Energa Basket Liga. Asseco Arka Gdynia bliżej wielkiego finału

AW
Koszykarze Asseco Arki Gdynia zrobili krok w kierunku finału Energa Basket Ligi
Koszykarze Asseco Arki Gdynia zrobili krok w kierunku finału Energa Basket Ligi Przemyslaw Swiderski
Koszykarze Asseco Arki Gdynia pokonali Anwil Włocławek 94:91 (33:23, 28:21, 16:19, 17:28) w pierwszym meczu półfinałowym Energa Basket Ligi.

Koszykarze z Gdyni fazę zasadniczą zakończyli znakomicie. Asseco Arka już w przedostatniej kolejce była pewna najlepszego rozstawienia w fazie play-off, a jej zawodnik, James Florence, został wybrany najlepszym koszykarzem fazy zasadniczej. Jednak w ćwierćfinale żółto-niebiescy napotkali problemy, których mało kto się spodziewał. W rywalizacji z Legią Warszawa Asseco Arka wygrała dopiero w piątym, decydującym meczu. Zupełnie inaczej wyglądały ćwierćfinały w wykonaniu Anwilu Włocławek. Ekipa z Kujaw gładko ograła 3:0 w serii Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski.

Pierwszy mecz półfinałowym, rozgrywanym w czwartek w Gdyni, gospodarze rozpoczęli z wysokiego „c”. Asseco Arka na przerwę schodziła z 17 punktami przewagi nad aktualnym mistrzem kraju. Spora w tym zasługa piekielnie skutecznego Josha Bostica, który w pierwszej połowie rzucił 22 „oczka”. To właśnie Bostic wziął na siebie ciężar zdobywania punktów po tym, jak goście dobrze pilnowali Jamesa Florence’a. Gdynianie seryjnie rzucali również zza łuku, trafiając 16 z 39 rzutów „za trzy”. Pomimo sporej przewagi, w drugiej części gry Anwil Włocławek zdołał odrobić straty. Co jest zaskakujące, zrobił to w czasie, kiedy na ławce siedział najlepszy zawodnik włocławian, Ivan Almeida. Po trafionej „trójce” Chase’a Simona goście wyszli nawet na prowadzenie 86:83. Jednak końcówkę starcia lepiej rozegrali podopieczni Przemysława Frasunkiewicza, którzy wygrali wymianę ciosów w ostatnich minutach meczu.
- Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Taka wygrana, wyszarpana w końcówce, smakuje podwójnie. Trudno mi ocenić pierwszą połowę, ponieważ graliśmy praktycznie idealny mecz i trafialiśmy wszystko. W drugiej połowie przydarzyły nam się straty, dlatego ta przewaga topniała, ale nieważne, iloma punktami wygraliśmy to spotkanie. Ważne, że udało nam się ten mecz wygrać - powiedział po spotkaniu trener Asseco Arki Gdynia, Przemysław Frasunkiewicz.

Z kolei Marcus Ginyard, zdobywca trzech punktów, wypowiadał się po meczu w ostrożnym tonie. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że wygrywamy w play-offach. Zdajemy sobie jednak sprawę, że zrobiliśmy kilka błędów i są elementy w naszej grze, które z pewnością możemy poprawić. Mimo to zagraliśmy świetną pierwszą połowę i ztego musimy wyciągnąć pozytywy - powiedział Ginyard.
Drugi mecz, również rozgrywany w Gdyni, zaplanowany jest na sobotę, 18 maja, na godz. 20.30. Transmisja z tego spotkania w Polsacie Sport Extra.

Asseco Arka Gdynia - Anwil Włocławek 94:91 (33:23, 28:21, 16:19, 17:28)
Asseco Arka: Bostic 27, Szubarga 16, Wyka 14, Florence 10, Wołoszyn 9, Dulkys 6, Łapeta 5, Upshaw 4, Ginyard 3, Ponitka 0, Garbacz 0.

Michał Nalepa po meczu Arka Gdynia - Wisła Kraków: Dla mnie jako kibica to utrzymanie jest bardzo ważne

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie