Postrachem wielu osób, które myślą o własnej działalności gospodarczej, jest ZUS. Po utracie ulg i zwolnień trzeba go płacić nawet wówczas, gdy uzyskuje się niskie przychody. Dlatego wiele osób decyduje się nie rejestrować swojego biznesu. Z myślą o nich powstała działalność nierejestrowana.

Działalność nierejestrowana bywa nazywana działalnością nieewidencjonowaną lub firmą na próbę, ponieważ w jej ramach można prowadzić handel i świadczyć usługi bez konieczności rejestracji działalności gospodarczej. Z tego udogodnienia mogą skorzystać osoby, które chciałyby spróbować swoich sił w biznesie bez dodatkowych zobowiązań wobec fiskusa czy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Czym jest działalność nierejestrowana?

Działalność nierejestrowana to taki rodzaj działalności gospodarczej, który nie podlega obowiązkowi rejestracji w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEiDG). Rozwiązanie to mogą wybrać osoby, które prowadzą drobną działalność zarobkową w sposób ciągły i zorganizowany, we własnym imieniu. Przykładowo, może prowadzić ją osoba, która okazjonalnie sprzedaje na Allegro lub Gratka.pl.

Sprawdź aktualne oferty pracy

- Drobni handlarze oferujący wyroby własne, korepetytorzy, osoby wykonujące drobne poprawki krawieckie lub zajmujące się działalnością hobbystyczną, z której sporadycznie uzyskują przychody, należą do grupy, która skorzysta z przywileju nierejestrowania działalności – mówi w rozmowie ze Strefą Biznesu Miłosława Strzelec-Gwóźdź, radca prawny w GP Kancelarii Radców Prawnych.

Kto może prowadzić działalność nierejestrowaną?

Działalność nierejestrowana zarezerwowana jest dla osób fizycznych, które nie wykonują działalności w spółce, a ponadto w ciągu ostatnich pięciu lat (60 miesięcy) nie prowadziły firmy. A to oznacza, że marnie prosperujący przedsiębiorstwa nie może zlikwidować biznesu, aby przestawić się na działalność nierejestrowaną. Ta forma działalności znajduje się za to w zasięgu osób, które pracują na etacie i chcą dorobić do pensji. Działalność nierejestrowana nie powinna jednak obejmować takiego rodzaju działalności, który wymaga koncesji, licencji lub pozwolenia.

Do jakiej kwoty można nie rejestrować działalności?

Działalność nierejestrowaną można prowadzić od 30 kwietnia, kiedy to weszła w życie tzw. Konstytucja dla Biznesu – pakiet ustaw, które mają ułatwić prowadzenie działalności gospodarczej przedsiębiorcom. Zgodnie z definicją, z działalnością nierejestrowaną mamy do czynienia, kiedy przychód, a więc suma należnych nam kwot, nie przekracza miesięcznie 50 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2018 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 2100 zł brutto. Limit stanowi więc kwota 1050 złotych.

- W limicie zmieszczą się głównie drobni wytwórcy i usługodawcy, którzy oprócz posiadania głównego źródła dochodu, dorabiają sobie usługami. Niestety, po przekroczeniu w danym miesiącu limitu przychodu, należy formalnie zarejestrować działalność gospodarczą. Musi to nastąpić w ciągu 7 dni od dnia, w którym limit został przekroczony – mówi adwokat Tomasz Kaszuba.

Plusy i minusy prowadzenia działalności nierejestrowanej

Osoby prowadzące działalność nierejestrowaną nie muszą płacić składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, mogą uniknąć zakładania firmy i nie odprowadzają okresowych, miesięcznych lub kwartalnych, zaliczek na podatek dochodowy. Powinny jednak zapłacić podatek dochodowy z tytułu osiąganych dochodów, a także – wykazać przychody i koszty uzyskania przychodów w rocznym zeznaniu podatkowym PIT-36.

Zobacz, kogo szukają pracodawcy

- Dużym plusem jest brak obowiązku opłacania składek na ZUS, ale wiążą się z tym pewne konsekwencje: brak ubezpieczenia zdrowotnego, czyli prawa do opieki zdrowotnej oraz brak ubezpieczenia chorobowego, a więc prawa do zasiłku chorobowego czy macierzyńskiego. Ponadto podatnik powinien udokumentować uzyskane przychody z działalności nierejestrowanej – mówi Miłosława Strzelec-Gwóźdź. – Pod dużym znakiem zapytania stoi też możliwość uwzględnienia kosztów prowadzenia działalności nierejestrowanej, gdyż brakuje uregulowań w tym zakresie. Dodatkowe minusy stanowią: niska kwota miesięcznego przychodu, jaki umożliwia prowadzenie działalności nieewidencjonowanej oraz bardzo długi okres nieprowadzenia uprzednio działalności gospodarczej – zaznacza nasza rozmówczyni.

Z kolei Tomasz Kaszuba wskazuje, że działalność nierejestrowana może zmotywować osoby, które dotychczas pozostawały bierne, do podjęcia dodatkowej aktywności zarobkowej. Może ona także stać się impulsem do wyjścia z szarej strefy. Ekspert wątpi jednak w to, aby przepisy stanowiły dla wszystkich wystarczającą motywację do legalnego prowadzenie interesów.

- Plusem takiego rozwiązania jest brak obowiązku rejestracji działalności w CEiDG, a przede wszystkim – zwolnienie z konieczności odprowadzania składek na ZUS. Dotychczas ten obowiązek skutecznie zniechęcał wiele osób do podejmowania jakiejkolwiek aktywności lub zmuszał do działania w szarej strefie. Jednak nowe przepisy nadal zawierają zbyt mało zachęt do wyjścia z szarej strefy – uważa adwokat. – Ponadto brak wpisu do CEiDG może okazać się wadą z uwagi na to, że będzie zrażać do współpracy innych przedsiębiorców. Zmiany rodzą również pole do nadużyć. Osoby, którym są dedykowane, zazwyczaj rozliczają się w gotówce, a zatem trudno będzie kontrolować przekroczenie przez nie limitu przychodów – podsumowuje Tomasz Kaszuba.