Dla wielu dzieci brakuje szczepionek

J. Surażyńska, E. Okoniewska
Rodzice 6 i 9-latków z przychodni są odsyłani z kwitkiem. Nie mogą zaszczepić dzieci na niebezpieczne choroby.

Brakuje szczepionek na bardzo groźne choroby. Rodzice są przerażeni. Boją się, że bez zaszczepienia ich dzieci zachorują.

- Moje dziecko powinno być zaszczepione na tężec, błonicę i krztusiec, ale z przychodni zostałam odesłana z kwitkiem - mówi Anna z Kościerzyny. - Nie wiadomo nawet, kiedy szczepionki będą dostępne. Najgorsze jest to, że coraz więcej dzieci choruje na krztusiec. Boję się, że ten problem dotknie też moje dziecko.

Niestety, szczepionek nie ma też na odrę, świnkę i różyczkę. Na to, by je otrzymać, wciąż czeka wiele dzieci z roczników 2006 i 2009.

- Przyczyną tej sytuacji jest brak szczepionek w centralnej bazie rezerw sanitarno-epidemiologicznych - mówi Grażyna Greinke, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie.

Tężec, odra, świnka, różyczka, krztusiec, błonica - to choroby, których teraz szczególnie boją się rodzice 6 i 9-latków. Dla wielu dzieci w powiecie kościerskim brakuje szczepionek. Niestety, problem dotyczy całego kraju. Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że zakupiło je dla wszystkich dzieci. Pojawił się jednak problem z ich produkcją i dystrybucją w 2014 r. Dlatego dostęp do preparatów był ograniczony w pierwszym półroczu tego roku.

- Już pod koniec ub. roku resort przekazał do wszystkich placówek zalecenia dotyczące wykonywania szczepienia ochronnego przeciwko krztuścowi - informuje Krzysztof Bąk, rzecznik resortu zdrowia. - Dzięki temu, mimo problemów producenta z wywiązaniem się z obowiązku zapewniania ciągłości dostaw, dzieci były szczepione w terminach, które pozwalają zachować odporność na choroby zakaźne. Szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce zostały zakupione w tym roku.

Ministerstwo Zdrowia uspokaja rodziców i opiekunów.

- Zdrowie dzieci nie jest zagrożone - mówi Dagmara Korbasińska, dyrektor Departamentu Matki i Dziecka w Ministerstwie Zdrowia. - Przesunięcie terminu kolejnych szczepień nie wpłynie negatywnie na proces uodparniania.

Rodzicom trudno jednak zachować spokój, kiedy wokół choruje coraz więcej osób. W 2015 roku w pow. kościerskim odnotowano 64 przypadki zachorowań na krztusiec, 2 na różyczkę, 471 na ospę wietrzną, 83 na rotawirusy, 3 zachorowania na świnkę i 10 na Streptococcus pneumoniae.

- Wciąż słyszymy, że szczepienia są obowiązkowe, a ci, którzy się uchylają, straszeni są grzywnami i epidemią - mówi Iga z Kościerzyny. - Teraz nawet rodzice, którzy chcą zaszczepić dziecko, to nie mogą. Ciekawe, kto za to zapłaci grzywnę?

Okazuje się jednak, że dla niektórych dzieci szczepionki są dostępne.

- Dla dzieci, których rodzice uchylają się od szczepień, wobec których prowadzone jest postępowanie egzekucyjne, zabezpieczone są szczepionki - mówi Grażyna Greinke, dyrektor PSSE w Kościerzynie. - Przyczyną jest brak odporności u tych dzieci, indywidualny kalendarz szczepień i fakt, że przy zachorowaniu mogą stanowić zagrożenie dla osób z otoczenia.

Wielu specjalistów przyznaje, że brak szczepionek to niejedyny problem. W przypadku krztuśca obserwuje się obniżoną odporność, dlatego też w Programie Szczepień Ochronnych na 2016 r. wprowadzono dodatkowo dawkę przypominającą dla 14-latków. Będzie to szczepionka przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi ze zmniejszoną zawartością komponentu krztuśca, zawierającą bezkomórkowy komponent krztuśca dTap.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie