Drobnymi kroczkami zmierzamy do przodu

RedakcjaZaktualizowano 
Maciej Turnowiecki
Maciej Turnowiecki Grzegorz Mehring
Z Maciejem Turnowieckim, prezesem Lechii Gdańsk, rozmawia Paweł Stankiewicz

Które miejsce zajmie Lechia Gdańsk na zakończenie sezonu 2008/09 w ekstraklasie piłkarskiej?

Głęboko wierzę, że co najmniej utrzymamy pozycję, którą zajmujemy po rundzie jesiennej, czyli 11 miejsce. Przypomnę, że globalnym celem jest utrzymanie w piłkarskiej elicie.

Prezes jest zadowolony z przeprowadzonych transferów w okresie zimowym?

Pewnie jak każdy prezes klubu piłkarskiego i ja mam swoje życzenia i chciałbym, żeby wyjściową jedenastkę tworzyli jak najlepsi zawodnicy w kraju. Zrobiliśmy wszystko, na co pozwala nam dwunasty, pod względem wysokości, budżet w ekstraklasie. Solidnie przygotowaliśmy ruchy transferowe w tym okienku. Rozmowy z niektórymi piłkarzami, którzy przyszli teraz, trwały od późnego lata. Nie udało się sfinalizować rozmów z Banasiem i Ostrowskim, naszą propozycję finansową odpowiednio przebijały Górnik Zabrze i Legia Warszawa.

Mimo odejścia Łukasza Trałki, drużyna jest mocniejsza niż jesienią?

Od sześciu lat z każdym okienkiem transferowym Lechia jest silniejsza.

Co się stanie z waszymi zawodnikami wystawionymi na listę transferową, a którzy nie kwapią się do odejścia z klubu, np. Kalkowski, Cetnarowicz, Cacić. I jak zakończyła się sprawa badań Cacicia, aby rozwiązać z nim kontrakt?

Okienko transferowe zamyka się 28 lutego. Na razie wyżej wymienieni wzmocnili drugą drużynę klubu. Odnośnie Cacicia, zaproponowaliśmy ugodę, jest również możliwość rozwiązania kontraktu za pośrednictwem PZPN. Prawnik klubu ma wszelkie uprawnienia do kontaktów z pełnomocnikiem piłkarza, by jak najszybciej zakończyć sprawę.

W rundzie jesiennej świetnie w biało-zielonych barwach wypromowali się właśnie Trałka, a także Rafał Kosznik. Obaj jednak nie chcieli podpisać nowych kontraktów z Lechią. To dla was rozczarowanie?

Obaj otrzymali lepsze propozycje finansowe z innych klubów. W ciągu roku zarobią tyle, ile w Lechii zarobiliby w ciągu co najmniej dwóch lat. Nie chcieli dograć sezonu w barwach Lechii, chcieli odejść, takie ich święte prawo. Pytanie jednak, czy po zakończeniu rundy wiosennej nie otrzymaliby jeszcze ciekawszych propozycji, z mocniejszych klubów, niż oferty, które otrzymali teraz? Każdy jednak jest kowalem swojego losu.
Zrobiliście świetny interes na transferach. Kosznik za 100 tys. euro na Cypr, Trałka za 300 tys. zł plus Krzysztof Bąk z Polonii Warszawa. Chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu Lechia w jednym okienku transferowym więcej zarobiła na sprzedaży zawodników niż wydała na ich zakup.

To dowodzi słuszności polityki, którą realizujemy. Nie ma chaosu, akcyjności, jest za to systematyczność i strategia drobnych kroczków do przodu.

Bilans finansowy jest dodatni, ale zaległości wobec piłkarzy czy trenerów grup młodzieżowych wam nie brakuje. Do dziś zawodnicy nie otrzymali chociażby premii za awans do ekstraklasy.

