Duża dyskusja Rady Miasta Gdańska ws. planu dla pasa nadmorskiego w Brzeźnie

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Po burzliwej dyskusji Rada Miasta Gdańska przyjęła nowy plan zagospodarowania dla pasa nadmorskiego w Brzeźnie. Według władz miasta, ma on przywrócić dzielnicy charakter kurortowy. Przeciwko planowi głosowali radni Prawa i Sprawiedliwości.

Od kilku dni w mieście trwa szeroka dyskusja na temat planu zagospodarowania przestrzennego dla pasa nadmorskiego w Brzeźnie, który jest procedowany przez Radę Miasta Gdańska. Miejscy radni Prawa i Sprawiedliwości organizowali w tej sprawie kilka konferencji prasowych. Twierdzili, że nowy plan może pozwolić na wysoką zabudowę deweloperską, wycinkę lasów oraz na uszkodzenie ujść wody pitnej, do których - w wyniku prac budowlanych - może trafić woda morska.

Aktywiści społeczni, działający pod nazwą Zielona Fala Trójmiasto, w ostatnich dniach zbierali podpisy pod petycją przeciwko tej uchwale. Tylko w wersji internetowej zebrali niemal 1800 podpisów.

W środę 24.02.2021 do sprawy odniosły się władze Gdańska. Wiceprezydent Piotr Grzelak mówił podczas spotkania z mediami, że nie ma mowy o zabudowie deweloperskiej. Tego samego dnia społecznicy z Zielonej Fali Trójmiasto wystąpili do Komisji Zagospodarowania Przestrzennego w Radzie Miasta o zdjęcie projektu uchwały z porządku obrad. Formalnie wniosek złożył radny PiS Przemysław Majewski. Poparł go jedynie klubowy kolega Romuald Plewa. Radni Koalicji Obywatelskiej i klubu Wszystko dla Gdańska nie poparli wniosku.

W czwartek 25.02.2021, jeszcze przed sesją radnych, konferencję prasową zwołał poseł PiS Kacper Płażyński, który jeszcze 2 lata temu był szefem klubu opozycji w Radzie Miasta. W środę wieczorem pisał w mediach społecznościowych, że radni KO mieli ukryć przed radnymi opozycji dokument od Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków ws. uzgodnienia planu.

- W czyim interesie jest to, żeby zabudować ten teren? - pytał Kacper Płażyński. - Mieszkamy w republice deweloperów. Tak kiedyś powiedział Jarosław Wałęsa, trzeba się z nim zgodzić. Trzeba apelować do prezydent Dulkiewicz i radnych Platformy Obywatelskiej żeby odpuścili i zdjęli ten projekt z sesji Rady Miasta. Konserwator zabytków wysłał pismo do prezydent Gdańska i przewodniczącej Rady Miasta, w którym wskazuje, że mógł zostać wprowadzony błąd i mógł podjąć decyzję o uzgodnieniu dla terenu dla pasa nadmorskiego, w oparciu o sfałszowane dokumenty. Ten dokument został przed radnymi na komisji zagospodarowania przestrzennego ukryty. Dopiero dziś radni otrzymali ten dokument - dodał poseł PiS.

Radny Przemysław Majewski mówił podczas briefingu, że pismo dotarło do prezydium Rady jeszcze zanim członkowie Komisji Zagospodarowania Przestrzennego głosowali ws. zdjęcia projektu uchwały z porządku obrad.

Już podczas sesji do sprawy odniosła się przewodnicząca Rady Miasta Agnieszka Owczarczak.

- Wczoraj po godz. 17:00 wpłynęło pismo od Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W związku z tym, że wpłynęło o tej godzinie, nie miał już kto go zadekretować ani rozesłać dalej, nie było zresztą skierowane do wszystkich radnych. Dziś, od razu po otwarciu urzędu, wszyscy radni dostali to pismo zadekretowane przeze mnie. Żeby była jasność: nikt nigdzie niczego nie ukrywa - powiedziała Agnieszka Owczarczak.

Prezydent Aleksandra Dulkiewicz dodała, że do Urzędu Miejskiego pismo wpłynęło o podobnej porze.

Szefowie klubów radnych odnosili się do planu dla Brzeźna oraz dyskusji na jego temat.

- Dzisiejsza sesja i ostatnie dni pokazują, że mamy do czynienia z niemałym festiwalem hipokryzji ze strony niektórych polityków PiS - mówił Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący klubu KO, były radny dzielnicy Brzeźno. - Ze strony tych, którzy w Sejmie głosują za przekopem Mierzei Wiślanej, popierają rabunkową działalność leśników w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Ze strony tych osób widzieliśmy w ostatnich dniach jak mieszkańcy są wprowadzani w błąd i jak wybiórczo są mieszkańcom podawane informacje przez tych działaczy. Wczoraj w Panoramie usłyszałem, że niektórzy nie chcą żeby Brzeźno było kurortem. Wielu mieszkańcom przyświeca idea, by Brzeźno było kurortem. By Brzeźno stawało się takim miejscem, potrzebna jest odpowiednia infrastruktura. W Brzeźnie remontujemy Dom Zdrojowy, miasto jest na finale procesu sądowego ws. niewybudowania hali plażowej. Planujemy budowę pływalni, czekamy tu na decyzję pana wojewody. Politycy PiS-u, wraz z niektórymi działaczami społecznymi, starają się zwrócić uwagę mieszkańców na miejsce położone pomiędzy aleją Hallera a deptakiem. Pani prezydent odkłamuje informacje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. Pokazuje jak duże tereny zielone mogą być zachowane jeśli zdecydujemy się na uchwalenie tego planu, który przewiduje dużo szerszą ochronę zieleni niż obecnie ma to miejsce. Jeśli ktoś twierdzi, że został wprowadzony w błąd, powinien skorzystać z narzędzi prawnych. Gdyby takie informacje miały rzetelną podstawę, to wczoraj nie widzielibyśmy o 17:01 pisma bez żadnego trybu, tylko cofnięcie uzgodnienia - dodał radny.

Szefowa klubu Wszystko dla Gdańska Beata Dunajewska zapowiedziała, że jej klub poprze uchwałę dot. planu dla pasa nadmorskiego w Brzeźnie.

- Chcę poprosić by państwo nie siali defetyzmu i nie wprowadzali kolejnych przekłamań - apelowała Beata Dunajewska do radnych PiS. - Ten projekt wzbudza sporo kontrowersji. Kiedyś wymarzyliśmy sobie, że Brzeźno będzie znowu kurortem. Teraz każdy kto przyjeżdża do Brzeźna widzi pewne niedociągnięcia wizualne w dzielnicy. Uważam, że ten plan może dużo zmienić. To nie wszystko. W Brzeźnie, Nowym Porcie i Jelitkowie mamy dużo do zrealizowania. Ten projekt wydaje się ciekawy - dodała.

Opozycja była przeciwko uchwale. Radni PiS zwracali uwagę na możliwą zabudowę.

- Mimo licznego udziału mieszkańców i społeczników podczas prac komisji, mam wrażenie, że władze miasta były głuche na ich uwagi - mówił radny PiS Przemysław Majewski. - Co rusz słyszę zarzuty i uwagi pod adresem radnych PiS i społeczników, że stosujemy fake newsy i kłamiemy. Sprawdźmy jak to wygląda. Na terenie planu miejscowego, który chcą państwo uchwalić, 4,8 ha, wskazano 7 drzew do zachowania. Drzewo nie równa się zieleni. To może być równie dobrze trawa z rolki, krzaczki, niska zieleń, która może być wprowadzona na tym terenie. Myślę, że osoby, które przychodzą na plaże i do Parku Reagana przychodzą na spacer żeby pooddychać świeżym powietrzem, a nie kupić kawę. Obecny plan zakłada, że gęstość zabudowy wynosi 0,5. W 2015 roku ówczesny inwestor poprosił o zwiększenie zabudowy do poziomu 1. Teraz chce się podnieść gęstość zabudowy do poziomu 2,8. To niemal sześciokrotnie więcej. Jak będą państwo mówić, że odrzucaliście uwagi inwestora, to wskaźnik intensywności zabudowy wskazuje na to, by zabudowa była tam dość duża - dodał.

Dyskusja trwała ok. 3 godzin. Jacek Skarbek, szef Gdańskiej Infrastruktury Wodno-Kanalizacyjnej zapewniał, że ewentualne inwestycje nie uszkodzą ujęć wody pitnej. Są one chronione rozporządzeniem dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Władze Gdańska zapewniły też, że nowy plan nie doprowadzi do wycinki lasu, a także do zabudowy mieszkaniowej. Możliwa będzie jedynie zabudowa o charakterze wypoczynkowym, usługowym gastronomicznym i rekreacyjnym.

Uchwała została przyjęta głosami radnych KO i WdG. Radni PiS byli przeciw.

Pastelowy zachód słońca nad morzem. Takie kolory tylko w Tró...

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie