Dubieniecki chciał 18 ułaskawień. W Kancelarii Prezydenta trwa audyt

Tomasz Słomczyński, Łukasz Kłos
Bronisław Komorowski nie poda, kto został ułaskawiony za jego prezydentury
Bronisław Komorowski nie poda, kto został ułaskawiony za jego prezydentury Fot. Grzegorz Mehring
Za prezydentury Lecha Kaczyńskiego kancelaria adwokacka Marka Dubienieckiego, ojca Marcina, złożyła łącznie 18 wniosków o ułaskawienie - tak wynika z ustaleń "Wprost". W żadnej z tych spraw prezydent nie skorzystał z prawa łaski. Tymczasem w Kancelarii Prezydenta trwa audyt w sprawie ułaskawienia Adama S.

We wszystkich pismach chodziło o wyroki wydane przez niewielki Sąd Rejonowy w Kwidzynie, czyli w rodzinnym mieście Dubienieckich. Z informacji "Wprost" wynika, że kancelaria Marka Dubieneckiego ostatni wniosek o ułaskawienie złożyła w 2010 roku, czyli niedługo przed tragiczną śmiercią Lecha Kaczyńskiego. Za jego prezydentury łącznie złożyła ich osiemnaście: w 2006 roku - dwa, w 2007 - cztery, w 2008 - osiem, w 2009 - trzy i w 2010 - jeden. Dla porównania w 2005 roku, który był ostatnim rokiem prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, kancelaria Dubienieckiego nie występowała w ani jednej sprawie o ułaskawienie.

Marcin Dubieniecki, który jeszcze do niedawna pracował w kancelarii ojca, i Marta Kaczyńską są małżeństwem od kwietnia 2007 roku a spotykają się mniej więcej od wrześnie 2006. Oznacza to, że prawie wszystkie lub nawet wszystkie wnioski o ułaskawienie kwidzyńska kancelaria przygotowała już w czasie, gdy Marcin Dubieniecki i córka prezydenta byli parą. Jak te wnioski traktował Lech Kaczyński? Żadnego z nich nie rozpatrywał w trybie nadzwyczajnym, który zakłada pominięcie opinii sądu. Każde z tych osiemnastu pism Kancelaria Prezydenta zgodnie ze sztandarową procedurą odsyłała do kwidzyńskiego sądu.

- Wszystkie sprawy skończyły się właśnie na tym etapie. W każdym z tych osiemnastu przypadków pozostawialiśmy wnioski bez dalszego biegu, czyli nie odsyłaliśmy ich z powrotem do prezydenta - przyznaje w rozmowie z "Wprost" prezes kwidzyńskiego sądu sędzia Wojciech Zelmański.

Innymi słowy, żaden z klientów Dubienieckich nie został ułaskawiony.

Z ustaleń "Wprost" wynika, że Lech Kaczyński był bardzo niezadowolony z tego, że kancelaria, w której pracował jego zięć, była tak aktywna w sprawie ułaskawień. Tym bardziej, że dwóch urzędników z prezydenckiego biura obywatelstw i prawa łaski poskarżyło mu się, że Marcin Dubieniecki wypytywał ich o los spraw kierowanych przez jego ojca.

- Leszek opowiadał mi, że dwukrotnie wzywał Marcina na ostrą rozmowę. Za każdym razem kończyło się na przeprosinach i wielkich obietnicach, że to się więcej nie powtórzy. Wnioski z Kwidzyna jednak cały czas wpływały - opowiada "Wprost" przyjaciel nieżyjącego prezydenta.
W piątek, 4 marca, ujawniliśmy, że prezydent Lech Kaczyński ułaskawił w 2009 roku Adama S., wspólnika Marcina Dubienieckiego. Właśnie po tej publikacji Kancelaria Prezydenta podjęła decyzję o zleceniu audytu w celu wyjaśnienia okoliczności udzielenia aktu łaski. Wczoraj zapytaliśmy prezydenckich urzędników, kto realizuje zlecony audyt.

"Audyt prowadzi osoba mająca doświadczenie w zakresie prawa karnego" - napisał w odpowiedzi Roman Wilkoszewski z Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta. W korespondencji czytamy dalej: "Audyt ma na celu dokonanie oceny sposobu wytwarzania stosownej dokumentacji przez pracowników Kancelarii oraz jej obiegu".

