Ekstraliga rugby. Buldogi chcą wygrać z Gladiatorami

Adam Mauks
Adam Mauks
Dwie drużyny z Pomorza powalczą o miejsce w ekstralidze rugby
Dwie drużyny z Pomorza powalczą o miejsce w ekstralidze rugby Filip Olejowski
To będzie mecz bez precedensu w historii polskiego rugby. W sobotę na bocznym boisku stadionu przy ul.Olimpijskiej piętnastka Arki Gdynia zagra z Arką Rumia o miejsce w ekstralidze na sezon 2019/20.

W sobotę o godz. 13 dojdzie do meczu drużyn, które mają nie tylko Arkę w nazwie, ale także wspólne korzenie.

- Kiedy w Gdyni był boom na rugby, w Rumi powstała drużyna, w której ogrywali się niektórzy zawodnicy z Gdyni - mówi Dariusz Komisarczuk, trener Arki Gdynia i założyciel tego klubu. - To prawda, że Arka Rumia może być postrzegana jako młodsza siostra Arki Gdynia, ale dziś to dwa odrębne, autonomicznie działające, kluby - dodaje. To, że Arka z Rumi tak fajnie sobie radzi, to także zasługa Michała Pasiecznego, byłego rugbisty Arki Gdynia, dziś burmistrza Rumi. Dla „Buldogów” z Gdyni ten mecz jest obowiązkiem. Arkowcy zajęli ostatnie miejsce w ekstralidze, przegrali wszystkie 9 spotkań, zdobywając tylko jeden bonusowy punkt. To jest najtrudniejszy od lat sezon dla gdyńskiego rugby. Aby utrzymać miejsce w ekstralidze gdynianie muszą wygrać. - Musimy i chcemy wygrać w sposób przekonujący, czyli taki, który dam nam argumenty do tego, by być w ekstralidze. Jeśli będzie inaczej, to znaczy, że nie nadajemy się do gry w elicie - mówi jasno Komisarczuk.

Trenerem Arki Rumia, która wygrała rozgrywki I ligi jest kolega Dariusza Komisarczuka - Paweł Nowak. Obaj przed laty grali w gdyńskiej Arce i reprezentacji Polski. Nowak zdaje sobie sprawę jakie wyzwanie czeka jego podopiecznych, ale nie tworzy dodatkowej presji.

- Ponad połowa naszej drużyny to ludzie po 40-tce - mówi popularny „Junior”. Wiem z kim graliśmy do tej pory, jakie są nasze sportowe możliwości, ale wyjdziemy na boisko, by wygrać, bo taki cel powinien przyświecać każdemu sportowcowi - dodaje trener „Gladiatorów” z Rumi. - Bez względu na to, kto przegra ten mecz, to i tak wygra Arka - dodaje z uśmiechem Paweł Nowak.

Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz poznali rywali w I rundzie Wimbledonu. "Nie jest to wyjątkowo korzystne losowanie"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie