MKTG SR - pasek na kartach artykułów

ECS nie zgadza się z zarzutami urzędników

Ewelina Oleksy
30-lecie Solidarności uświetniła m.in. Marianne Faithfull
30-lecie Solidarności uświetniła m.in. Marianne Faithfull fot. anna arent-mendyk
Europejskie Centrum Solidarności nie zgadza się z zarzutami, jakie instytucji stawia Urząd Miejski w Gdańsku. Chodzi o wyniki kontroli, jaką magistrat przeprowadzał w ECS między październikiem i listopadem.

Biuro Kontroli w magistracie sprawdzało, jak instytucja wydała 11 mln zł dotacji Ministerstwa Kultury na organizację widowiska z okazji 30-lecia Solidarności. W rezultacie stwierdzono 10 przypadków naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych, w tym pięć, w których brak było podstaw do zastosowania trybu zamówienia z wolnej ręki.

Wydatki związane z zamówieniami, w których dopatrzono się nieprawidłowości, wynoszą 9,3 mln zł. - Nie wskazaliśmy winnych. Pozostawiamy to rzecznikowi dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Gdańsku - informuje Michał Piotrowski z gdańskiego magistratu.

Czytaj więcej o zarzutach wobec ECS

W raporcie pokontrolnym urzędnicy wskazują m.in. na wadliwy system i sposób rejestracji umów (na większości nie było pieczątek potwierdzających datę wpływu umowy do wydz. finansowo-księgowego) oraz brak dostatecznego nadzoru nad całością przedsięwzięcia. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy zamówień związanych z produkcją i koordynacją widowiska w reżyserii Roberta Wilsona. Mimo to w czwartek Rada Miasta głosami PO zatwierdziła sprawozdanie finansowe ECS za ubiegły rok. Opozycja była przeciw i apelowała, by je odrzucić.

Teraz radni PiS nie wykluczają, że o sprawie poinformują prokuraturę.
- Na razie czekamy na pełną treść raportu, bo jeszcze jej nie dostaliśmy. Musimy uzyskać odpowiedzi na sporo pytań i nie wykluczamy, że później skierujemy kroki do prokuratury - potwierdza Kazimierz Koralewski, wiceprzewodniczący klubu PiS.

ECS w piątek odparło zarzuty. Aleksandra Dulkiewicz z biura ECS poinformowała, że stwierdzenie, iż instytucja naruszyła ustawę o zamówieniach publicznych, nie oddaje stanu faktycznego i prawnego.

- ECS i Biuro Zamówień Publicznych Urzędu Miejskiego pozostały przy odmiennych stanowiskach co do prawidłowości zastosowanych trybów udzielania zamówień publicznych w ramach organizacji widowiska Roberta Wilsona - mówi Dulkiewicz. - Wobec tego zleciliśmy niezależnym ekspertom wydanie opinii, która jednoznacznie potwierdziła słuszność stanowiska ECS. O naruszeniu przepisów ustawy oraz jakimkolwiek uszczerbku finansów publicznych nie może być zatem mowy - podkreśla Dulkiewicz.

Podkreśla też, że rzecznik dyscypliny finansów publicznych nie wszczął jeszcze postępowania w tej sprawie. - Sprawę bada i albo postawi zarzuty, albo nie. Czekamy na decyzję - zaznacza Dulkiewicz. W ECS od początku jego działalności przeprowadzono w sumie 7 kontroli. Żadna z nich nie zakończyła się postawieniem zarzutów instytucji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki