Epidemia koronawirusa uwidoczniła niedofinansowanie służby zdrowia. Lekarze alarmują i ostrzegają przed kryzysem

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas
Polskapress
Specjaliści alarmują - epidemia koronawirusa powiedziała: sprawdzam. Zaczynamy coraz bardziej odczuwać lata niedofinansowania polskiego sektora medycznego. Naczelna Izba Lekarska wprost ostrzega przed kryzysem.

Niewystarczające nakłady finansowe na funkcjonowanie polskiej opieki medycznej, to temat, który od kilkunastu lat ciągle pozostaje aktualny. Epidemia koronawirusa tylko zaogniła sytuację i wyraźnie pokazała, jak braki funduszy, w tym strategicznym z punktu widzenia bezpieczeństwa społeczeństwa sektorze, przekładają się na wydajność systemu. Obecnie z racji wprowadzonych obostrzeń szpitale, które i tak miały kłopoty z utrzymaniem ciągłości finansowej, borykają się z pustymi łóżkami, rosnącym zapotrzebowaniem na środki dezynfekcyjne i odzież ochronną, a przede wszystkim brakiem perspektyw na poprawę sytuacji.

Czytaj także

Naczelna Izba Lekarska nagłośniła sytuację, w której obecnie płatnik finansuje awansem 1/12 umowy i zakłada potrzebę odpracowania pieniędzy w przyszłości.

- Za ostatnie 4 miesiące szpitale miały średnie niewykonanie ryczałtu między 25 a 37 proc. Trudno założyć, że pieniądze, które dostaliśmy awansem na utrzymanie szpitali, odrobimy. To nierealne, bo obowiązuje reżim sanitarny, który zmniejszył liczbę osób przyjmowanych. Wielu pacjentów unika szpitali, a ponadto sama wydajność szpitali jest ograniczona - poinformował dr Jerzy Friediger Członek Prezydium NRL i dyrektor szpitala im. Żeromskiego w Krakowie - Gdybyśmy chcieli 1/3 niewykonanych świadczeń odrobić w ciągu pozostałego pół roku lub roku, to musielibyśmy zwiększyć obrót o ok. 20 proc. w skali miesiąca. Kwestia rozliczenia z NFZ nadal pozostaje otwarta i stanowi podstawowy problem.

Czytaj także

Sytuacja jest równie niepokojąca w przypadku świadczeń stomatologicznych. Chodzi między innymi o dentystów, którzy prowadzą prywatne gabinety muszą zmierzyć się z ogromnymi kosztami. Obecnie obowiązują restrykcyjne wytyczne związane z systemem przyjęć pacjentów i formami zabezpieczeń, jakie powinny obowiązywać w gabinetach. Niestety w większości przypadków specjaliści pozostali sami z kosztami.

Trudna sytuacja dentystów

- To wszystko nie gwarantuje gabinetom rentowności. Trzeba również zwrócić uwagę, że zaproponowana przez NFZ podwyżka wyceny świadczeń w stomatologii dotyczy tylko 2 z 7 zakresów stomatologii i to tych, które były najgorzej wycenione. Zwiększono wycenę świadczeń endodentycznych, ale nie rozwiązuje to problemu, czy większość praktyk stomatologicznych przetrwa do przyszłego roku. Jest coraz więcej sygnałów, że gabinety rozważają w perspektywie rezygnację z realizacji świadczeń dla NFZ ze względu na ich nieopłacalność, a to z kolei może ograniczyć dostęp pacjentów do leczenia.” – mówił wiceprezes NRL Andrzej Cisło.

Czytaj także

Zaskakujący jest również brak wizji kandydatów na prezydenta w obszarze naprawy służby zdrowia. W ostatniej debacie telewizyjnej, jedyne pytanie związane ze zdrowiem dotyczyło obowiązku szczepień przeciwko koronawirusowi, co nadal pozostaje pieśnią przyszłości. Brak też jakiejkolwiek długofalowej wizji działań.

Nowe objawy koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie