Działacze Arki Gdynia grożą Leszkowi Ojrzyńskiemu zwolnieniem? Pertkiewicz i Midak zaprzeczają

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Przed piłkarzami Arki ważny test w trzecich w tym sezonie derbach z Lechią. W odbudowaniu morale nie pomagają z pewnością nieporozumienia na linii właścicielsko-kibicowskiej.

Mimo relatywnie dobrych wyników sportowych fani zarzucają Dominikowi Midakowi, który w zeszłym roku kupił klub, oraz prezesowi Wojciechowi Pertkiewiczowi poważne niedociągnięcia i niewłaściwe zachowanie. Pierwsze symptomy rodzącego się konfliktu pojawiły się już podczas meczu z Legią Warszawa. Na trybunach zawisł wtedy transparent z hasłem „Wojtek i Dominik czekamy na zmiany! Klub wciąż amatorsko przez was zarządzany!”.

Zwycięstwo nad mistrzem Polski zamiotło co prawda ten problem pod dywan, ale tylko na chwilę, aż do kompromitacji w ostatnią sobotę w derbach z Lechią. Fani po powrocie drużyny do Gdyni najpierw w ostrych słowach „rozmówili się” z trenerem Leszkiem Ojrzyńskim i drużyną, a gdy ochłonęli, zabrali się za rozliczanie zarządu i właściciela. W tekście z litanią zarzutów, jaki pojawił się na stronie kibiców, wypowiadają się anonimowo piłkarze. Część wylewanych przez nich żali, jak m.in. niewygodny autokar, brak śniadań w klubie, przez co żywić muszą się w „Maku”, czy konieczność dojechania na trening własnym samochodem, brzmi jak kiepski żart, szczególnie w kontekście blamażu drużyny z Lechią. Jeśli takie słowa padły, wypada je pozostawić bez komentarza. Jednak inne tematy, poruszone w artykule, są poważne. To m.in. rzekome zwlekanie z rozmowami kontraktowymi z piłkarzami, niewłaściwe traktowanie sponsorów, a przede wszystkim brak szacunku ze strony Dominika Midaka wobec trenera Ojrzyńskiego i piłkarzy.

Pojawiły się nawet sugestie, że szkoleniowcowi Arki sternicy klubu grożą zwolnieniem. Pertkiewicz i Midak zdążyli już zaprzeczyć tym wszystkim doniesieniom, nazywając je wyssanymi z palca. Tyle tylko, że informacje o nieodpowiednim stosunku właściciela klubu do trenera i piłkarzy potwierdzają też na Twitterze dziennikarze oraz użytkownik Janekx89, jedna z najlepiej poinformowanych osób w polskim futbolu. W niepochlebnych słowach wypowiadali się też o Midaku anonimowo piłkarze, do których dzwoniliśmy. Trudno ponadto przypuszczać, aby kibice, dobrze zorientowani w sprawach klubu, mieli interes, aby jątrzyć i bezpodstawnie zarzucać jego właścicielowi takie zachowanie.

- Jeśli Midak myśli, że po sezonie wyrzuci Ojrzyńskiego z pracy i przejdzie to bez echa, to się grubo przeliczy - mówi członek Stowarzyszenia Kibiców Gdyńskiej Arki.

Jak ustaliliśmy, takie absurdalne ruchy ze strony właściciela Arki nie spotkałyby się z aprobatą władz Gdyni. Mogłoby to poskutkować ograniczeniem, bądź wręcz wstrzymaniem finansowania klubu z miejskiej kasy. To by z kolei oznaczało, że Midak, chcąc utrzymać Arkę na poziomie ekstraklasy, musiałby wyciągnąć z kieszeni, swojej lub ojca, co najmniej pięć milionów złotych, lub znaleźć tytularnego sponsora. Są to zresztą szacunki dość ostrożne, zakładające, że kibice nie zaczną bojkotować meczów. Wypada więc tylko zaapelować do właściciela Arki o rozsądek i nie brnięcie w konflikt z fanami. Tego typu informacje, szczególnie pojawiające się przed piątkowymi, następującymi po sobie derbami z Lechią, dobrej atmosfery zdecydowanie nie budują. Cieszyć mogą co najwyżej piłkarzy i kibiców rywala zza miedzy.

Szwoch: Nie róbmy tragedii z tego meczu

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fantazja

Ukraiński oligarcha będzie inwestował w przeciętny klub????? Weź się walnij w łeb. A jakie tu są atrakcje???? Czym nasz wspaniały zarząd miałby skusić jakiegoś sponsora? Ogarnij się chłopie....

G
Gość

Oczywiscie odkupi wiekszosciowy pakiet akcji....

G
Gość

P.Pertkiewicz i dyr.sportowy Kleindienst,powinni natychmiast odejsc.To co oni wyprawiaja,mozna smialo podciagnac pod dywersje,albo sabotaz.To dzieki tym panom,Arka nigdy nie wskoczy na wyzszy poziom sportowy.Puchar Polski i miejsce w tabeli,zaciemniaja tylko rzeczywistosc.Ci ludzie za punkt honoru zapewne przyrzekli sobie ,nigdy nie wydac,ani zlotowki na jakiegos pilkarza,ktory wnioslby chociaz troche jakosci pilkarskiej.Ci ludzie w CIAGU 2 LAT nie przeprowadzili zadnego sensownego transferu gotowkowego,zawodnika ktory bylby naprawde wzmocnieniem druzyny.Caly czas ten sam schemat,za darmo zawodnikow,ktorych nikt nie chce.Rezultat widac jak na dloni,chociazby ostatnie derby i poziom sprowadzonej" gwiazdy" Bogdanowa.Innych przez litosc przemilcze.I jeszcze ten smieszny niby wlasciciel,ktorego jedynym zadaniem jest pozowanie do zdjec na trybunie dla VIP-ow.On nic dla Arki nie zrobil,nie robi i nie zrobi!!!Apel do prezydenta W. Szczurka,niech miasto odkupi ,do czasu znalezienia dobrego inwestora,dla ktorego Arka nie bedzie tylko plikiem akcji,a tego mlodzieniaszka,a wlasciwie ludzi za nim stojacych pogonic na cztery wiatry,dopoki jeszcze nie zniszczyli wszystkiego.No i natychmiast Pertkiewicza i Kleindiensta!!!!PANIE PREZYDENCIE PROSIMY!!!!!

P
Poinformowany

Plan właściciela jest taki żebym ugrać w tym sezonie jak najwięcej i dobrze Arkę sprzedać, podobno jest zainteresowany jakiś Ukraiński olibarcha, który chce zrobić zbudować potęgę piłkarską.

K
Kibic

Tym dwóm k**** powinno się zakazać wstępu na mecze Arki, bo to dwa pedały!!!

P
Poważny

Trzeba też tu nadmienić, że nie wiadomo czy pan Midak po sezonie nie wycofa się z Arki. I nie piszcie że miasto przestanie dofinansowania, jeśli się właściciel wycofa co jest bardzo prawdopodobne, to każdy logicznie myślący wie co nastąpi.

Dodaj ogłoszenie