Zapytaliśmy również, kiedy audyt zostanie zakończony. " (...) W momencie, gdy analiza dokumentacji pozwoli na ocenę przebiegu procesu ułaskawienia" - odpowiedział Wilkoszewski, który poinformował również, że wśród dokumentów, które podlegają obecnie sprawdzaniu, jest opinia Biura Obywatelstw i Prawa Łaski, wypracowana na podstawie akt sądowych i wniosku prokuratora generalnego.

O skomentowanie sytuacji, w której Kancelaria Prezydenta nie udostępnia praktycznie żadnych informacji o przeprowadzanym audycie, poprosiliśmy prezydenckiego doradcę, prof. Tomasza Nałęcza.

- Działamy w tej sprawie z poszanowaniem prawa i ze świadomością potrzeby dyskrecji. Inne postępowanie uwiarygadniałoby absurdalną tezę PiS, że to audyt ułaskawień Lecha Kaczyńskiego. Tymczasem dla Kancelarii Prezydenta nie ma sprawy Lecha Kaczyńskiego. Jest sprawa ujawnionego przez waszą gazetę ułaskawienia i potrzeba wyjaśnienia rzeczywistej roli w tym Marcina Dubienieckiego i urzędników - powiedział prof. Nałęcz.

Przedwczoraj posłowie PiS zapowiedzieli, że wkrótce złożą propozycję ustawy, w której będą sprecyzowane wymagania odnośnie stosowania tzw. prezydenckiego trybu ułaskawiania (z pominięciem opinii sądu). Poza tym szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak, wezwał prezydenta Bronisława Komorowskiego, by ten podał do publicznej wiadomości, w jakich przypadkach zastosował prawo łaski.
Urzędujący prezydent odrzucił apel działaczy PiS i zapowiedział wczoraj, że nie ujawni, kim są osoby ułaskawione za jego prezydentury.

- Byłoby to sprzeczne z polskim prawem - stwierdził podczas wczorajszego wywiadu dla RMF FM. Prezydent tłumaczył, że takie rozwiązanie nie wchodzi też w grę ze względu na interes ułaskawionych osób. - Ułaskawienie oznacza również zatarcie wyroku - tłumaczył. - Więc oczywiście można badać mechanizmy, zasadność podejmowanych decyzji, ale nie wolno krzywdzić ludzi po ułaskawieniu.

Prezydent Komorowski zaznaczył, że dotąd nie skorzystał z tzw. prezydenckiego trybu ułaskawienia, w którym został przez Lecha Kaczyńskiego ułaskawiony Adam S. - Mam nadzieję, że nie będę musiał, bo tu pojawiają się właśnie wątpliwości - przyznał.

Ponadto Bronisław Komorowski podkreślił, że jest potrzeba zbadania okoliczności ułaskawienia Adama S. Zdaniem prezydenta pod znakiem zapytania może być to, czy urzędnicy trzymali się obowiązujących procedur. Komorowski uchylił się jednak od oceny zasadności ułaskawienia Adama S. Jego zdaniem należy zaczekać na wyniki audytu. Poza tym podkreślił, że każdy prezydent "jest nieskrępowany" w stosowaniu prawa łaski.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cirano

Oj kiep z ciebie, bazil. Wielki, wschodni chyba...

J
Josef z Bazin

Prezydent Komorowski bardzo zle postepuje w sprawie ulaskawienia Adama S. stracilem zaufanie do Prez. Komorowskiego kompletnie, to co On robi to sie wpisuje w kampanie wyborcza. Jest wyraznym stronnikiem przegrywajacej partii PO.

a
az

Jeśli już tak rzetelnie i bezstronni sprawdzacie, to zobaczta tam chyżo chłopaki ILE UŁASKAWIEŃ I JAKIE PODŁOŻYŁ KWAŚNIEWSKIEMU SIWIEC!!! I CO POTEM Z TEGO MIAŁ. Od razu zastrzegam - nic więcej nie powiem. A warto pójść tym tropem, oj warto !!!

K
Krol KiK

Ktos z autyzmem zajmie sie audytem by wyciszyc akustyke.

a
a

Komorowska z Adamem S.? Czy on jest wybitnym aktorem, a ona ma coś wspólnego z wyłudzeniami z PEFRON? Autor wpisu wykazuje pokrętny tok myślenia

Dodaj ogłoszenie