Elektrownia Północ nie powstanie? Inwestor wycofał wniosek o pozwolenię na budowę napowietrznej linii

Redakcja
projekt budowy Elektrowni Północ
projekt budowy Elektrowni Północ mat. prasowe
Toczące się od grudnia 2014 r. postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę napowietrznej linii, którą prąd wytwarzany w planowanej pod Rajkowami (gm. Pelplin) elektrowni węglowej będzie kierowany do sieci energetycznej, umorzył starosta tczewski. - To następstwo wycofania wniosku przez samego inwestora - tłumaczy Marcin Stolarski, rzecznik Starostwa Powiatowego w Tczewie.

Polenergia Elektrownia Północ SA zdecydowała się na taki krok, ponieważ nie była w stanie uzupełnić niezbędnej do uzyskania pozwolenia dokumentacji. Jak twierdzą organizacje ekologiczne, które są stronami w postępowaniu, inwestor próbował przedłużać postępowanie i złożył wniosek o zawieszenie sprawy do czasu uzyskania wymaganych prawem dokumentów. Z uwagi na sprzeciw strony społecznej w sierpniu br. starosta tczewski odmówił jednak zawieszenia postępowania.

- Mamy problem z uzyskaniem pozwolenia na wyłączenie gruntów pod projektowaną linią z produkcji leśnej - wyjaśnia nam Piotr Maciołek, prezes zarządu spółki. - Brakuje uzgodnień z Lasami Państwowymi, dlatego stwierdziliśmy, że wycofamy wniosek, uzupełnimy go o brakujące porozumienie i złożymy go do starostwa w Tczewie ponownie. Myślę, że stanie się to do końca tego roku. Uzyskaliśmy już podobne pozwolenie ze starostwa w Starogardzie Gd., więc mamy pewność, że dokumentacja jest przygotowana w sposób właściwy.

Inwestor mówi o wykonaniu kroku w tył, aby następnie zrobić dwa kroki do przodu, a ekolodzy z kolei uważają, że umorzenie postępowania to jedyne wyjście w tej sytuacji.

- Starosta nie mógł postąpić inaczej, ponieważ nie można wydać pozwolenia na budowę na podstawie wybrakowanej dokumentacji. To sygnał, że losy tej inwestycji są coraz bardziej niepewne - komentuje Radosław Ślusarczyk z koalicji Stop Elektrowni Północ.

Przypomnijmy, że elektrownia wciąż nie ma pozwolenia zintegrowanego, bez którego inwestor nie mógłby uruchomić bloków, ani prawomocnego pozwolenia na budowę. W Urzędzie Wojewódzkim trwa rozpatrywanie odwołań stron postępowania. Coraz częściej mówi się też o możliwości sprzedaży projektu elektrowni.

- Projektu na pewno nie porzucamy - podkreśla Piotr Maciołek. - Zakładamy jego sprzedaż, ale to tylko element strategii grupy, aby realizować go z dodatkowym podmiotem. To ewentualność, o której, jako spółka giełdowa, musimy informować.

autor: Przemysław Zieliński, p.zielinski@prasa.gda.pl
 

 

Tak wygląda pierwszy, polski samochód elektryczny, Izera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie