Jak podaje WWF_Polska na plaży w Gdyni Oksywiu znaleziono foki z cegłami przywiązanymi pętlami do szyi. ‏

Aktualizacja godz. 18

- Wszystko wskazuje na to, że do śmierci fok przyczynił się człowiek - mówi kom. Krzysztof Kuśmierczyk, rzecznik gdyńskiej policji. - Zwłoki ssaków przekazaliśmy do Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu w celu dalszych badań. Dochodzenie wszczęto w kierunku uśmiercenia zwierząt, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Policjanci usiłują już ustalić osoby, które mogą być odpowiedzialne za śmierć chronionych ssaków. Badania w Helu, gdzie znajduje się m.in. fokarium, wyjaśnią też, czy foki były żywe, zanim przytroczono im cegłę do szyi, czy też ktoś zrobił sobie głupi żart i przywiązał kamień już martwym zwierzętom wyrzuconym na plażę. Ten drugi wariant jest jednak mało prawdopodobny. Foki nie miały widocznych obrażeń.

Aktualizacja

Smutny widok - dwie foki z pętlami na szyjach, a do nich przyczepione cegły. Jest to celowe działanie człowieka mające na celu uśmiercenie zwierząt. Doniesienie sprawdzi dziś prokuratura o godzinie 13.

Informację o ciałach fok funkcjonariusze Błękitnego Patrolu otrzymali w sobotę. Nie tylko sznury, którymi były skrępowane przyczyniły się do ich cierpienia, ale też liczne rany. Akcji towarzyszyła policja i prokuratura oraz specjaliści ze Stacji Morskiej.
WWF Polska donosi, że były to młode foki, prawdopodobnie tegoroczne maluchy.

Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grożą trzy lata więzienia.

Foka na plaży. Jak się zachować?

POLECAMY NA STREFIE AGRO: