Działki w ręce miasta

    Działki w ręce miasta

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jest wielka szansa na to, że już od wiosny przyszłego roku z okolic centrum Gdyni znikać zaczną zaniedbane ogrody działkowe, a teren, przejęty przez miasto, zostanie zagospodarowany tak, jak przystało na standardy nowoczesnego miasta. Władze Gdyni negocjują właśnie w tej sprawie z Polskim Związkiem Działkowców, odbyły się pierwsze spotkania.
    Miasto za ponad sześć hektarów gruntów przy al. Zwycięstwa, a także ul. Halickiej nieopodal węzła Macieja Brzeskiego, proponuje tereny przy ul. Zielonej, z dala od miejskiego zgiełku, lub też ekwiwalent za nakłady, które działkowcy ponieśli, urządzając ogrody w pobliżu centrum.
    - To rozwiązanie korzystne zarówno dla działkowców, jak i dla gminy - mówi Tomasz Banel, naczelnik Wydziału Polityki Gospodarczej i Nieruchomości Urzędu Miasta Gdyni.
    - Tym bardziej, że w przypadku Rodzinnych Ogrodów Działkowych "Stokrotka", przy alei Zwycięstwa, zleciliśmy już specjalistyczne badania gleby, a ich wyniki, które zanieśliśmy naszym kolegom z Wydziału Ochrony Środowiska, nie pozostawiają wątpliwości. Teren w pobliżu tak ruchliwej, przelotowej ulicy Trójmiasta, jest mocno skażony ołowiem. Wypoczynek i uprawianie warzyw i owoców w takich warunkach nie ma większego sensu. Wyniki zresztą przesłaliśmy do wiadomości działkowcom.

    Miasto chciałoby w pierwszej kolejności przenieść właśnie ROD "Stokrotka", przy al. Zwycięstwa, oraz zajmujący powierzchnię 5,5 hektara ROD im. Adama Mickiewicza, przy ul. Halickiej, niedaleko stacji SKM Gdynia Redłowo. Na terenie Stokrotki znajduje się 50 działek. Bardziej skomplikowana jest sytuacja z działkowcami z ROD im. A. Mickiewicza, bo mieszka tam ponad 50 rodzin. Uchwalony plan zagospodarowania tej części Małego Kacka nie dopuszcza jednak w tym miejscu funkcji mieszkaniowej, a jedynie przemysłowo-usługową.

    - Docelowo działki muszą zniknąć - nie ma wątpliwości Tomasz Banel. - Do PZD wysłaliśmy już zaproszenie na kolejne rozmowy. Chcemy rozwiązać tę sytuację tak, aby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Prezydent Gdyni zobowiązał mnie, bym wspólnie z Zarządem Dróg i Zieleni w Gdyni opracował wstępny harmonogram, na podstawie którego ogrody mogłyby zostać przeniesione na ulicę Zieloną.

    Maciej Karmoliński, dyrektor ZDiZ twierdzi, że przenoszenie działek będzie dla podległych mu pracowników zupełnie nowym doświadczeniem. - Nigdy czegoś takiego nie robiliśmy - mówi. - Prezydent Gdyni rzeczywiście jednak zobowiązał nas, abyśmy przyjrzeli się sprawie. Wiadomo, że do nowych działek trzeba będzie doprowadzić wodę, wybudować drogi, oznakować je.

    Gdyby miastu udało się dogadać z działkowcami w sprawie przeniesienia Stokrotki i ROD A. Mickiewicza, przejęte ponad 6 ha gruntu warte byłoby co najmniej 30 mln zł. Waldemar Lewandowski z Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców w Gdańsku informuje tymczasem, że działkowcy proponowali urzędnikom współpracę także w sprawie przeniesienia innych działek, po drugiej stronie al. Zwycięstwa, między aleją a torami. Władze Gdyni w tym akurat temacie muszą jednak postępować ostrożnie.

    - Przeniesienie tych działek raczej nie wchodzi w rachubę, bo mieszkają tam ludzie, a już wcześniej w planach zagospodarowania przestrzennego zgodziliśmy się na ustalenie funkcji mieszkaniowej na tym terenie - mówi Banel. - Powstał jednak problem, bo posiadacze tych działek chcieli odkupić grunt z wysoką bonifikatą, a my nie możemy się na to zgodzić. Nie ma takiej podstawy prawnej. Teren ten ma być przecież mieszkaniowy, bonifikaty udzielić moglibyśmy zaś wtedy, gdyby był przeznaczony pod inwestycję celu publicznego. Będziemy jednak nadal rozmawiać z mieszkańcami działek, aby dojść do porozumienia.

    Szacunek dla działkowców

    Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni

    Jestem wdzięczny działkowcom, że podjęli z nami owocne rozmowy w tak ważnej dla miasta kwestii. Ewentualne przeniesienie działek na ulicę Zieloną wszystkim przyniesie korzyści.
    Działkowcy będą mogli nadal prowadzić swoją działalność na terenie, gdzie ze względu na bliskość lotniska i tak nie można nic budować. Miasto zyska kapitalnie położone grunty pod rozwój, które z kolei na funkcję działkową dziś już się nie nadają. Przy alei Zwycięstwa, na pięknie położonym terenie, na wzniesieniu, z widokiem na rzekę Kaczą, mogłaby powstać siedziba prestiżowej uczelni wyższej, bo Gdynia zawsze wspierała projekty edukacyjne. Jest to także dobre miejsce na rozwijanie działalności biurowej.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo