Dobrego samopoczucia nie kupię

    Dobrego samopoczucia nie kupię

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Z pisarką Katarzyną Grocholą rozmawia Ryszarda Wojciechowska
    Jakie emocje towarzyszą pisaniu siódmej książki?

    Jeszcze większe niż przy pierwszej. "Trzepot skrzydeł" to dla mnie w tej chwili najważniejsza i najtrudniejsza książka. Najdłużej pisana. Przez dwa lata z przerwami. Musiałam ją bardzo mocno wycisnąć, żeby zostało tylko żywe mięso.

    "Trzepot" to już nie bajkoromans. To przemoc w rodzinie. Nie brzmi sielankowo.

    Kiedy byłam młoda, miałam przyjaciółkę. Pewnego dnia, będąc w jej domu, zauważyłam ślad na ścianie. Jakby ktoś chlapnął pędzlem umoczonym w farbie. Co to jest? - zapytałam. A ona - że jej krew. Usłyszałam, że kiedy piersią karmiła dziecko, wszedł jej mąż.
    I dał jej na odlew. Pamiętam, że aż zagotowałam się ze złości. Zacisnęły mi się pięści. Ale nie na niego. Na nią. Jak może sobie na to pozwalać? Czemu nic nie zrobiła? Dwadzieścia trzy lata to we mnie siedziało. Takie poczucie niewłaściwej reakcji. Bo ona gdyby mogła, to by się broniła. Napisałam więc tę książkę z potrzeby serca. Często przyglądam się kobietom. I czasami z ich gestów i zachowań potrafię wywnioskować, która jest bita, a która zdradzana.

    Można rozpoznać kobietę zdradzaną?

    Nigdy bym nie podeszła i nie zapytała. Ale wydaje mi się, że odróżniam. Może dlatego że sama byłam kobietą zdradzaną.

    Jak sporo innych kobiet. Jest Pani w statystycznej większości.

    Ja w ogóle jestem w statystycznej większości (śmieje się) z nadwagą i ze zdradą, a także z innymi słabościami.

    Potrafi Pani przyznawać się publicznie do swoich lęków. To Panią mocno zbliża do swoich czytelniczek.

    Nie różnię się niczym od Katarzyny Grocholi, która nie była jeszcze pisarką. Może tylko różni się mój status materialny. Ale to mnie nie broni przed światem. Dobrego samopoczucia sobie nie kupię. Mogę sobie kupić jedynie tabletki.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo