Egzamin ósmoklasisty i matura na przełomie czerwca i lipca. Kiedy uczniowie wrócą do szkół? Decyzja rządu w tym tygodniu

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
Zajęcia w szkołach są zawieszone do 26 kwietnia Grzegorz Olkowski / Polska Press
Kiedy powrót do szkoły, kiedy odbędzie się egzamin ósmoklasisty czy matura - te pytania zadają sobie codziennie uczniowie, ich rodzice, a także nauczyciele. Minister edukacji narodowej przyznał we wtorek, że w tym tygodniu zapadnie decyzja ws. zajęć w szkołach. Najprawdopodobniej lekcje dalej będą odbywały się zdalnie, za pośrednictwem internetu. Z kolei premier Mateusz Morawiecki uważa, że egzaminy - ósmoklasisty, zawodowy i matura - mogłyby odbyć się "prawdopodobnie pod koniec czerwca lub na początku lipca".

Zajęcia zostały zawieszone do niedzieli 26 kwietnia, dlatego pod koniec tego tygodnia rząd musi podjąć kolejne decyzje.

- Wydaje się, że w chwili obecnej, raczej będzie decyzja o kolejnym przedłużeniu zamknięcia szkół działających w formie tradycyjnej - przyznał we wtorek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski w "Kwadransie politycznym" w TVP1.

Czy uczniowie wrócą do szkół jeszcze przed wakacjami? - Możliwe, ale to zależy od tego, co będzie się działo z epidemią, liczbą zachorowań, czy ona będzie spadała - przyznał minister.

Minister nie wykluczył, że powstanie "mapa drogowa" powrotu do szkół. Jednym z możliwych wariantów jest etapowy powrót uczniów do szkół, jako pierwsi do tradycyjnych zajęć wróciliby najmłodsi uczniowie - w wieku przedszkolnym. Chodzi o to, by ich rodzice mogli wrócić do pracy w czasie "odmrażania gospodarki".

Minister wykluczył scenariusz w którym lekcje odbywałyby się na kilka zmian. - Uczniowie i tak będą spotykać się w jednym budynku - zauważył. - System zmianowy nie spełniłby funkcji - podsumował .

Czytaj także

Czy i kiedy odbędą się egzaminy i matura

- Planujemy przeprowadzić te egzaminy, mamy nadzieję, że liczba zachorowań nie będzie gwałtowanie wzrastała. Plan, który przyjęliśmy, mocno stłumił rozwój epidemii - stwierdził Piontkowski.

Minister stwierdził, że egzaminy (ósmoklasisty, matura, zawodowy) mogłyby odbyć się na początku czerwca. - Postaramy się przedstawić za kilka, kilkanaście dni taki harmonogram, który według nas mógłby zostać zrealizowany. Jego realizacja będzie zależała od tego, co będzie się działo z rozwojem epidemii w Polsce - podsumował.

O innych terminach mówi premier Mateusz Morawiecki.

- Matury, egzaminy zawodowe, egzaminy ósmoklasistów na pewno się odbędą. Prawdopodobnie odbędą się pod koniec czerwca lub na początku lipca. O dokładnej dacie postaramy się poinformować na cztery, a najpóźniej na trzy tygodnie przed egzaminami. Będziemy je organizować w taki sposób, żeby były maksymalnie bezpieczne, tzn. ze sporym dystansem, korzystając ze wszystkich możliwych przestrzeni na terenie placówek szkolnych. Myślę, że pogoda letnia będzie dopisywać, dopomagać, żeby takie egzaminy mogły być przeprowadzone – przekonywał w trakcie sesji pytań na Facebooku premier.

Czytaj także

Czytaj także

Czytaj także

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PRACA CZEKA !

obiboki i tak do szkoly nie powinny chodzic ,od razu powinny isc do roboty na tasme , po co tracic czas na wkladanie do glow czegokolwiek jesli te glowy i tak nie chca nic przyswoic ,

N
NO PROBLEM

Jeżeli ktoś się uczył to matura jest formalnością

G
Gość
22 kwietnia, 9:37, Gość:

Panie Premierze z całym szacunkiem, ale ja swojego dziecka do szkoły nie puszczę ! To nie jest królik doświadczalny i nie będę ryzykować jego życiem i zdrowiem ! Dobrze jest teraz jak jest bezpieczny w domu i uczy się zdalnie pod moją opiekę. W życiu się na to nie zgodzę bo jeszcze pozaraża całą rodzinę. Myślmy logicznie i nie podejmujmy bzdurnych decyzji. Szkoły muszą zostać zamknięte zwkaszcza, że te najmłodsze dzieci do 10 roku życia nabywają pełną odporność po 10 roku życia. Jaka w tym logika tym bardziej że dostęp do lekarza w przychodni jest utrudnuony i tylko w formie teleporady. Ludzie no przecież to niegrzeczne.

Uwagi kierować do wysokopłatnego prezesa ZNP - on wie wszystko najlepiej

G
Gość
21 kwietnia, 21:16, Paulina Rybarczyk:

Moje dziecko ma isc sie zarazic do szkoly bo chodzi do najmlodszej klasy niech rzad mysli co mowi !Zaden rodzic sie na to nie zgodzi....

do pracy mozna chodzic jak gdyby nigdy nic a do szkoly juz nie?

bo co? w szkolach wirusy a w pracy sterylnie?

myslec myslec

G
Gość
21 kwietnia, 21:16, Paulina Rybarczyk:

Moje dziecko ma isc sie zarazic do szkoly bo chodzi do najmlodszej klasy niech rzad mysli co mowi !Zaden rodzic sie na to nie zgodzi....

ale isc na wybory to sie zgodzisz?

mysl !!

G
Gość

Panie Premierze z całym szacunkiem, ale ja swojego dziecka do szkoły nie puszczę ! To nie jest królik doświadczalny i nie będę ryzykować jego życiem i zdrowiem ! Dobrze jest teraz jak jest bezpieczny w domu i uczy się zdalnie pod moją opiekę. W życiu się na to nie zgodzę bo jeszcze pozaraża całą rodzinę. Myślmy logicznie i nie podejmujmy bzdurnych decyzji. Szkoły muszą zostać zamknięte zwkaszcza, że te najmłodsze dzieci do 10 roku życia nabywają pełną odporność po 10 roku życia. Jaka w tym logika tym bardziej że dostęp do lekarza w przychodni jest utrudnuony i tylko w formie teleporady. Ludzie no przecież to niegrzeczne.

M
Milena

🤦

P
Paulina Rybarczyk

Moje dziecko ma isc sie zarazic do szkoly bo chodzi do najmlodszej klasy niech rzad mysli co mowi !Zaden rodzic sie na to nie zgodzi....

Dodaj ogłoszenie