Ekstraliga rugby: Lechia Gdańsk przegrała z Budowlanymi Łódź

Adam Mauks
Tomasz Bolt/Polskapresse
Rugbiści Arki zdeklasowali w Gdyni Ogniwo Sopot w 3 kolejce ekstraligi. Po takim wyniku po raz kolejny nasuwa się pytanie, czy Arka w tym sezonie jest tak silna, czy liga tak słaba.

Jeszcze niedawno w polskiej ekstraklasie rugby rządziły trzy kluby, czyli Arka Gdynia, Lechia Gdańsk i Budowlani Łódź. Od kiedy finansowe i organizacyjne problemy ma klub z Łodzi, na placu boju o tytuł mistrza Polski pozostały tylko dwie trójmiejskie piętnastki. Czerwcowy finał w Gdyni był tego potwierdzeniem. Obecny sezon zapowiada się na kolejną, coraz bardziej wyraźną dominację klubów z Trójmiasta.

Dla naszych kibiców nie jest to powód do zmartwień, patrząc jednak na całość polskiego rugby - wygląda to źle. Jeśli o wygraną w lidze walczy coraz mniej drużyn, to trudno będzie także trenerom kadry narodowej Markowi Płonce i jego asystentowi Dariuszowi Komisarczukowi wyselekcjonować na tyle silną grupę zawodników, by ci sprostali wymaganiom kibiców. A ci będą chcieli oglądać wygrane biało-czerwonych. Tym bardziej że reprezentacja ma być oparta na zawodnikach grających na co dzień w Polsce.

Dziś wygląda to tak, że kadra to Trójmiasto wsparte polskimi zawodnikami grającymi we Francji, ale wywodzącymi się z... Trójmiasta. Biorąc pod uwagę oczywiste cele Lechii, która broni tytułu, i Arki, która chce go odzyskać, powstaje kolejny dylemat - jak długo i do jakiego stopnia klubowi trenerzy tych drużyn będą chcieli pomagać reprezentacji, wysyłając swoich zawodników na zgrupowania i mecze kadry, gdzie rugbiści - co także oczywiste - będą ryzykować kontuzję?

Sobotni mecz w Gdyni był kolejnym nierównym pojedynkiem pretendenta do mistrzostwa i beniaminka ekstraligi, który publiczności nie mógł rozgrzać do czerwoności. Arka zdobyła 5 punktów, Ogniwo było za słabe, by wywalczyć choćby jeden. Takich meczów w polskiej lidze będzie więcej...

W Łodzi doszło do niespodzianki, biorąc pod uwagę aktualne możliwości Budowlanych. Mistrzowie Polski do Gdańska wrócili bez wygranej i punktu bonusowego, przegrywając z łodzianami różnicą 8 punktów.

Budowlani Łódź - Lechia Gdańsk 23:15 (8:8)

Punkty dla Lechii: Karol Hedesz i Marek Płonka po 5, Rafał Janeczko 3, Tomasz Rokicki 2.

Lechia: Witoszyński, Buczek, Zieliński - Lademan, Nowak - Hedesz, Majcher, Wantoch-Rekowski - Piszczek - Janeczko - Płonka, Wilczuk, Rokicki, Wójcik - Kwiatkowski oraz Klusek, Wenta, Plich, Płoński, Gardziewicz, Kochański.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Budowlaniec

Nie ma co się dziwić, że przegrali jeśli nie potrafią pod swoim polem piłki złapać i piłka wychodzi w aut ;-)

Dodaj ogłoszenie