Dogrywka decydowała o zwycięstwie sopocian

    Dogrywka decydowała o zwycięstwie sopocian

    Janusz Woźniak

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Ligowy kopciuszek podejmował mistrza Polski, zespół zaprawiony w euroligowych bojach. Zapowiadając spotkanie Sportino Inowrocław - Asseco Prokom Sopot, pisaliśmy, że mimo zmęczenia podopiecznych Tomasa Pacesasa serią rozegranych w ostatnich dniach spotkań, epidemii grypy w drużynie, trudno nawet przypuszczać, aby sopocianie mieli kłopoty z pokonaniem Sportino.
    A jednak. Asseco wprawdzie wygrało 99:95, ale dopiero po dogrywce.

    Kibice, którzy w sobotę wybrali się do hali w Inowrocławiu, na pewno nie mogli narzekać na brak emocji. Zespół gospodarzy napędził sporo strachu faworyzowanym gościom. Sensacja wisiała w powietrzu, ale ostatecznie gospodarze przegrali dopiero w dogrywce. Mecz od początku był wyrównany.

    Skuteczność na atakowanej tablicy, w rzutach i w zbiórkach Patrica Burke równoważyli rzutami z dystansu obwodowi gracze Sportino Tony Lee i Eddie Miller. Po dziesięciu minutach gry Sportino przegrywało tylko jednym punktem (24:25). W połowie meczu gospodarze przegrywali wprawdzie nieco wyżej (37:41), ale tylko dlatego, że w końcówce drugiej kwarty sopocianie zagrali nieco lepiej.


    Początek trzeciej kwarty należał do Dawida Logana i Przymysława Zamojskiego, których nie mogli powstrzymać inowrocławianie i Asseco odskoczyło na bezpieczną, jak się wydawało, przewagę 11 punktów. To nie był jednak koniec emocji, bo gospodarze dość szybko się pozbierali i znowu wrócili do gry. Potrafili to udowodnić w czwartej kwarcie, zresztą jedynej, którą w tym spotkaniu wygrali.

    Wprawdzie sopocianie utrzymywali minimalną 2-3-punktową przewagę, ale to nie wystarczyło. Na piętnaście sekund przed zakończeniem regulaminowego czasu gry na linii rzutów wolnych stanął Marcus Crenshaw, ręka mu nie zadrżała i skutecznie wykonując dwa rzuty wolne, doprowadził do remisu 83:83. Goście mieli jeszcze czas na przeprowadzenie skutecznej akcji, ale rzut Filipa Dylewicza okazał się niecelny. Sędziowie zarządzili więc dogrywkę. Lepiej ten decydujący czas gry wykorzystali mistrzowie Polski. Dwie pierwsze skuteczne akcje i trafienia Ronnie Burrella oraz Logana dały im pięciopunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca.

    Po tym meczu na pochwały bardziej zasłużył zespół pokonanych, a drużynie Asseco w takiej formie jak w sobotę w Inowrocławiu trudno będzie odnieść zwycięstwo w krajowym klasyku ligi koszykówki. Bowiem już jutro do Sopotu przyjeżdża Anwil Włocławek. Myślę, że podopieczni Igora Griszczuka będą chcieli, wobec słabszej ostatnio dyspozycji Asseco, ostatni mecz w 2008 roku zakończyć zwycięstwem.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 9 19 6 1 2 16-8
    2 Lechia Gdańsk Live 9 18 5 3 1 16-11
    3 Wisła Kraków Live 9 17 5 2 2 18-9
    4 Legia Warszawa Live 9 17 5 2 2 14-11
    5 Zagłębie Lubin Live 9 16 5 1 3 16-12
    6 Piast Gliwice Live 9 16 5 1 3 14-13
    7 Lech Poznań Live 9 13 4 1 4 13-11
    8 Korona Kielce Live 8 12 3 3 2 10-10
    9 Miedź Legnica Live 9 11 3 2 4 12-16
    10 Arka Gdynia Live 9 10 2 4 3 8-9
    11 Śląsk Wrocław Live 9 9 2 3 4 12-14
    12 Górnik Zabrze Live 9 8 1 5 3 9-14
    13 Wisła Płock Live 9 7 1 4 4 13-16
    14 Pogoń Szczecin Live 9 7 1 4 4 7-13
    15 Zagłębie Sosnowiec Live 8 6 1 3 4 12-16
    16 Cracovia Live 9 6 1 3 5 7-14

    Tabela PlusLigi

    Lp. Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
    1. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 30 75 81:31 2341:1985
    2. PGE Skra Bełchatów 30 72 81:29 2497:2251
    3. Trefl Gdańsk 30 65 74:35 2039:1853
    4. Asseco Resovia 30 57 64:42 2262:2157
    5. Indykpol AZS Olsztyn 30 57 69:49 2374:2205
    6. Jastrzębski Węgiel 30 57 67:47 4600:2032
    7. ONICO Warszawa 30 56 70:48 2693:2579
    8. Cuprum Lubin 30 45 56:59 2383:2381
    9. Cerrad Czarni Radom 30 43 58:58 2272:2221
    10. Warta Zawiercie 30 39 54:66 2463:2514
    11. GKS Katowice 30 36 49:65 2042:4595
    12. Stocznia Szczecin 30 34 52:71 2477:2596
    13. MKS Będzin 30 29 42:71 2213:2433
    14. Łuczniczka Bydgoszcz 30 21 33:77 1952:2202
    15. BBTS Bielsko-Biała 30 19 37:80 2401:2640
    16. Dafi Społem Kielce 30 15 24:83 2107:2472