Dni Muzyki Nowej 2016 w klubie Żak w Gdańsku. Głód eksperymentu [ZDJĘCIA]

Tomasz Rozwadowski
Trio Phonos ek Mechanes należące do najmocniejszych punktów festiwalu wykonało swój program w otoczeniu publiczności Przemek Świderski
W Trójmieście misję powiązania środowiska wykonawców i kompozytorów współczesnych ze słuchaczami wziął na siebie klub Żak. W niedzielę wieczorem zakończyła się ta, szósta już z rzędu, edycja Dni Muzyki Nowej.

Muzyka eksperymentalna jest całkowicie nieobecna w masowych środkach przekazu, ale jej popularność wśród słuchaczy okazuje się zadziwiająco duża.

Podczas wszystkich koncertów DMN publiczność mocno przekraczała sto osób, a niektóre przyciągały kilkusetosobowe audytorium. Wyjaśnienie tego paradoksu polega chyba właśnie na tym, że oficjalnie króluje komercja i banał, ale otwarte są niszowe kanały dostępu do muzyki niekomercyjnej i wszyscy, którym nie wystarcza powierzchnia, bez większego trudu mogą dotrzeć do awangardy - poszukać w internecie, kupić płytę z którejś z licznych wytwórni niezależnych, pójść na koncert lub festiwal. A to, że średnia wieku publiczności na gdańskim festiwalu była dość niska, napawa nadzieją na przyszłość.

Optymistyczne jest także to, że podczas Dni Muzyki Nowej nie tylko pojawia się kilkuset mieszkańców Trójmiasta szukających muzycznych wyzwań, ale także spora cześć programu jest rodzima.

Ach ten Felix

Jedną z charakterystycznych cech muzyki modernistycznej i postmodernistycznej jest to, że nie skupia się ona na dostarczeniu słuchaczowi przyjemnych doznań, raczej stara się wybijać go z ustalonych schematów odbioru.

Właśnie dlatego tak ważny jest w niej pomysł. Większość koncertów podczas DMN miała konceptualny charakter. Sopocki artysta Elvin Flamingo ustawił przed estradą w Żaku kilka oświetlonych i nagłośnionych akwariów wypełnionych tysiącami mrówek.

Wzmocnione mrówcze szelesty i poćwierkiwania były splecione z muzyką graną przez drugiego sopocianina, saksofonistę Irka Wojtczaka, oraz zaproszone do współudziału w projekcie elektroniczne trio Jaa. Nie zdziwię się, jeśli ten program będzie wielokrotnie zapraszany na inne festiwale, także zagraniczne.

Popularny, także w Polsce, hamburski muzyk Felix Kubin zaprosił do swojego programu troje rozchwytywanych polskich perkusjonistów - Huberta Zemlera, Miłosza Pękalę i Magdalenę Kordylasińską Pękalę - i wraz z nimi zagrał znakomitą, transową muzykę ilustracyjną do archiwalnych filmów dokumentalnych i oświatowych z lat 1950-80.

Belgijski kwartet gitarzystów elektrycznych Zwerm wykonał program złożony z kompozycji mieszczących się na jednej kartce papieru nutowego. To tylko najbardziej przystępne z zaprezentowanych na DNM 2016 konceptów.

Ciało ze strunami

Karol Nepelski rozpiął pomiędzy swoimi palcami od nóg i ustami struny i sam stał się instrumentem.

Pianistka Małgorzata Walentynowicz wykonała cykl miniatur Petera Albingera powstałych na podstawie komputerowych analiz głosów m.in. Lecha Wałęsy, Billie Holiday i Piera Paola Pasoliniego.

Perkusista Matthias Engler i harfistka Gunnhildur Einarsdóttir pokazali stworzony w konwencji bajki dla dzieci show na temat swoich instrumentów, a Maciej Śledziecki i Marion Wörle jako Gamut Inc. zagrali wyłącznie na instrumentach własnej konstrukcji.

Wrocławskie trio Phonos ek Mechanes, ze słynnym wiolonczelistą Andrzejem Bauerem w składzie, sprzęgło z kolei tradycyjne instrumenty z elektroniką w nierozerwalny splot. Było pasjonująco!

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie