterii Gdyni. Obecnie, tuż nad ul. Unruga, wyłączony jest jeden z pasów ruchu w kierunku Śródmieścia. Robotnicy wieczorami i nocami pracują nad tym, by zniwelować uszkodzenia, jakie spowodował przejeżdżający pod estakadą tir. Jego kierowca najwyraźniej zignorował znaki ostrzegawcze i próbował przejechać z wysokim ładunkiem pod wiaduktem. Skutek był taki, że prowadzony przez niego pojazd z impetem wbił się w jedno z przęseł.

- Zleciliśmy wykonanie ekspertyzy, z której wynika, że w miejscu kolizji została obniżona nośność konstrukcji. Musieliśmy szybko przeprowadzić remont, aby stan się nie pogarszał, ponieważ w przyszłości mogłoby to doprowadzić nawet do zawalenia się - mówi Teresa Małachowska-Okurowska z ZDiZ.

Remontujemy kolejne odcinki

Maciej Karmoliński, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni, jednostki budżetowej Urzędu Miasta w Gdyni, która m.in. sprawuje nadzór nad szlakami komunikacyjnymi.
Podobne zgłoszenie o elementach spadających z estakady mieliśmy już w innym miejscu. Faktem jest, że zgłoszony przez mieszkańców problem nie obniża parametrów konstrukcyjnych obiektu, jednakże nie oznacza to, że sprawą nie powinniśmy się zajmować. W tym roku zapoczątkowaliśmy remont najbardziej zagrożonych odcinków, który dokończymy w przyszłym roku. Co do parkingów to wyrażamy zgodę na korzystanie przez kierowców z terenów pod wiaduktem. Jednak za każdym razem informujemy o niebezpieczeństwie, jakie jest z tym związane. Spadające z góry elementy są jednym z tych zagrożeń. Mogą to być np. części, które odpadły z przejeżdżających wyżej samochodów. Zabezpieczenie zaparkowanych pojazdów należy już do obowiązków ich właścicieli.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie