Działacze, wykładowcy i Pomorzanie protestowali przed Uniwersytetem Gdańskim przeciwko likwidacji etnofilologii kaszubskiej [zdjęcia]

Katarzyna GruszczyńskaZaktualizowano 
Działacze, wykładowcy i Pomorzanie protestowali przed Uniwersytetem Gdańskim przeciwko likwidacji etnofilologii kaszubskiej Karolina Misztal
Kilkadziesiąt osób wzięło udział w proteście przed Uniwersytetem Gdańskim. Sprzeciwiają się decyzji uczelni, aby nie uruchamiać w tym roku etnofilologii kaszubskiej. To dlatego, że zgłosiło się za mało chętnych. Etnofilologia ma się stać specjalizacją na filologii polskiej. - To szkodliwy plan, który może pogrążyć ten kierunek na zawsze – przyznali zgromadzeni. Władze uczelni bronią swojej decyzji.

Protest w tej sprawie odbył się w poniedziałek 17 września przed rektoratem Uniwersytetu Gdańskiego.

Czarno-żółte flagi dumnie powiewały w rękach protestujących. „Wasta rektorze, etnofilologie zamknąc ni może” – skandowało kilkadziesiąt osób przed Uniwersytetem Gdańskiem.

21 osób zgłosiło chęć studiowania na etnofilologii kaszubskiej. To jednak za mało - UG podkreślał, że kierunek ruszy, jeśli znajdzie się co najmniej 25 kandydatów. Decyzja władz UG wywołała sprzeciw środowisk kaszubskich.

Kaszubska Jednota zorganizowała w poniedziałek protest w tej sprawie. Artur Jabłoński z Jednoty zaznacza, że 21 osób to spora liczba kandydatów.

Czytaj: Zbyt mało chętnych na etnofilologię kaszubską

- Tym bardziej dziwi, że nie ma woli uruchomienia tych studiów. Domagamy się pozwolenia Kaszubom na kształcenie się we własnym języku. Jeśli kierunek nie zostanie otwarty, uznamy to za jawną dyskryminację Kaszubów – mówi Artur Jabłoński.

- Ktoś nie pomyślał, że ta społeczność ma prawo, żeby uczyć się we własnym języku - dodaje.

Wtóruje mu senator Kazimierz Kleina, który przez wiele lat pełnił funkcję wiceprezesa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

- Zamykanie etnofilologii kaszubskiej jest działaniem absurdalnym. Język kaszubski jest wartością, która jest cennym elementem dla całej kultury polskiej - podkreśla.

Tymczasem prof. Arnold Kłonczyński, prorektor ds. studenckich UG mówi: - Nie widzimy możliwości rekrutowania na ten kierunek jako samodzielny. Będziemy przygotowywali ofertę, by stał się specjalizacją na filologii polskiej. Działania zostaną podjęte jesienią.

W obronie etnofilologii przemawiał m.in. senator Kazimierz Kleina, który przez wiele lat pełnił funkcję wiceprezesa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

- W innych krajach języki mniejszości są chronione – na przykład Bretończycy bronią swojego dziedzictwa. Pamiętajmy też, że od 2005 roku język kaszubski jest chroniony przez ustawę. Nowy film Filipa Bajona pt. „Kamerdyner” opowiada o trudnych losach Kaszubów. Mam nadzieję, że obudzi on i Kaszubów, i pozostałych obywateli Polski. Dbajmy o to, żeby ten język przetrwał – podkreślał senator.

Etnofilologia kaszubska powstała w wyniku wieloletnich wysiłków i starań środowisk kaszubskich. Jej istnienie jest kluczowe dla interesu społecznego Kaszubów i Pomorzan, bez względu na rentowność utrzymania tego mniejszościowego kierunku - argumentują członkowie Jednoty, ale wtórują im pozostali kaszubscy działacze i mieszkańcy Pomorza.

Przed rektoratem pojawił się również prof. UG, dr hab. Marek Cybulski, pracownik uczelni, m.in. Centrum Języka i Kultury Kaszubskiej. Zaapelował o zgodę na start etnofilologii w tym roku.

- Ten kierunek to mój chleb, ale nie dlatego tutaj przyszedłem. Czepianie się limitów przyjęć nie ma sensu. Spójrzmy na przykład na Łużyczan w Niemczech. To również niszowy kierunek. Są lata, że nie ma chętnych, a czasami jest ich bardzo dużo i kierunek zawsze jest uruchamiany – mówi nam.

Z kolei prof. dr hab. Ewa Rogowska-Cybulska, kierownik Zakładu Współczesnego Języka Polskiego UG, podkreśla, że kaszubistyka jest ważna.

- Musimy kształcić specjalistów, którzy poświęcą się także pracy naukowej. Inaczej kaszubistyka wymrze - tłumaczy.

Wszystko rozbija się jednak o limity. Na ten kierunek podczas tegorocznej rekrutacji zgłosiło się 21 osób. To za mało – władze uczelni ustaliły minimalny limit na 25 osób. W pierwszej rekrutacji zgłosiło się 10 kandydatów, w kolejnej – wrześniowej, łącznie – 21 osób.

- Po raz kolejny, pomimo dodatkowej rekrutacji, nie został spełniony warunek minimalnej liczby 25 kandydatów. Dwa lata temu we wrześniu rekrutowaliśmy 46 osób, a z końcem roku akademickiego nie został nikt – tłumaczy prof. Arnold Kłonczyński, prorektor ds. studenckich UG.

- Będziemy przygotowywali ofertę, by kierunek stał się specjalizacją na filologii polskiej - zapowiedział. Jednak w tym roku akademickim już do tego nie dojdzie.

- Równolegle działają studia podyplomowe, które kształcą przyszłych nauczycieli języka kaszubskiego. Cieszą się bardzo dużą popularnością. W tym roku skończyło je 34 osoby, a łącznie w czterech cyklach – 83. Brak etnofilologii niczego tu nie zmieni - uważa prorektor.

Działacze, ale również politycy, którzy przyłączyli się do sprzeciwu, nie zgadzają się z tymi argumentami.

- Filologia kaszubska, jej akademicka ranga, są gwarancją, że będzie komu uczyć dzieci i młodzież języka, kultury i historii Kaszub – powiedziała Jolanta Banach, szefowa Lepszego Gdańska.

Przedstawiciele Lepszego Gdańska stanowczo odrzucają argumenty o małej liczbie studentów i nieopłacalności etnofilologii kaszubskiej.

- Zwłaszcza że Uniwersytet Gdański otrzymuje dotację na funkcjonowanie unikatowego kierunku (dotacja z MSWiA - przyp. red.), zaś Miasto Gdańsk nieodpłatnie przekazywało Uniwersytetowi nieruchomości, podkreślając znaczenie uczelni dla rozwoju naszego regionu – wyliczają.

W proteście wzięła też udział Ewa Lieder, posłanka Nowoczesnej. - Ten kierunek musi zostać. To jedno z praw demokracji – przyznała.

Na to wydarzenie przyjechało wielu Kaszubów, m.in. Adam Hintzka z Łebcza, który sprzeciwia się zablokowaniu etnofilologii.

Peryskop- 7.09.2018

POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:



Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
K
Krol KiK

Trzeba bylo znalesc jedna lub dwie ukrainskie prostytutki i im zaplacic za zapisanie sie na kaszubologie. Takie panie lubia status studentki, bo daje duzo profitow i gwarantuje niezaklocone zarobkowanie. Wladze uczelni, jak kazda wladza w Polsce zapieje z zachwytu, wszak uwielbia pomagac potomstwu wolynskich bohaterow. I wtedy zadna sila nie przeszkodzi nauczaniu jezyka Szkotow polskich.

G
Gość

Przykre jest to, że dla Uniwersytetu Gdańskiego nawet art. 8 konwencji (Dz.U. 2009 nr 137 poz. 1121) nie jest wiążący. Nasuwa się pytanie co będzie dalej z nauczaniem języka kaszubskiego na poziomie uniwersyteckim i skąd będą nauczyciele tego języka?

P
Polihistor

A kto niby NAS dyskryminuje?
CZYJA to wina, że brak chętnych do studiowania - alboż nie NASZA WŁASNA?
Przeciwko KOMU zatem i CZEMU protestuje ta grupka? Samym sobie?
Może - miast hałasować - wzięłaby się do roboty i wyszukała 25 kandydatów?
Ba, kiedy nie (tylko) o to chodzi!

B
Bùlewków Mack

Pòlsczé państwò je winné Kaszëbóm ten czerënk bez ani zajikaniô sã!

s
szadi

Nasz jãzëk béł tëli lat systemòwò tãpiony, téż przez szkólnëch co z tegò ùniwersytetu wëszlë. Niech òni terô nie blokùją òdrodë jãzëka! Nie weznieta nama etno, më biôtkòwac mdzemë wiedno!

g
gdy

Przenieść do Akademii Morskiej w Gdyni.

P
Polihistor

No, to - jakby co - zawsze można kandydatów pozyskać z łapanki.
Zamknąć z rana część Bażyńskiego z dwóch stron, i już.
Ba, ale jak nie zechcą - albo nie zdołają się, jak baba z panamrożkowej "Ucieczki na Południe" - nauczyć, to co wtedy?
Właściwie to jednak nic. Znam osobiście absolwentów niektórych linii filologii orientalnej, którzy studia ukończyli, nie znając więcej jak 5 słów w językach, które (teoretycznie przynajmniej) powinni byli studiować przez 5 lat.
A więc można? Jak się chce - można!

K
Krzysztof

Dlaczego!!!!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3