Dolne Miasto. Gdańscy radni zgodzili się na bezprzetargową sprzedaż terenów inwestorowi, który ma przeprowadzić rewitalizację

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Głosami radnych frakcji rządzącej zadecydowano o wydaniu zgody na bezprzetargową sprzedaż kilkunastu działek inwestorowi w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) Karolina Misztal
Jeden z największych sporów podczas ostatniej sesji Rady Miasta Gdańska dotyczył planowanych inwestycji na Dolnym Mieście. Głosami radnych frakcji rządzącej zadecydowano o wydaniu zgody na bezprzetargową sprzedaż kilkunastu działek inwestorowi w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Radni opozycji wstrzymali się od głosu. Tłumaczyli to brakiem wiedzy na temat umowy, którą miasto ma podpisać w listopadzie z partnerem inwestycyjnym.

Partnerem w inwestycji ma być spółka GGI Dolne Miasto tworzona przez Euro Styl i firmę Inopa. Miasto chce wydać ok. 43 mln. zł na działania na Dolnym Mieście w rejonie ulic Łąkowej i Reduty Wyskok. Łącznie na 11. hektarach. Mają tam powstać m.in. przedszkole i nowe tereny zielone. Okolica ma zostać zrewitalizowana.

- Negocjacje trwały dwa lata, nie możemy dziś nic zmienić w umowie, zabrania nam tego ustawa. Ustawa o PPP realizowana jest na takich samych zasadach jak ustawa o gospodarce nieruchomościami, nie możemy mówić o bezprzetargowym zbyciu, bo przetarg objął cały projekt tej inwestycji - mówiła podczas sesji Rady Miasta Gdańska dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej w Urzędzie Miejskim w Gdańsku Iwona Bierut.

Dolne Miasto. Gdańscy radni zgodzili się na bezprzetargową s...

Wątpliwości wobec projektu uchwały miał radny Prawa i Sprawiedliwości Dawid Krupej.
- Jest zapis o zagospodarowaniu obszaru dawnej zajezdni tramwajowej na Dolnym Mieście, ten zapis skłania do myślenia, że chodzi tylko o zajezdnię, a miejsc przekazanych partnerowi prywatnemu jest bardzo dużo. W mojej ocenie nie ma konieczności, by tak rozbite nieruchomości oddawać prywatnemu właścicielowi - tłumaczył radny.

Do jego uwag odniósł się wiceprezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju Piotr Grzelak.
- To właśnie zaleta tego partnerstwa, że jest partner gotowy inwestować w tak rozproszone nieruchomości. Tradycyjna rewitalizacja to środki unijne, podstawowy standard, który realizujemy. Na Dolnym Mieście, też w rozbity sposób TBS buduje swoje budynki, kwartał po kwartale. PPP to model, który w gdańsku ćwiczymy, partner prywatny wzmacnia temat działań rewitalizacyjnych ze środków podatnika. To będzie trud inwestora, że inwestuje w rozbite tereny, a nie green field - argumentował zastępca prezydent Gdańska.

W podobnym tonie wypowiadał się Alan Aleksandrowicz, wiceprezydent Gdańska odpowiedzialny za politykę inwestycyjną.

To specyfika tej dzielnicy, nie ma tu miejsca na duży projekt deweloperski. Z jednej strony są potrzeby w zakresie inwestycji infrastrukturalnych i publicznych i je musi zrealizować prywatny inwestor. Trzeba dobrać taki pakiet nieruchomości, który zbilansuje te inwestycje - mówił.

Dawid Krupej zwrócił uwagę, że plan przewiduje budowę 10. mieszkań komunalnych. Pytał czy miasto starało się o ich większą liczbę.

- Mieszkań komunalnych w umowie nie ma. W fazie dialogu technicznego proponowaliśmy jeszcze więcej nieruchomości do zagospodarowania, ale w gronie z 7 inwestorami doszliśmy do wniosku, że cele publiczne muszą być takie same dla wszystkich. Oprócz mieszkań przedstawialiśmy też możliwość wybudowania terenu na terenie należącym do skarbu państwa, ale wojewoda nie dał nam zgody. Chcieliśmy, by powstał dom seniora także, ale inwestorzy nie byli zainteresowani budową takiego domu, bo wartością PPP są cele publiczne i zasada, że inwestor będzie zarządzał takim celem publicznym, domem seniora nie chcieli zarządzać. Mieszkania, dom seniora i basen zostały zatem wyłączone z umowy - tłumaczyła dyrektor Iwona Bierut.

- Jeżeli lista celów obowiązujących obejmuje 10 mieszkań, to jak mam teraz głosować, skoro to się nie trzyma jedności. W BIP widzimy te mieszkania, w załącznikach, a pani dyrektor mówi, że w drodze negocjacji tych mieszkań nie będzie... To dla nas decyzja w ciemno. W przypadku poprzedniej umowy, udostępnionej - dziękuję prezydentowi Borawskiemu za udostępnienie, teraz jako radni jesteśmy skołowani. Co jest zatem w tej umowie? Proszę o udostępnienie lub wymienienie punktów wszystkich tej umowy - kontrował radny Dawid Krupej.

- Na komisji pani dyrektor Iwona Bierut szczegółowo opowiadała o umowie, dlaczego mamy dziś nad nią głosować, gdy nie jest wynegocjowana i jej nie znamy? - dopytywała radna PiS Elżbieta Strzelczyk.

- Nie głosujecie państwo nad umową, lecz nad nieruchomościami. Umowa nie jest jeszcze podpisana. Wzór umowy jest załącznikiem do dokumentów przekazanych inwestorom - odpowiadała dyrektor Iwona Bierut.

Radni PiS domagali się poznania szczegółów umowy, która w listopadzie ma zostać zawarta między miastem a inwestorem. Wiceprezydent Alan Aleksandrowicz podkreślał, że zgoda radnych na sprzedaż gruntów w trybie bezprzetargowym to jedynie dopełnienie formalności. W podobny sposób wypowiadał się radny klubu Wszystko dla Gdańska Wojciech Błaszkowski.

- W żadnej firmie i żadnym mieście nie jest tak, że Rada Miasta ustala warunki umowy. Gdyby tak było, to ustalenia warunków umowy trwałyby i 10 lat - mówił radny.

- Dyskutujmy na takie tematy, o szczegółach, na posiedzeniach komisji. Myślę, że miasto mogłoby zamieścić informacje o swoich propozycjach złożonych do umowy, przed sesją. Wówczas dyskusja nad tą uchwałą pewnie trwałaby kilka minut, a nie ponad godzinę - przekonywał szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Cezary Śpiewak-Dowbór.

Po długiej dyskusji radni przegłosowali uchwałę, wyrażając tym samym zgodę na bezprzetargową sprzedaż działek.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chetnie przytule te ugory za bog zaplac.

g
gdanszczanin

Czy to kpiny z mieszkańców za fri oddać działki w tak atrakcyjnym miejscu ? Tu się prokurator kłania to darowizna za 10 lokali i to bez umowy ! Skarga do NSA za niegospodarność i okradanie mieszkańców z własności wspólnej !

Dodaj ogłoszenie