Dyrektor chce dać wyższe pensje pracownikom SAR w Gdyni, związkowcy organizują protest

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Dyrektorzy SAR i urzędów morskich postulują o podwyżki dla pracowników w wysokości średnio 1,2 tys. zł. Na razie przyznano im około 25 proc. tej kwoty, ale mają być kolejne
Dyrektorzy SAR i urzędów morskich postulują o podwyżki dla pracowników w wysokości średnio 1,2 tys. zł. Na razie przyznano im około 25 proc. tej kwoty, ale mają być kolejne Tomasz Bołt/Archiwum
Pomorscy posłowie wywalczyli podwyżki dla pracowników administracji morskiej i ratowników, ale jak się okazuje, nie wszyscy z nich szybko dostaną je na konta.

Do patowej i mało zrozumiałej sytuacji doszło właśnie w Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Gdyni. Maciej Zawadzki, dyrektor SAR, zaprosił przedstawicieli związków zawodowych na obowiązkowe konsultacje w sprawie trybu wypłaty podwyżek. Z kierownictwem dwóch z nich udało się wypracować porozumienie. Dyrektor Zawadzki podwyżek pracownikom wypłacić jednak nie może, bowiem sprzeciwili się temu liderzy trzeciej organizacji, reprezentującej pracowników - przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Oficerów i Marynarzy.

Czytaj: Jest szansa na wzrost płac pracowników administracji morskiej i ratownictwa SAR

- Otrzymaliśmy na podwyżki pensji z budżetu państwa 1,4 mln zł - mówi Maciej Zawadzki. - Oznacza to możliwość wzrostu wynagrodzeń netto o około 320-330 zł na jeden etat. Z przedstawicielami OZZOiM odbyły się trzy spotkania, ale nie udało się wypracować porozumienia. Wnioskowali o podwyżki w wysokości 350 zł netto, na co nie mam pieniędzy w budżecie. Ostatecznie zerwali oni rozmowy i weszli z pracodawcą w spór zbiorowy. To niezrozumiała sytuacja. Zazwyczaj związki zawodowe protestują, kiedy nie ma pieniędzy na podwyżki, a nie na odwrót. Mam obecnie związane ręce. Zgodnie z prawem nie mogę podnieść pensji bez zgody wszystkich związków zawodowych .

Kazimierz Wójcik, przedstawiciel OZZOiM w SAR, z którym rozmawialiśmy na temat konfliktu w sprawie podwyżek, odmówił naszej redakcji autoryzowania wypowiedzi udzielonych podczas spotkania i nie zgodził się na ich publikację. Pytany o powody takiego postępowania, poinformował nas, że „piszemy artykuł pod dyktando dyrektora SAR i na jego zamówienie”. Z pism, jakie Wójcik wcześniej wymieniał z dyrekcją SAR, wynika, że ma on pretensje, iż nie ujawniono mu kwot tzw. jubilatek, odpraw i nagród dla dyrektorów, wypłaconych w ubiegłym roku.

„W SAR nie tylko wcześniej, lecz również i dziś wybiórczo stosowane są przepisy prawa. Brak odpowiedzi na pytania, odpowiedź nie na temat, wymijająca, podanie informacji niepełnych, czy też wręcz zasłanianie się przepisami o ochronie danych osobowych jest czymś niezrozumiałym i nie do zaakceptowania” - napisał Kazimierz Wójcik do dyrektora Macieja Zawadzkiego.

Podobnych problemów co w SAR nie ma w urzędach morskich w Słupsku i Gdyni. W pierwszym z nich dyrekcja już przebrnęła przez ustalenia ze związkami zawodowymi dotyczące podwyżek.

- Kwota przyznana na wzrost wynagrodzeń to 1,1 mln zł - informuje Anna Woś z Urzędu Morskiego w Słupsku.

Oznacza to wzrost pensji średnio o 8,64 procent.

Natomiast kierownictwo gdyńskiego Urzędu Morskiego decyzję o przyznaniu dodatkowej kwoty na wynagrodzenia w wysokości 2,6 mln zł otrzymało w połowie lutego. Po ustaleniach ze związkami zawodowymi pensje wyższe o ponad 335 zł na etat zamierza wypłacać z wyrównaniem od 1 stycznia.

Jak deklarują też pomorscy posłowie, to nie koniec podwyżek w administracji morskiej i SAR. Zamrożone przez lata wynagrodzenia mają być konsekwentnie podnoszone.

- Dostaliśmy zapewnienie od przedstawicieli rządu, że w kolejnych latach wdrożony zostanie systemowy mechanizm podwyżek, aż pensje osiągną poziom postulowany przez dyrektorów urzędów morskich i SAR - mówi Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Przypomnijmy, że we wniosku, kierowanym w zeszłym roku do Ministerstwa Finansów, kierownicy jednostek administracji morskiej prosili o zapewnienie środków w budżecie państwa na wzrost pensji średnio o 1,2 tys. zł na etat. Jak na razie przyznano im trochę ponad jedną czwartą potrzebnej kwoty.

- W obliczu słabych płac każda podwyżka jest istotna - mówi Maciej Zawadzki. - Jeśli taki trend rzeczywiście się utrzyma, za kilka lat nasza sytuacja negocjacyjna w rozmowach z kandydatami do pracy znacząco się poprawi. O problemie braku podwyżek w administracji morskiej i SAR pisaliśmy obszernie w „Dzienniku Bałtyckim” w grudniu ubiegłego roku. Z instytucji realizujących w imieniu państwa wielomiliardowe kontrakty i zapewniających bezpieczeństwo na morzu odchodzą fachowcy, bo zarabiają obecnie nie więcej niż 4-5 tys. zł. Tymczasem Ministerstwo Finansów początkowo prośby o podwyżki odrzuciło. Zdanie zmieniło dopiero po interwencjach pomorskich posłów.

- Sytuacja jest trudna, bo osoby z dyplomami i uprawnieniami do pracy na morzu jako kapitan czy oficer, słysząc podczas rozmów, jakie proponujemy im stawki, pytają, czy to jest kwota w euro, czy tygodniówka - mówi Maciej Zawadzki, dyrektor służby SAR w Gdyni.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sipdoP

Racja! Ja tam nikomu nie żałuję, niech wszyscy zarabiają jak najlepiej szczególnie u nas na dole bo tu się tylko żąda, nawet roboty za kogoś i w dodatku za ochłapy ale niech chociaż będzie sprawiedliwie "choojowo ale jednakowo" bo już krew człowieka zalewa o OIRMie i ich pensji nie wspominając, chciałbym mieć chociaż tyle ile oni mają.

J
Jaca

Najpierw powinni wyrównać pensję we wszystkich Urzędach Morskich w tej chwili różnice w płacach między Słupskim a Gdyńskim to ok 500zł..... na korzyść Słupska. A podwyżki rzędu 250zł brutto.... po kilku latach gdzie w innych firmach czy instytucjach nauczyciele służby mundurowe itp dostają więcej co roku.... to jest straszne zostaje tylko wyjazd za granicę a tak liczyłem a ten rząd.....

b
bosman portu

Podwyżki dla SARu należą się jak najbardziej bo to ciężka, niebezpieczna i odpowiedzialna praca i tylko dla odważnych. Oni nie pływają sobie przy plaży rekreacyjnie tylko ratują życie często narażając swoje. Dopiero to docenimy jak się sami przekonamy gdy nawet brzytwy nie będzie żeby się chwycić, tego akurat życzę decydentom.

o
o ty w doope

Jako pracownik administracji morskiej należący do korpusu służby cywilnej, zarabiający coś około 2000zł (aż wstyd pisać), któremu musie się udać przetrwać od 1 do 1 (dobrze że jeszcze żona pracuje), zastanawia mnie jak to jest zarabiać 17000zł (min. Jarosław Gowin) i mieć takie problemy, no chyba że się po bułki do UK lata a to wtedy tak.
Pozdrawiam pracowników UM Gdynia!

U
UM Gdynia

Praca na zmiany po 12 godzin, nocki, niedziele, święta. Kiedy inni mają wolne ja jestem na służbie. Wiem że są tacy co mają gorzej ale są też tacy co mają lepiej, ja akurat chcę mieć lepiej bo lubię to co robię mimo tych ochłapów od 3rp nazywanej dumnie wypłatą ale widać "otake polske walczyli".

G
Gość

Jesli nawet tych marnych 2000 na rękę większość z nas nie ma to jakie zdanie mają o nas ci na górze? Chyba czas do biedry papiery składać!

P
Potwierdzam

Wstyd sie przyznac gdzie sie pracuje, takie czasy!

S
Starszy bosman

Co za ściema 4-5 tys to chyba dyrektor zarabia, ja mam 1600 na rękę a odpiwiedzialnść za ludzi i mienie na mnorzu jak i w porcie ogromna, do tego obowiązków wciąż tylko przybywa. Jak żyć?

Dodaj ogłoszenie