Do muzyki mam talent i serce - wywiad z Kacprem Fułkiem

DF
Z Kacprem Fułkiem z Sopotu rozmawia Dominika Fenikowska.

Na jakim instrumencie grasz?
Od dziecka gram na fortepianie. Nauczyłem się podstaw w ognisku muzycznym, do którego chodziłem, gdy miałem osiem lat. Jednak szybko zrezygnowałem i raczej trzeba powiedzieć, że jestem samoukiem.
A kiedy zacząłeś śpiewać?
W gimnazjum chodziłem na prywatne zajęcia fortepianu. Moja nauczycielka odkryła, że potrafię śpiewać. Pod wpływem impulsu zapisałem się do chóru szkolnego. Rodzina bardzo mnie w tym wspierała.
Wolisz grać czy śpiewać?
Występy przy fortepianie bardzo mnie stresują. Nie umiem czytać nut i zagranie konkretnej piosenki jest dla mnie bardzo trudne. Jeśli już muszę zagrać dla publiczności, to wolę wykonywać tylko własne kompozycje.
Nie umiesz czytać nut, ale piszesz własne piosenki?
Sam nie wiem, jak to robię. Znam klawiaturę fortepianu i nazwy wszystkich dźwięków. Znam też parę akordów, od których zaczynam piosenkę, a potem improwizuję. Zapisuję melodie w inny, własny sposób. Nie zawsze tak samo, więc tylko ja mogę siebie rozczytać.
Może zagrasz na fortepianie na naszej gali?
Nie czuję się na to gotowy. Przygotowanie się do występu zajęłoby mi bardzo dużo czasu. Wszystko przez to, że nie znam nut.
Czy planujesz nauczyć się zapisu nutowego?
Oczywiście staram się ich nauczyć. Kiedy mam wolną chwilę, siadam do książek i czytam na ten temat. Oglądam też dużo filmów muzycznych. Mam nadzieję, że w końcu nauczę się w Studium Wokalnym, do którego niedługo planuję zdawać.
Co chciałbyś robić w przyszłości?
Zawsze chciałem związać swoją przyszłość z muzyką. Mam wrażenie, że to jedyna rzecz, w której jestem dobry i do której mam talent i serce. Chcę pokazać jak najwięcej swojej twórczości ludziom i sprawdzić, czy to, co robię, spodoba się innym. Bardzo się cieszę, że będę mógł wystąpić na gali z okazji 70-lecia "Dziennika Bałtyckiego" i zaśpiewać na scenie Teatru Muzycznego.

Wideo

Dodaj ogłoszenie