Emerytury kobiet - dostają średnio około 1300 złotych na rękę. To znacznie mniej, niż mężczyźni

Jolanta ZielaznaZaktualizowano 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Przemyslaw Swiderski
22 435 osób w naszym regionie do końca ub.r. skorzystało z ustawy obniżającej wiek emerytalny i złożyło wnioski o przyznanie świadczenia.

Ogółem wniosków jest więcej. W połowie grudnia było ich ponad 24 tys. Z szacunków ZUS wynikało, że w tym czasie (IV kwartał) prawo do emerytury uzyska 29,5 tys. osób.

Natomiast w kraju do końca ub.r. (od 1 września) wnioski o przyznanie emerytury z ustawy obniżającej wiek emerytalny złożyło 424 168 osób. Ale w ogóle wniosków złożono więcej. W połowie grudnia było ich ponad 460 tysięcy. Dane, ile w ubiegłym roku osób przeszło na emeryturę, będą dostępne pod koniec stycznia.

Natomiast z informacji udostępnianych przez ZUS kwartalnie wynika, że na koniec trzeciego kwartału średnio miesięcznie było 5 mln 167 tys. emerytów.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

Do końca roku ZUS wydał 395 tys. decyzji przyznających emerytury po obniżeniu wieku. To dużo więcej niż wstępnie szacowano.

Według wyliczeń ZUS, w IV kwartale 2017 r. prawo do emerytury miało zyskać 410 tys. osób, z których - jak się spodziewano - 331 tys. z uprawnienia skorzysta. Tymczasem rzeczywistość okazała się inna, wniosków wpłynęło dużo więcej.

82 tys. zawieszonych
Do końca ubiegłego roku oba oddziały zakładu ubezpieczeń w naszym regionie (bydgoski i toruński) wydały w sumie 22,2 tys. decyzji, z czego 21 tys. dotyczy ustawy.

Nie wszyscy jednak - mimo że złożyli wniosek o emeryturę - zaczęli ją pobierać. W regionie zawieszona jest - z różnych powodów - wypłata 4,3 tys. z przyznanych świadczeń. 2,8 tys. dlatego, że emeryci nie rozwiązali umowy o pracę. Jak to się potocznie mówi, tylko „dali sobie naliczyć”. Jednocześnie dostali jednak legitymacje emeryta i mogą korzystać z ulg, do których uprawnia.

W kraju takich „zawieszonych” świadczeń na koniec grudnia było ponad 82 tys.

54 tys. osób znikąd
W dalszym ciągu przeciętna kwota przyznawanej emerytury jest niska, a dla kobiet nawet bardzo niska. W regionie średnie świadczenie przyznane paniom wynosi 1569 zł (1608 zł w Bydgoszczy i 1530 zł w Toruniu), a panom - 2685 zł (odpowiednio 2825 i 2545 zł). To kwoty brutto.

W kraju jest to średnio 1614 zł (K) i 2699 zł (M). Różnica wynosi 1000 zł. To bardzo dużo na niekorzyść kobiet.

Jak przeanalizował ZUS, z tych ponad 424 tys, osób, które złożyły wnioski, tylko 172,9 tys. było aktywnych zawodowo (w tym 114,6 tys. to pracownicy).

Prawie 134 tys. osób już pobierało z ZUS jakieś świadczenie: renty, wcześniejsze emerytury, świadczenia przedemerytalne. 29,7 tys. było zarejestrowanych w PUP, a 4 tys. - ubezpieczonych przez ośrodek pomocy społecznej. Aż 54,7 tys. osób, które złożyły wniosek o emeryturę, w ogóle ostatnio nie było ubezpieczonych.

Właśnie grupa nieaktywnych zawodowo (zdecydowaną przewagę mają w niej panie) zaniża średnią.

Wysokie czy niskie świadczenia, ZUS musi mieć pieniądze na ich wypłatę. Sprzyja mu dobra sytuacja na rynku pracy, wysokie zatrudnienie i rosnące płace, od których odprowadzane są składki ubezpieczenia społecznego. Dlatego ZUS szacuje, że w 2018 roku nie będzie potrzeby zwiększenia dotacji z budżetu państwa.

Mężczyźni o tym imieniu częściej zdradzają [LISTA]

Dlaczego emerytury są coraz niższe?

Wideo

Materiał oryginalny: Emerytury kobiet - dostają średnio około 1300 złotych na rękę. To znacznie mniej, niż mężczyźni - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie