Dramatyczna sytuacja wiejskich psów podczas fali mrozu! Zamarzają na łańcuchach, są uwięzione pod hałdami śniegu

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Odchodzą po cichu. Przywiązane na zbyt krótkich łańcuchach, nocujące pod gołym niebem lub skryte w klatkach i blaszanych beczkach zasypanych śniegiem, przy temperaturach spadających poniżej minus 20 stopni C. Zdjęcia, publikowane na portalach internetowych, są bardzo drastyczne i nie pozostawiają złudzeń co do niektórych ludzi. Pokazują martwe psy, które nie przetrwały fali mrozów, leżące w pobliżu prowizorycznych schronień. Kliknij w galerię i zobacz psy odebrane przez inspektorów OTOZ Animals. Żyły w koszmarnych warunkach >>>Oczami Strażaka/OTOZ Animals Kwidzyn/Canva
Odchodzą po cichu. Przywiązane na zbyt krótkich łańcuchach, nocujące pod gołym niebem lub skryte w klatkach i blaszanych beczkach zasypanych śniegiem, przy temperaturach spadających poniżej minus 20 stopni C. Inspektorzy OTOZ Animals mówią, że sytuacja wiejskich psów zimą jest dramatyczna. – Bezruch w czasie mrozów bywa bardzo niebezpieczny, zwłaszcza jeśli łańcuch jest krótki – mówi Miriam Gołębiewska, trenerka i psycholog zwierząt. – Psu na prawdę nie trzeba wiele, by w dobrostanie przeżyć zimę – to odpowiednia buda, chroniąca przed wiatrem i deszczem, ciepły posiłek i możliwość ruchu.

Ekstremalna zima uderzyła w zwierzęta

Zdjęcia, publikowane na portalach internetowych, są bardzo drastyczne i nie pozostawiają złudzeń co do niektórych ludzi. Pokazują martwe psy, które nie przetrwały fali mrozów, leżące w pobliżu prowizorycznych schronień.

– Sytuacja jest dramatyczna – przyznaje Ewa Gebert, prezes Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals. – Nie wszędzie jesteśmy w stanie dojechać. Nie wszystkie zwierzęta na polskich wsiach widać. Mamy świadomość, że część biednych psów łańcuchowych, które nie mają możliwości poruszania się, zamarza.

Im niższe temperatury w zimie, tym liczba interwencji jest większa. Ludzie piszą do OTOZ Animals, że boją się kolejnych zamarznięć. Interwencyjny Patrol Zimowy rusza wówczas na interwencję. Jeśli właściciel nie chce polepszyć losu czworonoga, to, zgodnie z uchwałą o ochronie zwierząt, zostaje on zabrany.

Ostatnie, bardzo bulwersujące zgłoszenie pochodziło z gminy Liniewo.

– Pojechaliśmy tam w piątek – mówią poruszeni inspektorzy. – Pies przebywał na posesji w zamkniętej na kłódkę drewnianej klatce, zasypanej hałdą śniegu. Nikt do tego psa nie wchodził, przez dziurę wrzucano mu jedzenie. Nie wiemy, jak podawano mu wodę, pewnie lizał śnieg.

Kiedy inspektor z Patrolu Zimowego odkopała ze śniegu klatkę i uwolniła kundelka, ten podszedł wolno do człowieka, który go uratował i mocno się przytulił.

– Psiak jest w naszej siedzibie głównej – słyszę od Ewy Gebert. – Zrobimy wszystko, by znaleźć mu dobrą rodzinę, by nie wylądował już nigdy na łańcuchu. Ostatnio odebraliśmy kilka burków łańcuchowych,wszystkie te historie są bardzo poruszające.

Dramatyczna sytuacja wiejskich psów podczas fali mrozu! Zama...

Ustawa o ochronie zwierząt zabrania trzymania psa na uwięzi dłużej niż przez 12 godzin. Miejsce, w którym trzymany jest czworonóg, ma gwarantować mu ochronę przez skwarem i mrozem. Łańcuch nie może powodować uszkodzenia ciała lub cierpień zwierzęcia oraz ma gwarantować mu możliwość niezbędnego ruchu.

– Apelujemy do ludzi, by, widząc krzywdę zwierzęcia, nie czekali, tylko najszybciej, jak to możliwe, reagowali – mówi Ewa Gebert. – Można zadzwonić na policję lub do organizacji ochrony zwierząt. Na zgłoszenia czeka na Interwencyjny Patrol Zimowy, gdzie pod numer 58 550 43 73 można dzwonić codziennie do godziny 18:00.

Które psy bardziej marzną zimą? Rozmowa z Miriam Gołębiewską, trenerką i psychologiem zwierząt

Psy mogą dłużej przebywać na mrozie?

Wszystko zależy od budowy naszego psa oraz od kilku dodatkowych czynników. Po pierwsze, istotna jest jego okrywa włosowa. Są psy o grubym podszerstku, czyli rodzaju puchu, i tzw. włosie okrywowym, dającym o wiele lepszą ochronę niż u psa krótkowłosego. Można to porównać do zimowej, ciepłej kurtki.

Mówi Pani o konkretnych rasach?

Są to rasy w typie pierwotnym, typu husky, malamut, samojed, kojarzące się nam z zaprzęgami, choć nie wszystkie do tego służą. Na zewnątrz lubią spać także niektóre bernardyny i berneńskie psy pasterskie.

Prawidłowy podszerstek wytwarza się także u innych ras, ale związane jest to z warunkami bytowymi. Nawet bardzo puchaty pies, mieszkający przez cały rok w ciepłym domu, nie będzie miał podszerstka i, przebywając dłużej zimą na zewnątrz, zmarznie. Z kolei pies przebywający na zewnątrz będzie mógł latem i jesienią odpowiednie ilości podszerstka wyprodukować.

Są też rasy krótkowłose, nie mające w ogóle podszerstka, u których na brzuchu i pod pachami widać gołą skórę. One naprawdę marzną. Mówię tu chociażby o bokserach, mopsach, dalmatyńczykach, rodezjanach, amstafach. Taki pies wymaga zimą lepszego schronienia.

W ostatnim tygodniu mieliśmy noce, gdy temperatura spadała poniżej minus 20 stopni C. To są już warunki ekstremalne dla psów?

Nie dla wszystkich, część ras w typie pierwotnym może spać w takich warunkach w dobrze przystosowanych budach. Musi to być jednak miejsce dobrze chroniące od wiatru, a buda powinna być odpowiednio ciasna, by pies mógł ją sam nagrzać własnym ciałem. Dobrze byłoby też przykryć kocem wejście do budy lub dorobić przedsionek.

Generalnie, niekorzystne dla czworonogów są radykalne zmiany temperatur, to znaczy gwałtowne przejście z plus 20 stopni w domu do minus 20 na zewnątrz. Często nawet gorsze od mrozu są warunki, gdy temperatura oscyluje wokół zera, pada marznący deszcz. Nawet dobrze przygotowany pies może też zmarznąć.

Należy pamiętać także o odpowiednich posiłkach podawanych w okresie zimowym. Jedzenie musi być bardziej kaloryczne, co najmniej raz dziennie dajemy psu ciepły posiłek. Jeśli już nie zupę, to przynajmniej suchą karmę polaną ciepłą wodą z tłuszczem.

Zimą pies może pozostawać na łańcuchu?

Bezruch w czasie mrozów bywa bardzo niebezpieczny, zwłaszcza jeśli łańcuch jest krótki.

Psu naprawdę nie trzeba wiele, by w dobrostanie przeżyć zimę. To odpowiednia buda, chroniąca przed wiatrem i deszczem, ciepły posiłek i możliwość ruchu.

Mówimy głównie o psach wiejskich. W mieście zima może też przynieść zagrożenie dla miejskich zwierzaków, trzymanych w domach?

Na pewno ich sytuacja jest lepsza, ale powinniśmy zwrócić uwagę na kilka spraw. Miejskie psy często cierpią z powodu soli wysypywanej na chodniki i jezdnię. Opuszki łap są poranione, popękane, chodzenie sprawia ból. Warto przed spacerem łapy nasmarować tłustą maścią.

Z kolei u czworonogów z dłuższą i miękką sierścią śnieg osadza się między palcami, tworząc kulki utrudniające chodzenie. U takich psów trzeba obciąć krótko sierść na łapkach i je naoliwić.

Jeśli mamy psa krótkowłosego, lubiącego przebywać w ciepłym domu, można mu na spacer w mroźnym powietrzu założyć kubraczek. Jeśli jednak nasz ulubieniec dużo biega, nie trzeba go przegrzewać. Pamiętajmy również, że starsze psy szybciej marzną. Przy siarczystym mrozie u krótkowłosego, starego psa warto – po obserwacji zachowania psa poza domem – rozważyć konieczność nałożenia sweterka.

Żaden pies z Ciapkowa nie spędzi już zimy na zewnątrz. Gdyni...

To nie koniec ekstremalnych mrozów:

JAK NIE SZKODZIĆ ZWIERZĘTOM?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Psy powinny mieszkać w domach. Na co komuś pies w budzie? Tylko sadysta trzyma psa na mrozie przy tak niskich temperaturach.

Dodaj ogłoszenie