Edukacja domowa w Polsce: Ustawa Zakrzewskiego rewolucją w skali Europy

Partnerem cyklu jest Inny Wymiar Agencja Interaktywna
Ustawa Zakrzewskiego o edukacji domowej konsultowana w Belwederze
Ustawa Zakrzewskiego o edukacji domowej konsultowana w Belwederze
Już dawno żaden temat nie połączył polityków z każdej strony sceny politycznej. Polska może stać się europejskim potentatem edukacji domowej. Politycy ze wszystkich opcji są jednomyślni: Potężna w tym zasługa prof. Pawła Zakrzewskiego, pioniera spersonalizowanego nauczania.

W sprawie ułatwień w dostępie do edukacji domowej, zarówno w Sejmie jak i w Senacie, panowała nadzwyczajna jednomyślność. Wspólnie głosowali posłowie PiS, PO, PSL, Polski 2050, Kukiz'15, a nawet Konfederacji. Aż 393 parlamentarzystów było za i tylko trzech przeciw. W Senacie poparło go aż 94 na 100 senatorów. Nikt nie był przeciw.

−Tytaniczną pracę w tym zakresie wykonał prof. Paweł Zakrzewski, polski propagator i pionier edukacji domowej – uważa prof. Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości. - To on przez lata lobbował i otwierał oczy rodzimym politykom. Pokazywał, którą drogą powinniśmy pójść, by wprowadzić innowacyjny model nauczania domowego. Śmiało można ostatnie zmiany w prawie nazwać Ustawą Zakrzewskiego – dodaje Karski.

Co ciekawe dokładnie w tym samym tonie wypowiada się posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska

−Gdyby nie determinacja Pawła Zakrzewskiego, zmiany i ułatwienia w dostępie do edukacji domowej nad Wisłą musiałyby poczekać jeszcze wiele lat. Jego zaangażowanie jest nie do przecenienia. Osobiście znam kilkudziesięciu parlamentarzystów, którzy zmienili zdanie i docenili anglosaski model spersonalizowanego nauczania. W tym miejscu chciałabym więc podziękować prof. Pawłowi Zakrzewskiemu, bo sama jestem orędowniczką wolnego wyboru w oświacie.

A co dokładnie wprowadza „Ustawa Zakrzewskiego”?

Będąc precyzyjnym jest to nowelizacja już istniejącej ustawy. Ale zmiany, które propagował Zakrzewski są rewolucyjne.

Po pierwsze nowelizacja znosi obowiązek przypisania ucznia w edukacji domowej do szkoły w tym województwie, w którym mieszka. Oznacza to, że każdy uczeń może wybrać i skończyć dowolną placówkę w kraju. Mając fatalną ofertę edukacyjną w swoim regionie, może być absolwentem najbardziej prestiżowej placówki w Polsce, wcale do niej nie jeżdżąc.

Drugą konkretną zmianą jest zniesienie wymogu uzyskiwania opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej dla rozpoczęcia edukacji domowej. Skraca to drogę administracyjną i ułatwia wymogi formalne.

−Niezwykle istotne jest, że cały proces edukacji domowej jest kompletnie darmowy. Uczestniczyć w nim może każdy uczeń, a subwencja oświatowa idzie wraz z uczniem do dowolnie wybranej szkoły. Rodzice nie ponoszą więc żadnych kosztów – tłumaczy poseł prof. Killion Munyama.

Na zakończenie każdego roku szkolnego uczeń będzie musiał jedynie przystąpić do egzaminów z materiału przewidzianego dla danego rocznika. Wyniki egzaminów będą podstawą do promocji do następnej klasy.

Uczniowie w edukacji domowej otrzymują świadectwa takie same jak uczniowie uczący się w tej szkole, mają też legitymacje szkolne i korzystają z tych samych uprawnień.

Monika Kwiatkowska, prawnik i edukatorka domowa z Trójmiasta, od lat mieszkająca z mężem Anglikiem w Londynie mówi wprost.

- Naszą przygodę z edukacją pozaszkolną rozpoczęliśmy kilkanaście lat temu. Głównym powodem był wyjazd z dzieciakami za granicę. Zaangażowaliśmy się wtedy w działalność Stowarzyszenia Unia Rodzin, którego prezesem był prof. Paweł Zakrzewski. Uczestniczyliśmy w zajęciach klubu edukacyjnego w Londynie, a egzaminy raz w roku zdawaliśmy w Polsce. Było to najlepsze rozwiązanie w naszej sytuacji. Świetna przygoda – bardzo miło wspominamy ten czas.

W roku szkolnym 2019/2020 w Polsce oficjalnie w edukacji domowej nauczanych było ok. 11 tys. uczniów, a obecnie już ponad 15 tys.

Dodaj ogłoszenie