Dwie Polski - tak już zostanie [KOMENTARZ]

Jarosław Zalesiński
Jarosław Zalesiński
Jarosław Zalesiński archiwum DB
Trudno było, śledząc uroczystości rocznicy Sierpnia ’80, nie pomyśleć, że podział na dwie Polski tak się już pogłębił i utrwalił, że trwać będzie po wiek wieków, amen. Trzeba wobec tego nauczyć się z tym żyć. Czyli co?

Czyli na przykład nie oczekiwać, że zbudujemy jakiś pomost nad tym rowem, spotkamy się dokładnie pośrodku tego pomostu i uściskamy się na zgodę. Nie, jedni będą sobie, a drudzy sobie. Jeśli się gdzieś spotkamy, to tylko przy urnach wyborczych, żeby udowodnić sobie wzajem, kogo aktualnie jest więcej.

Zawsze będzie ta jedna Polska i będzie ta druga Polska. To jest w jakimś sensie normalne. Nienormalne jest tylko nastawienie, że zwyciężymy, gdy tych drugich zetrzemy z powierzchni polskiej ziemi. Bo to nigdy się nie stanie.

Nie wyeliminujemy siebie nawzajem. Możemy co najwyżej eliminować spośród siebie tych, którzy dążą do takiej eliminacji. Powinniśmy takich eliminować w obopólnym interesie.

36. rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Obchody w Gdańsku i Gdyni [ZDJĘCIA,WIDEO]

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
patient patient

Jest też ta "trzecia", milcząca i obserwująca. Usiłująca się urządzić i funkcjonować pomimo wszystko. Odporna na demagogię obu wcześniej wymienionych. Mająca w "poważaniu" fałszywą martyrologię i patos na równi z ludyczną i kolorowa radochą uchachanego debila. Szanująca "dowód babci" i obdarzająca otoczenie zaufaniem. Której obca jest przemoc "rechotu, szydery i polewu", prawa dla wybranych czy jedynie słusznych wizji...
Nie dyskutuje, nie buntuje, nie krzyczy. Obserwuje, ocenia i bilansuje...
I wystawia rachunek...

k
kaszub

Pamiętam początek transformacji i powstania tzw III RP, te nadzieje i oczekiwania związane z wychodzenia z po PRL-owskiego zaścianka, reformę Balcerowicza i wymianę pieniędzy które w końcu zyskały swą wartość w międzynarodowych rozliczeniach, otwarcie granic dla zwykłego obywatela, pojawiające się nowe, międzynarodowe sieci handlowe i dostępność towarów które były marzeniem dla przebywających na zagranicznych wojażach rodaków. Były w Parlamencie kłótnie i swary dotyczące budowania wizji nowej, niepodległej Polski. Rządziła zarówno lewica jak i prawica -AWS- ale dzięki wspólnym dążeniom do rozwoju Kraju udało się wejść do Unii Europejskiej jak i stać się członkiem NATO. Pamiętam też jak to wspólne dążenia zostały zaburzone w okresie pierwszych rządów PiS, gdy na porządku dziennym zaczęło się szukanie "układów", grzebanie w tzw "teczkach" mających na celu zdobywanie "haków" na przeciwników politycznych. Nastał okres gdzie zamiast nadal jednoczyć się wokół budowania dobrobytu zaczęto dzielić społeczeństwo na tych lepszych i tych gorszych, grzebiąc w przeszłości zamiast skopić się na przyszłości. Nastąpił pierwszy okres dzielenia społeczeństwa który skutkował tym że nastąpiła polaryzacja stanowisk wobec najnowszej historii. Dalsze podziały pogłębiły się w okresie lat w których PiS był w opozycji co powodowało min. "pęknięcia" wśród rodzin. Aktualnie można przyznać rację autorowi że wskutek polityki rozliczania z wykorzystaniem swoistej kloaki przeszłościowo- politycznej skutecznie zdeprecjonowano dotychczasowe autorytety usiłując w ich miejsce stworzyć nowe oraz wykopano naprawdę głęboki rów między społeczeństwem który może, w moim odczuciu, zniwelować tylko zewnętrzne zagrożenie naszej wolności i niepodległości.Historia już dowiodła że tylko w poczuciu takiego zagrożenia potrafimy się jednoczyć. Znamienne są słowa Bismarcka "DAJCIE POLAKOM RZĄDZIĆ A SAMI SIĘ WYKOŃCZĄ".
Mając sceptyczne nastawienie do pogłębiających się podziałów w społeczeństwie chciałbym przywołać inne porzekadło "POLAK PRZED SZKODĄ I PO SZKODZIE GŁUPI" które jak widać zachowuje ciągle swą aktualność.

Dodaj ogłoszenie