Drogie leczenie za granicą. Wnioski o zwrot kosztów w NFZ złożyło już kilkuset Pomorzan

Joanna Surażyńska, Edyta Okoniewska
123rf
Mieszkańcy województwa pomorskiego wracają z zagranicznych urlopów z wysokimi rachunkami za pomoc medyczną i starają się o zwrot kosztów w NFZ. Rekordzista chce odzyskać ponad 33 tys. zł

- Od stycznia do chwili obecnej wpłynęły 322 wnioski o zwrot poniesionych kosztów leczenia w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej lub Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu - mówi Monika Kierat z Pomorskiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku. - Wnioskowane kwoty składane w walucie kraju, w którym skorzystano ze świadczeń zdrowotnych, wahają się od kilkunastu do kilku tysięcy złotych.

Najczęściej wnioski dotyczą nagłych zachorowań typu: zatrucie, infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych, stłuczeń, złamań oraz konieczności wykupu leków zaleconych przez lekarza w państwie pobytu.

Najniższą kwotą, o którą ubiegał się pacjent z Pomorza było 8,80 euro (ok. 37 złotych) za zakup leków na terenie Belgii, natomiast najwyższą - 7979,95 euro (ok. 33,6 tys. zł) za operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego stawu kolanowego uszkodzonego w wyniku wypadku na stoku narciarskim na terenie Austrii.

Procedura dotycząca zwrotu kosztów poniesionych w innych krajach UE/EFTA może trwać nawet do czterech miesięcy od daty złożenia kompletnego wniosku, za wyjątkiem wniosków dotyczących świadczeń medycznych udzielonych na terenie Włoch. Tu trzeba czekać nawet do 12 miesięcy (dokumentacja jest przesyłana do instytucji łącznikowych krajów UE/EFTA, które naliczają stawki do zwrotu).

Czytaj również: Pomorzanie coraz mniej narzekają na wakacyjne wyjazdy

Odzyskanie pieniędzy wydanych na leczenie za granicą nie zawsze jest takie proste. - Najczęstszym problemem związanym z uzyskaniem zwrotu kosztów jest złożenie niekompletnej dokumentacji (tzn. brak oryginałów rachunków i dowodów zapłaty) - mówi Monika Kierat. - W wielu przypadkach zwrot kosztów nie jest możliwy, ponieważ przedstawione rachunki dotyczą tzw. kosztów własnych pacjenta, które są pobierane w większości krajów UE/EFTA i są bezzwrotne.

Turyści uniknęliby wielu kłopotów, gdyby mieli przy sobie na wakacjach kartę ubezpieczenia zdrowotnego EKUZ. Jest ona wydawana przez NFZ bezpłatnie i uprawnia do korzystania z opieki zdrowotnej w krajach Unii Europejskiej.

Czytaj też: Ubezpieczenie na wakacjach za granicą. Karta EKUZ może nie wystarczyć

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
milt

Czy ogólnie wszystkich? Bo tzw" bezzwrotne koszty własne" są pobierane mimo posiadania EKUZ?

Dodaj ogłoszenie