Do 92 spadła liczba łóżek zajętych przez chorych z Covid-19. Kiedy pomorskie szpitale wreszcie zaczną normalnie funkcjonować?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Tylko 92 pacjentów z Covid-19 wymaga na Pomorzu leczenia szpitalnego. 60 pacjentów leży w szpitalach tzw. drugiego poziomu, gdzie jest aż 410 łóżek covidowych, a 32 w wygaszanym właśnie szpitalu tymczasowym AmberExpo. To szansa na powrót do normalnego funkcjonowania placówek. Jak mocno pomorskie szpitale zostały poobijane w czasie pandemii? Czy zawieszone oddziały podejmą znów działalność? Co się zmieni?

- Wiemy już, że będziemy musieli przygotować się na leczenia następstw powikłań pocovidowych - mówi Tomasz Augustyniak, z-ca dyrektora Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego. - Wiele podmiotów zgłosiło już chęć prowadzenia u siebie rehabilitacji.

Z dnia na dzień sytuacja epidemiczna na Pomorzu jest coraz lepsza.

- Liczba chorych na Covid-19, leżących w szpitalach na Pomorzu spadła do około 90 - mówi dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki. - Liczymy, że dalej będzie się zmniejszać. To skutki bardzo dużego zainteresowania szczepieniami w naszym województwie, gdzie pierwszą dawkę szczepionki przyjęło już ponad 1,4 mln dorosłych mieszkańców. Mamy obecnie 410 łóżek covidowych w szpitalach drugiego poziomu i wygaszany szpital tymczasowy w Gdańsku. Dyrektorzy szpitali przygotowują więc rekomendację dla pana wojewody, który będzie stopniowo wygaszał wcześniejsze decyzje. Wszystkie te łóżka są sukcesywnie przekształcane w specjalistyczne.
Wiele jednak wskazuje, że szpitale i pacjentów czekają zmiany.  

- Sytuacja jest dynamiczna i bieżące działania będą dostosowywane do aktualnych potrzeb oraz możliwości - przyznaje Tomasz Augustyniak, z-ca dyrektora Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego. - Wiemy już, że będziemy musieli przygotować się na leczenia następstw powikłań pocovidowych. Wiele podmiotów zgłosiło już chęć prowadzenia u siebie rehabilitacji.

Między innymi gotowość uruchomienia takiego 10-łóżkowego oddziału zadeklarowały Szpitale Pomorskie (obejmują one Szpital Zakaźny, dwa gdyńskie szpitale i szpital w Wejherowie). Trwają również przygotowania do uruchomienia takiego oddziału w szpitalu w Kościerzynie. Oddział Rehabilitacji Kardiologicznej szpitala na Zaspie gotów jest udostępnić siedem łóżek, a Centrum Reumatologiczne w Sopocie czeka na decyzję wojewody, by także stworzyć u siebie bazę rehabilitacji postcovidowej. Tomasz Augustyniak zapewnia, że wszystkie podmioty będą w jakiś sposób zaangażowane w rehabilitację postcovidową, jeżeli taka potrzeba wystąpi.

Szacowanie strat po wojnie z covidem

Czy szpitale są bardzo poobijane po 1,5-rocznej epidemii?

- Na pewno Covid-19 odcisnął piętno na wszystkich podmiotach - przyznaje wiceszef Departamentu Zdrowia. - Nie tylko w kontekście personelu, ale także procedur. Trudno na razie oszacować skutki. Jest jeszcze za wcześnie. Czerwiec będzie miesiącem, w którym będziemy musieli ocenić jaki jest krajobraz po tej bitwie. Nie zapominajmy, że jest to także czas przygotowań na kolejną z bitew. Trzeba mieć świadomość, że jesienią znów trzeba będzie zewrzeć szyki. Prawdopodobnie już nie na taką samą skalę, jak było w ostatnich miesiącach. Wszystko jednak zależy od skali szczepień.

Także dr Jerzy Karpiński uważa, że liczba jesiennych zachorowań na Covid-19 powinna być mniejsza, niż w pierwszej połowie roku.

- Będą to sporadyczne przypadki - przewiduje.- Każdy szpital powinien być jednak przygotowany na przyjęcie zakażonych pacjentów.

W niektórych szpitalach na czas epidemii została zawieszona lub poważnie ograniczona praca części oddziałów. Czy wrócą na wcześniejszych zasadach, a może znikną już na stałe? Takie informacje pojawiły się w kontekście oddziału położniczego w Szpitalu im. Kopernika w Gdańsku, który miałby - przy zmniejszonej liczbie porodów w mieście - zostać zupełnie zlikwidowany. Jednak zarówno rzeczniczka spółki Copernicus, Katarzyna Brożek, jak i Tomasz Augustyniak zaprzeczają, by takie postanowienia już zapadły.

- W związku z potrzebą przesunięcia personelu ze szpitala przy Nowych Ogrodach do szpitala tymczasowego taka decyzja o czasowym zawieszeniu oddziału położniczego została podjęta - wyjaśnia wiceszef Departamentu Zdrowia. - Nie ma jednak na tę chwilę żadnej decyzji, by ten oddział miał się nie otworzyć z początkiem lipca, czyli w momencie zakończenia pracy szpitala tymczasowego.

Decydenci zdają sobie sprawę, że trzeba będzie znaleźć pomysł na rozwiązanie sytuacji Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku. Był to przez lata jeden z najbardziej niedofinansowanych i niedocenianych szpitali na Pomorzu. Polityka państwa wymuszała oszczędności na leczeniu chorób zakaźnych. Dopiero wybuch pandemii pokazał, jak bardzo potrzebne są tego typu placówki i zatrudnieni w nich specjaliści.  

Trwa głosowanie...

Czy będziesz się szczepić przeciwko koronawirusowi? Zagłosuj!

Głos Wielkopolski

- Jeszcze z perspektywy Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego wielokrotnie apelowaliśmy o wzmacnianie tego szpitala i finansowania go nie tylko za wykonane procedury, ale za gotowość - mówi Tomasz Augustyniak. - Do momentu pandemii ten szpital wydawał się niektórym mało potrzebny. Jesteśmy przed rozmową i poszukiwaniem nowej formuły dla tego podmiotu. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak niezbędne są takie szpitale w obliczu kryzysu związanego z epidemiami chorób zakaźnych. Czas uśpienia pandemii jest potrzebny, by porozmawiać o nowej formule funkcjonowania tego szpitala. Wysłużona infrastruktura oraz ogromne braki kadrowe zmuszają, w przypadku tego szpitala, do aktualizacji założeń strategicznych zabezpieczających mieszkańców województwa w świadczenia tego rodzaju.

Kolejna sprawa to pieniądze. Z Urzędu Marszałkowskiego płyną zapewnienia, że większość szpitali samorządowych jest w dobrej kondycji finansowej. Należy jednak pamiętać, że sposób prowadzenia rozliczeń z NFZ został zmodyfikowany i rozciągnięty w czasie. Pewne kwestie rozliczeniowe będą rzutować na cały kolejny rok. Ponadto jesteśmy w przededniu kolejnych zmian związanych z wynagrodzeniami pracowników medycznych. W zależności, jak będzie finansowany strumień tych pieniędzy i jakie akty prawne będą to normowały, sytuacja podmiotów może się zmienić.

- Wszyscy czekamy na wskazanie sposobu realizacji zapowiedzi zdrowotnych, które pojawiły się w tzw. Polskim Nowym Ładzie - mówi dyrektor Augustyniak. - Przewiduje on korektę systemu, zapowiedzi ogólne są bardzo daleko idące. Oczekujemy jednak projektów konkretnych rozwiązań legislacyjnych, aby się móc od nich odnieść.

Polecamy

Zalecenia przed szczepieniem na covid. Czego nie wolno robić...

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie