Drażniący huk z silnika

    Drażniący huk z silnika

    Mariusz Jabłoński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Mieszkańcy Gdyni mają już dość szalejących po mieście motocyklistów.
    Ich brawurowa jazda często przyprawia o drżenie serca szczególnie starszych gdynian. Policja zapowiada walkę z piratami drogowymi na dwóch kołach. Do tego celu zastosuje specjalny fotoradar i skieruje dodatkowe patrole na ulice miasta.

    - To już przechodzi ludzkie pojęcie. Oni szarżują na motocyklach po ulicach w centrum miasta - mówi Halina Kownacka, mieszkanka ul. Władysława IV. - Huk przy tym jest makabryczny. Jak chcą się wyszaleć to niech jeżdżą tam, gdzie nie mieszkają ludzie.

    Motocyklistów pędzących z prędkością ponad dwustu km/h do tej pory najczęściej można było spotkać na obwodnicy trójmiejskiej. Teraz przenieśli się także do centrum miast. Pędzą ulicami Władysława IV, Świętojańską czy 10 Lutego. Szczególnie uciążliwi są wieczorami i nocami.

    - Ja się pytam, gdzie są patrole policji, jeżeli czasem do godziny pierwszej w nocy na ulicach słychać ryk silników? - mówi zdenerwowany Jan Kozłowski, mieszkaniec ul. 10 Lutego. - Czy to tak trudno namierzyć tego, kto nie dość, że przekracza dopuszczalną prędkość to jeszcze zakłóca ciszę nocną. Oni chyba złośliwie nie montują tłumików przy swoich maszynach. To dodatkowo zwiększa hałas.
    To, że motocykliści powodują zwiększenie hałasu w mieście potwierdzają też badania.

    - Taki pędzący po ulicy motocykl bez tłumika to ponad sto decybeli, a już przy przekroczeniu 70 człowiek odczuwa dyskomfort psychiczny - mówi Bartosz Frankowski, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Gdyni.- Akustyczna mapa miasta wyraźnie pokazuje, że hałas ponad 70 decybeli panuje właśnie w centrum. Z całą pewnością przyczyniają się też do tego motocykliści.
    Funkcjonariusze policji potwierdzają, że otrzymują coraz więcej sygnałów od mieszkańców Gdyni, którzy skarżą się na pędzących po ulicach motocyklistów. Niektórzy dzwonią po kilka razy.

    - Dość tego. Jeżeli motocykliści nie szanują mieszkańców to my wypowiadamy im wojnę - mówi Tomasz Wojaczek, po. rzecznika prasowego komendanta miejskiego policji w Gdyni. - Na ulicach miasta w przyszłym tygodniu pojawi się specjalny fotoradar, który będzie robił zdjęcia z przodu i z tyłu pojazdu. W ten sposób będzie nam łatwiej odczytać numer rejestracyjny motocykla. To prawda, że motocykliści nagminnie przekraczają dopuszczalną szybkość. Często zdarza się, że tam gdzie można jechać z prędkością 50 km/h motocykl pędzi dwa razy szybciej. Jeżeli teraz popełnią takie wykroczenie będą mieli zabierane prawo jazdy. Potem zostanie wysłany wniosek do sądu o zatrzymanie prawa jazdy na trzy lata. Od czerwca skierujemy dziesięć dodatkowych patroli specjalnie do walki z szarżującymi po Gdyni motocyklistami. Wspomogą nas w tym słuchacze szkoły policyjnej w Słupsku.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo