Domy Pomocy Społecznej walczą z epidemią koronawirusa. NIK w raporcie o DPS-ach wytyka błędy w nadzorze nad placówkami w całej Polsce

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Trwa walka o zdrowie i życie podopiecznych Domów Pomocy Społecznej. Na Pomorzu trwają wyrywkowe badania na obecność koronawirusa we wszystkich 160 placówkach. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli krytykuje brak nadzoru nad prywatnymi podmiotami. "Było to możliwe głównie z powodu nieskutecznych działań i zaniedbań wojewodów oraz nieadekwatnych do potrzeb i nieprecyzyjnych przepisów" - czytamy w raporcie.

Domy Pomocy Społecznej na Pomorzu walczą z epidemią

W naszym regionie funkcjonuje blisko 160 Domów Pomocy Społecznej, które każdego dnia sprawują opiekę nad osobami starszymi, samotnymi i schorowanymi. Obecnie placówki przypominają bardziej twierdze - właściwie wszędzie jest wprowadzony zakaz odwiedzin, pomieszczenia są izolowane, a procedury wejść i wyjść pozostają niezwykle restrykcyjne.

Do tej pory, pomimo rosnącej liczby zakażonych udawało się uchronić zarówno podopiecznych, jak i personel medyczny. Niestety w ubiegłym tygodniu władze Gdańska, przekazały niepokojące informacje o ognisku w placówce przy ul. Polanki. Koronawirusa potwierdzono u kilkunastu pensjonariuszy i u dziewięciu pracowników. Niestety, dziś potwierdzono również pierwsze ofiary śmiertelne.

DPS-y w czasach epidemii koronawirusa

Z racji rosnącego ryzyka rozprzestrzeniania się koronawirusa u podopiecznych DPS-ów, służby sanitarne wraz z wojewodą zdecydowały się na losowe, regularne badania na obecność patogenu w pomorskich ośrodkach.

- Wymazy są pobierane od pracowników, pensjonariuszy z objawami i losowo wybranych pensjonariuszy bez jakichkolwiek objawów - informuje dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku Tomasz Augustyniak.

Czytaj także

NIK o Domach Pomocy Społecznej: Brak nadzoru nad placówkami, które opiekują się starszymi i schorowanymi

Kryzys epidemiczny niestety obnaża wieloletnie zaniedbania systemowe dotyczące wsparcia i kontroli ośrodków zajmujących się całodobową opieką. Kwestią działalności Domów Pomocy Społecznej zajęła się Najwyższa Izba Kontroli, która w swoim raporcie krytycznie odniosła się do kwestii nadzoru placówek.

- W skrajnych przypadkach 10, 12 a nawet 18 lat działały bez zezwolenia placówki, które poza jakąkolwiek kontrolą świadczyły usługi w zakresie całodobowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i w podeszłym wieku - czytamy w raporcie NIK. - Było to możliwe głównie z powodu nieskutecznych działań i zaniedbań wojewodów oraz nieadekwatnych do potrzeb i nieprecyzyjnych przepisów. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli oznacza to, że nadzór państwa sprawowany nad tego rodzaju placówkami jest pozorny.

W latach 2015-2018 nawet 200 ośrodków miało funkcjonować bez stosownych zezwoleń. Niestety, nasz region znalazł się w niechlubnej czołówce. W ciągu wskazanych trzech lat na Pomorzu bez zezwolenia działało 21 Domów Pomocy Społecznej.

Do takich precedensów dochodziło pomimo nakładania kar finansowych, które zdaniem kontrolerów NIK, były często nieadekwatne do sytuacji i nie stanowiły czynnika odstraszającego.

W obliczu zarazy, rządzący powinni skupić się na wsparciu i pomocy w zabezpieczeniu pensjonariuszy, jednak po epidemii przyjdzie czas na wdrażanie zmian systemowych, a te, także w kwestiach finansowania i kontroli, wydają się nieuniknione.

Oto opowieść o charyzmatycznych i słynnych lekarzach z Pomorza

Koronawirus: pytania i odpowiedzi

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.