reklama

Ekstraliga rugby. Mentalny spokój mistrzów Polski. Ogniwo Sopot lepsze od Lechii Gdańsk w derbach Trójmiasta, porażka Arki Gdynia

Adam Mauks
Fot. Karolina Misztal
Ostatni tegoroczny mecz stoczyły w sobotę piętnastki Lechii i Ogniwa. Derby zasłużenie wygrali mistrzowie Polski, ale Lechia nie musi wstydzić się tego występu.

Gdańszczanie swojej szansy upatrywali w silnym młynie i braku kontuzjowanych w Ogniwie Mateusza Plichty i Wojciech Piotrowicza, czyli łączników młyna i ataku. Po dobrej w wykonaniu Lechii pierwszej połowie pachniało niespodzianką, ale w drugiej biało-zielonym zabrakło koncentracji w obronie, co przy szybkim ataku Ogniwa musiało przynieść korzystny wynik dla sopocian. Inna sprawa, że Ogniwo wykazało się na boisku dojrzałością mentalną, konsekwencją w grze i dokładnością. Sopocianie zwłaszcza w drugiej połowie popełnili mniej błędów od Lechii.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne cheerleaderki olśniewają urodą ZDJĘCIA

W przerwie meczu władze Lechii podziękowały wiceprezydentowi Gdańska Piotrowi Grzelakowi i dyrektorowi biura prezydenta Gdańska Markowi Bonisławskiemu za okazaną pomoc. Obaj dostali klubowe koszulki. Oprócz nich na trybunach stadionu przy ul. Grunwaldzkiej można było dostrzec m.in. prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, siedzącego wśród kibiców Ogniwa, głośno dopingujących swoją drużynę. - To był powrót z dalekiej podróży, ale cieszę się, że udało nam się wygrać za 5 punktów, mimo problemów kadrowych - powiedział trener Ogniwa Karol Czyż. - Nie potrafimy przez cały mecz utrzymać porządku w swojej grze - dodał trener Lechii Jurij Buchało. W drugiej połowie zabrakło naszej presji na Ogniwo, ale na wiosnę będziemy mocniejsi - dodał.

- Wiedzieliśmy, że Lechia ma silną formację młyna, ale my też mamy swoje atuty, które wykorzystaliśmy - powiedział kapitan sopockiego Ogniwa Piotr Zeszutek.

Na ostatnim miejscu w tabeli spędzą zimę rugbiści Arki Gdynia, którzy przegrali w Lublinie z Budowlanymi. Jeśli gdyńskie „Buldogi” chcą się utrzymać w ekstralidze na wiosnę muszą grać dużo skuteczniej.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Lechia Gdańsk - Ogniwo Sopot 16:22 (13:5)

Punkty dla Lechii: Paweł Boczulak 9, Grzegorz Buczek 7 - Łukasz Szablewski 5, Władysław Grabowski 5, Dwayne Burrows 5, Dmitrij Mokrecow 5, Vian Riekert 2

Lechia: Gigaszwili, Buczek, Witoszyński - M.Krużycki, Lademann - K.Krużycki, Płonka, Ciwciwadze - Janeczko - Boczulak - Makar, K.Bracik, Wójtowicz, M.Bracik - Malinin oraz Kacprzak, Olszewski, Smoliński, Stolarz, Kossakowski, Górniewicz, Niespodziany

Ogniwo: Marcin Wilczuk, Karol, Bysewski - Anuszkiewicz, Powała-Niedźwiedzki - Grabowski, Przychocki, Zeszutek - Szablewski - Riekert - Czasowski, Olszewski, Mrowca, Burrows - Żuk oraz Mokrecow, Mariusz Wilczuk, Burek, Wojtkuński, Wołowczyk, Ciechanowicz, Drewczyński, Zając

Budowlani Lublin - Arka Gdynia 29:19 (17:0)

Punkty dla Arki: Giga Szerazadiszwili 5, Łukasz Kasperek 5, Piotr Bojke 5, Szymon Sirocki 4

Arka: Bartkowiak, Plichta, Dzabakidze - Ziętkowski, Zypper - Łomakin, Kuzimski, Gajowniczek - Szerazadiszwili - Bordowski - Wolszon, Hluskow, Sirocki, Szyc, Rączkowski

Złoty but: Robert Lewandowski i Kamil Wilczek w czołówce

Press Focus

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie