Do końca 2018 powstanie Obrona Terytorialna. Jak będzie działała nowa formacja?

Szymon ZiębaZaktualizowano 
Żołnierze Obrony Terytorialnej nie będą musieli mieć pozwolenia na broń<br>
Żołnierze Obrony Terytorialnej nie będą musieli mieć pozwolenia na broń Krzysztof Kapica
Będą przechodzili badania psychologiczne, dostaną wynagrodzenie i broń. Przed końcem 2018 roku ma zostać utworzona brygada Obrony Terytorialnej, m.in. na Pomorzu. Resort obrony narodowej szacuje, że budowa całego systemu zakończona zostanie do 2021 roku.

Poseł Michał Jach, przewodniczący Komisji Obrony Narodowej, tłumaczy: - Ten rodzaj wojsk jest niezbędny, obrona terytorialna, która nie jest żadną pozoracją, tylko autentycznym rodzajem sił zbrojnych. To wielkie, skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne i Ministerstwo Obrony Narodowej postanowiło rozłożyć je na etapy.

Docelowo MON planuje utworzenie 17 brygad obrony terytorialnej. Etap, w którym ma zostać powołana „gdańska” brygada, dotyczy również Bydgoszczy, Kielc, Krakowa i Łodzi.

Nowy rodzaj wojsk. Pomorza mogą bronić brygady Obrony Terytorialnej

Tymczasem w resorcie obrony narodowej dowiedzieliśmy się szczegółów na temat tego, w jaki sposób ma działać Obrona Terytorialna i kto będzie sprawował nadzór nad jednostkami.

- Żołnierze zawodowi będą odpowiedzialni za przygotowanie podległych pododdziałów do realizacji zadań zgodnie z ich przeznaczeniem w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Dowództwo będzie planowało, organizowało i prowadziło ćwiczenia oraz utrzymywało gotowość mobilizacyjną i bojową - powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu” Bartłomiej Misiewicz, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej.

Część stanowisk służbowych w jednostkach obrony terytorialnej jest przeznaczona dla żołnierzy zawodowych, jednakże znacznie większy człon tych jednostek będą stanowili żołnierze rezerwy - ochotnicy. - Z żołnierzami tymi będą zawierane kontrakty na okres od 2 do 6 lat, a ich służba będzie polegała na odbywaniu ćwiczeń okresowych - mówi Grzegorz Matyasik, szef stowarzyszenia Obrona Terytorialna.

Co ważne, wszystko wskazuje na to, że wynagrodzenie dla członków OT będzie się składać z części „za gotowość” (około 300 zł miesięcznie) oraz „za ćwiczenia” (ok. 85 zł za dzień). Jak zapowiadają urzędnicy, kwota wynagrodzenia będzie oscylować w okolicy 500 zł i będzie zależna od stopnia wojskowego.

Jak udało nam się dowiedzieć, szkolenie OT będzie realizowane dwutorowo: w systemie kształcenia na odległość oraz w wymiarze praktycznym - w jednostkach wojskowych OT.

Są jednak i obawy. - Nabór nie rozpocznie się, póki nie zostaną zmienione uwarunkowania prawne, a te mają określoną procedurę - zwraca uwagę Grzegorz Matyasik, szef stowarzyszenia Obrona Terytorialna. - Oczywiście chciałbym, żeby wszystko zostało przygotowane jak najszybciej, bo w tej sytuacji geopolitycznej nie mamy innego wyjścia.


WSPÓŁPRACA Tomasz Modzelewski

szymon.zieba@polskapress.pl

Cały artykuł na ten temat przeczytasz kupując e-wydanie gazety

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dzierlatka

Facetowi też mogą dupę przetrzepać,a pozniej zabić....

P
Pikachu

Tak. Tutaj masz racje. Pobor jest lepszym wyjsciem niz oddzialy para militarne OT.
Sluzylem w wojsku. Wojsko to nie wersal - latwo nie bylo i wlasciwie o to chodzi. Czasy i ziomow z calej Polski dobrze wspominam i oni mnie tez. Zawsze dumny bede z tego.
Dlaczego? Dlatego, ze masz konkretna specjalizacje. Tego sie nie zapomina. Zawsze mozesz wykonac zadania do ktorych byles szkolony.
Strzelanie z karabinka to zamalo na wspolczesne realia.

P
Pikachu

Do pokeMONowatych dzierlatek garnacych sie do "patriotycznej zabawy" w wojaczke ministera Maciora(pseudonim "harcownik") - Ku przestrodze, historia z wojny Czeczenskiej 1999-2009, relacjonowana przez swiadkow tamtych wydarzen w dokumencie na 2-ce:

- byla sobie doskonala snajperka znana jako "czerwony kapturek". Nie chciala zabijac bolszewikow mlodych, strzelala w rzepke, zoldak nie byl juz grozny, wracal na wozek do domu.

Wszystko ma swoj czas. Dostala sie do Putlerowskiej niewoli. Ustawili czolgi w przeciwnych kierunkach tylem. Ja przywiazli, do nich, za nogi. Kiedy cala kompania potomkow czerwono -armistow miala juz dosc... Czolgi ruszyly...

Wojna to nie zabawa w bohaterki/ow.

J
Jarek

To brednie i fantazje. 90% z tych ludzi ucieknie po pierwszym wystrzale a ich wartość bojowa jest ujemna. Dla czego ujemna? Bo za pieniądze w nich zainwestowane można zwiększyć stan żołnierzy etatowych. Obecnie cierpimy na niedostatek żołnierzy kadry podoficerskiej i szeregowych z nadwyżka oficerów wyższych stopniem i pracowników administracji. To oni będą nas bronić a odpowiednio przeszkolone jednostki przejdą do walk partyzanckich. Wartość bojowa chłopców z OT ćwiczacych 2x w miesiącu jest podobna do wartości boxera trenujacego 2 razy w tygodniu a następnie wysłanego na olimpiade. Generalnie takie formacje sprawdzają się w czasie klęsk żywiołowych, do zabezpieczania imprez masowych oraz tłumienia zamieszek. Pytanie czy stać nas na miliardy wydawane na tak mało przydatna formacje czy nie lepiej zwiększyć ilość etatów do 110-115 tys. W tej chwili cześć garnizonow ma obsadę 60% stanów, dla czego nie 80-90? Czy warto dla uciechy frustratow inwestować w zabawę w wojsko zamiast wojsko?

M
MAriusz Wielkopenny

Brawo Macierewicz!!!!!! Wreszcie PIS zaczyna wprowadzac jakis w miare lad i pozadek. Tych lebkow co chodza jak dziolchy bym najpierw bral do woja na 1,5 roku lby szczyc i ganiac bo to z nich nie bedzie inaczej obywateli tylko fleje!!!!!!!!!!!!!!!

A
Alex

Nie lepiej przywrócić pobór i powoływać do zasadniczej służby wojskowej. W myśl ustawy zasadniczej z resztą.

g
gość

Dziś wojsko to nie to samo co kiedyś. Choć były pajace co im się fala marzyła. Znęcanie się nad młodych. To w większości przypadków było chore i powodowało, że młodzi ludzie uciekali od wojska.

r
reerwa ' 73

Wystarczy tradycyjny tor przeszkód, i po problemie nie wspomnę o marszu 30 km z wyposażeniem ( pełnym) i Ci" rurkowcy " są miękcy jak plastelina. Chyba że się mylę, oby.

P
Polihistor

Większości "komentujących" poniżej wypada powiedzieć tylko tyle, że - w razie potrzeby - pierwsi zapewne będą z wrzaskiem uciekać pod ochronę tych chłopaków.
No, bo że sami w tym przedsięwzięciu nie wezmą udziału, to chyba zupełnie jasne?

R
Rydzyk-Śmigły

I będziemy silni, zwarci i gotowi

n
nic nowego

Właściwie to nie napisali jak to ma byc zorganizowane. Oprócz tego że nic nie jest przygotowane od strony prawnej. Czai sie w tym kilka "ale". Nie chce mi sie o tym pisać ale pozostali rezerwisci bedacy na przydziałach mobilizacyjnych bedą mogli zapytac: "dlaczego my tez nie dostajemy pieniedzy za gotowość"? Acha ... i zapomnicie o ochotniczosci bo to tylko na poczatku. Potem to juz poleci normalnym torem :) a potrzeby w ludziach ogromne :D

a
aa

Mam też obawy, że OT stanie się w razie zagrożenia "cywilną żandarmerią", jak kiedyś KBW. Będzie mogła pod groźbą użycia broni wymuszać na cywilach potrzebne jej zachowania, będzie mogła konfiskować, wykwaterowywać, aresztować itd. Pretekst zawsze się znajdzie. Widziałem działania takiej formacji na filmie "Wzgórza nadziei". Groza...

k
kapral rezerwy

Dzisiejsi 20 latkowie to inwalidzi nafaszerowani paszą i ładujacy muły na siłowniach ale jak bym ich przeczołgał z ekwipunkiem 30 kg to by robili pod siebie. Cioty jakby usłyszały strzały to by uciekali gubiąc gacie.

H
Historia

Macierewicz chlapnął, iż OT ma chronić rząd w razie niepokojów społecznych. Czyli powtarzają historie, gdy Hitler stworzył SA, tzw. brunatne koszule. Kiedy Noc Długich Noży?

Dodaj ogłoszenie