Dręczyli kolegę, bo był nowy

    Dręczyli kolegę, bo był nowy

    Beata Gliwka

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Wyjątkowo nieudany start w nowej szkole zafundowali gimnazjaliście z Wierzchowa Człuchowskiego jego starsi koledzy. Na szczęście sprawa szybko wyszła na jaw, bo matka zastraszanego ucznia zgłosiła sprawę policji. Nieletni agresorzy trafią przed Sąd Rodzinny.
    - W czwartek matka 13-letniego gimnazjalisty zgłosiła znęcanie się nad jej synem przez uczniów z tej samej szkoły. Wszystko zaczęło się już w pierwszych dniach rozpoczęcia roku szkolnego - informuje mł. asp. Alicja Ceitel z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie. - Dwóch starszych o rok uczniów żądało od 13-latka pieniędzy. Byli agresywni i skłonni do bicia. Chłopiec oddał im... 70 groszy, które miał przy sobie. Na tym się jednak nie skończyło. Napastnicy zażądali jeszcze papierosów. Zastraszony chłopiec podbierał więc papierosy rodzicom i przynosił swoim kolegom z klasy.

    Niestety i to nie wystarczyło. Trzynastolatek przeżył prawdziwe szkolne piekło - był popychany, bity i zastraszany przez nękających go uczniów. Jeden z nich podarł mu nawet zeszyty szkolne i wyrzucił do kosza. Chłopak bał się chodzić do szkoły i w końcu o wszystkim poinformował matkę. Ta zgłosiła fakt znęcania się nad synem policji.

    - Chłopiec przyszedł do nas z innej szkoły. Przez tydzień nie chciał nic powiedzieć o tym, co się dzieje - mówi Justyna Halusiak-Toruń, pedagog szkoły, w której uczy się chłopiec. - Mama chłopaka zachowała się wręcz wzorcowo i zareagowała natychmiast. Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, było to, że syn zaczął mówić o powrocie do poprzedniej szkoły. Bardzo ważne jest, żeby nie bagatelizować takich oznak i dużo rozmawiać z dzieckiem.

    Nie zawsze mówi ono bezpośrednio o swoich problemach - czasami jest to prośba o zmianę klasy czy ból brzucha przed wyjściem do szkoły. Warto wtedy porozmawiać także z wychowawcą, dyrektorem, zapytać czy dziecko ma kolegów, czy jest odtrącane. Podobnie jeśli z domu giną papierosy czy drobne kwoty - być może są wyłudzane przez starszych kolegów. Szkoła ze swej strony na początku roku organizuje spotkania klas pierwszych, a jeśli jest taka potrzeba - także trzecich, z policjantami, którzy mówią o przyczynach i konsekwencjach przemocy w szkole.

    W najbliższym czasie odbędzie się ono także u nas. Rozmawialiśmy zarówno z prześladowcami, jak i ich ofiarą oraz ich opiekunami. Uczniowie muszą znać różnicę między zabawą w kotowanie, a prześladowaniem i poniżaniem. Informacje o zdarzeniu przekazaliśmy Sądowi Rodzinnemu.
    Wczoraj policjanci przesłuchali nieletnich sprawców, którzy przyznali się do prześladowania młodszego kolegi. Jak wynika z ich zeznań, dręczyli go, bo był w szkole nowy. Okazali jednak skruchę. Trzynastolatek jest pod opieką pedagoga.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo