Eliminacje igrzysk olimpijskich Tokio 2020, reprezentacja...

    Eliminacje igrzysk olimpijskich Tokio 2020, reprezentacja Polski siatkarzy. Wilfredo Leon przyciągnie do Ergo Areny tłumy kibiców

    Rafał Rusiecki

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Na zdjęciu: Wilfredo Leon i Andrea Anastasi

    Na zdjęciu: Wilfredo Leon i Andrea Anastasi ©Sylvia Dabrowa

    Jeszcze przed ubiegłorocznymi mistrzostwami świata trwała dyskusja, w jakim wymiarze reprezentacji Polski pomoże Wilfredo Leon. Niesamowity Kubańczyk, od 2015 roku z polskim paszportem, będzie mógł pokazać umiejętności w sierpniu w hali Ergo Arena.
    Na zdjęciu: Wilfredo Leon i Andrea Anastasi

    Na zdjęciu: Wilfredo Leon i Andrea Anastasi ©Sylvia Dabrowa

    Pomoc obecnego przyjmującego Sir Sicomy Colussi Perugia podczas mistrzostw świata w Bułgarii i we Włoszech nie była potrzebna. Trener Vital Heynen i jego wybrańcy spisali się fenomenalnie. Miewali dołki, ale w najważniejszych starciach zaskakiwali cały siatkarski świat, w efekcie znów pokonując w wielkim finale Brazylijczyków i broniąc mistrzowskiego tytułu.

    Nie zmienia to faktu, że niespełna 25-letni Wilfredo Leon może wnieść do reprezentacji Polski wiele jakości. Pogodny siatkarz mocno zabiegał o to, aby uzyskać polski paszport. Coraz lepiej radzi sobie z naszym językiem, a wielką pomoc ma tutaj w osobie pochodzącej z Torunia żony Małgorzaty. Razem odwiedzili już wiele polskich miast, w tym m.in. Gdańsk.

    Kibice czekają na występy Wilfredo Leona w meczach o stawkę. 24 lipca mija mu reprezentacyjna karencja. A to oznacza, że w sierpniowym turnieju interkontynentalnym w Ergo Arenie będzie mógł pokazać się szerszej publiczności. A fani siatkówki czekają na ten moment z wypiekami na twarzy. Wielu z nich przyciągnie do hali właśnie Kubańczyk.

    Co ciekawe, to będzie trzecie podejście Leona do turnieju olimpijskiego. Dwa wcześniejsze to oczywiście próby z reprezentacją Kuby. Były siatkarz Zenitu Kazań już jako 14-latek zadebiutował w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Pekinie (2008). Później starał się także o przepustkę do Londynu (2012), ale ta sztuka także się nie udała. Czy trzecie podejście będzie w końcu udane?

    Wilfredo Leona, Bartosza Kurka, Piotra Nowakowskiego i spółkę niewątpliwie czekać będzie w Ergo Arenie trudne zadanie. Tunezja to nie jest rywal, na którym można się potknąć. Słowenia to z kolei przeciwnik, na którego trzeba uważać. Nie ma jednak wątpliwości, że decydujące dla awansu będzie starcie z Francją.

    „Trójkolorowi” na ostatnich mistrzostwach świata zajęli siódme miejsce. Nie przebrnęli drugiej fazy turnieju. Wygrali w niej co prawda z Polakami 3:1, ale straty z pierwszej części czempionatu okazały się za duże. Podopieczni trenera Heynena w trzech setach byli w zasadzie bezradni. Potrafili dojść do granicy zaledwie 18 punktów. Niesamowity Earvin N’Gapeth zdobył wówczas 26 punktów, 16 dołożył atakujący Stéphen Boyer, a 13 przyjmujący Kevin Tillie.

    Biało-czerwoni w Ergo Arenie będą znów musieli uważać głównie na tego pierwszego. 28-letni N’Gapeth to gwiazda światowego formatu. Jego pojedynki z dwoma polskimi „strzelbami”, czyli Bartoszem Kurkiem i Leonem, mogą być ozdobą turnieju interkontynentalnego.

    - Kibice za Francją nie jeżdżą, to nie jest Finlandia czy Estonia - przekonuje Andrzej Trojanowski, dyrektor biura prezydenta Gdańska ds. sportu. - W ten sposób będzie w hali więcej miejsc dla Polaków, dla gdańszczan. Uważam, że będą komplety na widowni, bo to hit. A jeśli Polacy ten turniej wygrają, to mamy to z głowy i nie trzeba się będzie martwić innymi turniejami, kombinacjami. Wtedy jesteśmy na igrzyskach.

    A Ergo Arena dla Polaków jest szczęśliwa. Na 17 meczów 13 wygrali. Zresztą to siatkarski mecz z Brazylią był sportowym otwarciem hali na granicy Gdańska i Sopotu. Ostatni raz biało-czerwoni grali tutaj w 2017 roku w fazie grupowej mistrzostw Europy.

    Walka toczy się o 11 miejsc na turniej olimpijski. 12. zajmuje gospodarz, czyli Japonia. Sześć drużyn narodowych zostanie wyłonionych po sierpniowych turniejach kontynentalnych, gdzie awans uzyskają najlepsi z czterozespołowych grup. Drugą fazą będzie pięć turniejów kontynentalnych, w których wystąpią najlepsze zespoły z rankingów kontynentalnych, a które nie przebrnęły przez pierwszą fazę. Nikogo nie trzeba przekonywać, że w przypadku Europy będzie to bardzo trudne zadanie.

    Turnieje (9-11 sierpnia)

    Grupa A: Brazylia (1 drużyna rankingu FIVB), Egipt (13), Bułgaria (14), Portoryko (24)
    Grupa B: Stany Zjednoczone (2), Belgia (12), Holandia (15), Korea Południowa (28)
    Grupa C: Włochy (3), Serbia (10), Australia (16), Kamerun (23)
    Grupa D: Polska (4), Francja (9), Słowenia (17), Tunezja (22)
    Grupa E: Rosja (5), Iran (8), Kuba (18), Meksyk (21)
    Grupa F: Kanada (6), Argentyna (7), Finlandia (19), Chiny (20).

    Plebiscyt Sportowiec Roku 2018 na Pomorzu Dziennik Bałtycki




    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bilety

    Major (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A wiadomo kiedy ruszy sprzedaż biletów?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    trzeba poczekać

    Zgłoś naruszenie treści

    na oficjalne stanowisko FIVB :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    "Pomaganie przez gotowanie". Nasza akcja charytatywna!

    POMORZE - region wolności

    POMORZE - region wolności

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!