Kwestie rozliczeń finansowych to sprawa między władzami klubu a pracownikami, do których zaliczają się również zawodnicy oraz trenerzy, i niech tak zostanie. Trudno polemizować z podwórkowymi doniesieniami. Powiem tylko, że zespół seniorów zaakceptował zaproponowany przez nas sposób rozliczenia premii za awans. Nigdy w nowożytnej, siedmioletniej, historii klubu nie zdarzyło się jeszcze, że jeśli ktoś miał coś zapisane na papierze, to klub się z tego nie wywiązał. Zapewniam, że się nie zdarzy. Dzisiejsze realia polskiej piłki są takie, że rzadko bywa coś "na czas". Wystarczy, że sponsor przeleje środki później niż deklarował. Jako ciekawostkę powiem, że wśród 16 klubów ekstraklasy są i takie, którym nie było dane rozporządzać środkami z Canal+.
Bezpośrednio płynęły na konto komornika. W dobie kryzysu ta sytuacja może się jeszcze pogłębiać. Lechia w całej historii klubu nie była krajowym potentatem, dzięki naszym zabiegom, powołaniu SA, udaje się to powoli zmieniać.

Czy trochę nie za bardzo po macoszemu traktujecie w klubie grupy młodzieżowe? Dochodzą sygnały, że brakuje pieniędzy na sprzęt, na autokar. A przecież młodzież to przyszłość Lechii, na której klub w przyszłości może zarobić.

Kolejny stereotyp. Rokrocznie budżet na piłkę młodzieżową jest rozbudowywany i w tym roku przekroczył milion złotych. Oczywiście, młodzi adepci partycypują w kosztach funkcjonowania swoich drużyn. Tak jak ma to miejsce na Zachodzie. Im zawodnik jest starszy, tym klub przejmuje większy ciężar finansowy jego opieki. Najlepsi piłkarze młodego pokolenia dostają szansę udziału w zgrupowaniach pierwszej drużyny seniorów, niektórych teraz wyeliminowały urazy, niektórzy nadal trenują w Turcji. Najlepsi młodzieżowcy objęci są systemem kontraktowym. Zainteresowanie grą i treningami w Lechii jest tak duże, że musieliśmy otworzyć szkółkę komercyjną, nie chcieliśmy dopuścić, żeby w poszczególnych zajęciach brało udział po 40 osób. Dla najzdolniejszych wywalczyliśmy roczne stypendia, uroczystość ich wręczenia odbędzie się podczas meczu ze Śląskiem, 28 lutego, pozyskujemy sponsorów dla grup młodzieżowych, w ciągu najbliższych trzech tygodni sfinalizujemy kolejną umowę.
Wreszcie udało się powołać spółkę akcyjną. Kiedy poznamy konkretnego inwestora oraz środki, jakie zostaną zainwestowane w Lechię?

Spółka akcyjna powstała zgodnie z harmonogramem, który sobie założyliśmy w 2008 roku. Nazwisko inwestora, czyli pana Andrzeja Kuchara, jego sylwetka, osiągnięcia oraz plany względem klubu - te informacje od kilkunastu dni przewijają się w różnego rodzaju mediach, począwszy od prasy regionalnej poprzez gazety, radio i telewizję ogólnopolską. Aktualnie nad dokumentami dotyczącymi wspólnego przedsięwzięcia pracują pełnomocnicy jednej, jak i drugiej strony. Jeśli wszystko zakończy się pomyślnie, to na pewno w klasyfikacji wysokości budżetów klubów ekstraklasy, Lechia, z obecnej dwunastej pozycji, przesunie się do przodu.

Czy w skład Rady Nadzorczej Lechia SA wszedł przedstawiciel miasta Gdańska?
Zaprosiliśmy do RN Lechia SA prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Niestety, okazuje się, że ustawa antykorupcyjna uniemożliwia prezydentowi oraz jego podwładnym zasiadanie w radach nadzorczych spółek, w których miasto nie ma udziału, a nie są to spółki Skarbu Państwa. W przyszłości będą kolejne emisje akcji Lechii SA, także sprawa pozostaje otwarta.

Na koniec jeszcze jedno pytanie dotyczące kwestii finansowych? Ile zarabiają włodarze Lechii?

Choć gramy w ekstraklasie, to poziom pensji jest niższy niż w innych klubach występujących w tej klasie rozgrywek. Na administrację rocznie wydajemy 7 proc. budżetu klubu - najmniej w całej lidze. Kwestia środków to jedno, drugie to możliwość pracy dla Lechii.

Rozmowa została przeprowadzona jeszcze przed konferencją prasową zorganizowaną przez Urząd Miasta w sprawie współpracy z Lechią. Prezes Turnowiecki na razie nie chce komentować tej sprawy.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie