Donald Tusk ogłosił się dżentelmenem! Czy nauczy Polaków, jak dobiera się winko do cygarka? [KOMENTARZ]

Mariusz Leśniewski
Mariusz Leśniewski
Zaktualizowano 
Haratanie w gałę to zajęcie dla dżentelmenów. Tak uważa Donald Tusk, który odpowiedział na słowa premiera Morawieckiego, że: „My się nie lenimy, nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy”.

Coś się zdaje, że Tusk - amator dobrego winka, kubańskich cygar i markowych garniturów - na unijnej posadzie w ogóle już poczuł się dżentelmenem w każdym calu. Miło, że Donald Tusk rozwija się w dżentelmeńskim kierunku - zresztą, biorąc pod uwagę jego dokonania w Unii - ma na to dużo czasu, a swoje pasje trzeba pielęgnować. Co tam, jakieś brexity, kryzysy imigracyjne i inne błahostki! Prawdziwi dżentelmeni nie rozmawiają o polityce, pieniądzach i swoich relacjach z kobietami.

Problem z tymi ostatnimi zdaje się mieć wspierany przez Platformę kandydat na prezydenta Legionowa Roman Smogorzewski. Podczas konwencji wyborczej jedną kandydatkę na radną nazwał „panią od seksu”, dwie inne - „napalonymi”. Oj, jaka burza się rozpętała! Zarzucono Smogo-rzewskiemu seksizm. Oberwało się też Janowi Grabcowi, rzecznikowi PO, który kandydata słuchał, a nie reagował. No bez przesady - miał Grabiec wstać i walnąć „z liścia” Smogorzewskiego, żeby ochłonął? Wyśle się kandydata i rzecznika do Tuska na naukę, i po sprawie - nauczy on chłopaków, jak być dżentelmenem i bronić czci niewieściej.

I szumu więcej wokół sprawy nie róbmy, skoro same Barbara Nowacka i Katarzyna Lubnauer, znane z feministycznej wrażliwości, zbytnio kandydata nie potępiały. Wiadomo, że prawdziwe chamy i seksiści są tylko na prawicy. A w Platformie i Nowoczesnej tylko dżentelmeni i kandydaci na dżentelmenów.

Przeczyta więcej komentarzy Mariusza Leśniewskiego

Kto wie... Kiedyś prezydentowa Kwaśniewska jako wielka dama uczyła Polaków, jak jeść bezę. Może, gdy już Tusk wróci do kraju, nauczy naród, jak dobrać winko do cygarka. Wszak, jak mówi Ewa Kopacz, Polacy już tęsknią za jego charyzmą.

Czyżby, Donaldinio obiecał Ewie, że będzie mogła podawać piłki, jak dżentelmeni będą haratać w gałę?

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dziennikarz na zlecenie i umowe naznaczony przez niemieckiego pracodawce !

A
AJB

Czytam, oczęta moje błękitne ze zdumienia przecieram i .... własnym oczom nie wierzę!
YES!TES!YES! jak mawiał klasyk! I nikt tego nie komentuje? A warto. Panie Mariuszu, jakbym śp. Rybę Ludojada czytał. Szacun! :)

d
donChichot

W trzecim pokoleniu...

Można zdobyć kasę, władzę, kobiety (sic! to cel niektórych... cel który szybko zamienia sie w łowcę...) ale zupełnie inna sprawa to to utrzymać. A do tego trzeba mieć horyzonty, motywację, wiedzę oraz doświadczenie. I jeszcze z tego umieć/chcieć wyciągnąć wnioski.

Intuicyjnie nasi parweniusze rozumieją te zależności i, niestety, pokorne studiowanie przedkładają niżej niż proste i pazerne użycie tego, co pod rękę czy inną część ciała, nawinie. Bo za chwilę bal sie skończy i za r***j ze schodów zrzucą. Więc co tam koszty i skutki.

I tęskno do nielicznych "okazów", co nawet w emeryckich garniturkach prezentowali się godnie. Szczególnie gdy otworzyli usta. Ale nic nie trwa wiecznie...

Dodaj ogłoszenie