Dla kogo "13" będzie feralna?

Janusz WoźniakZaktualizowano 
Piłkarki Dableksu AZS AWFiS nie są w komfortowej sytuacji
Piłkarki Dableksu AZS AWFiS nie są w komfortowej sytuacji Grzegorz Mehring
Kto wierzy w przesądy, może czuć się nie najlepiej. W sobotę, 13 grudnia, rozegrana zostanie 13 kolejka spotkań w ekstraklasie piłki ręcznej kobiet. Mamy więc zbitkę nie jednej, a dwóch feralnych "13".

Szczypiornistki Dableksu AZS AWFiS Gdańsk mają jeszcze inne zmartwienie. Sobotni mecz z Ruchem Chorzów (początek o godzinie 16 w hali oliwskiej AWFiS) może być dla większości zawodniczek ostatnim w barwach akademickiego klubu.

Oczywiście pod warunkiem, że w tych najbliższych dniach i wręcz godzinach nie znajdzie się wyjścia z trudnej finansowo sytuacji drużyny. Rozmowy o renegocjacjach kontraktów są podobno wyznaczone na piątek, co na dzień przed meczem nie jest chyba najszczęśliwszym rozwiązaniem.

- Staram się przekonywać zawodniczki, aby skupiły się na treningu, a w sobotnim meczu zrehabilitowały za słaby występ w Słupsku. Na pewno bowiem remis ze Słupią 30:30 chwały nam nie przynosi. Z chorzowskim zespołem powinniśmy wygrać, a później będziemy martwić się co dalej - powiedział trener akademiczek Jerzy Ciepliński.

Także w swojej hali (w sobotę o godzinie 11) zagra Słupia Słupsk ze Startem Elbląg. Podopieczne Adama Fedorowicza podbudowane remisem z Dableksem, a zespół gości żądny rehabilitacji po porażce przed własną publicznością. W pierwszym spotkaniu tych drużyn w tym sezonie, w Elblągu, wysokie zwycięstwo odniósł Start. Teraz elblążanki nie mogą być pewne sukcesu, chociaż pozostają faworytkami tego spotkania.

Niełatwy wyjazd czeka piąty w tabeli ekstraklasy Łączpol Gdynia do zajmującego jedną pozycję wyżej Zagłębia Lubin. W Lubinie mało kto zdobywa punkty, ale...
- Wygraliśmy w ostatniej kolejce w Elblągu, więc chcemy teraz podtrzymać tę dobrą passę także w Lubinie. Zadanie jest jednak trudniejsze, ale na pewno powalczymy o jak najlepszy rezultat. Wprawdzie do końca roku nie będzie mogła grać Monika Andrzejewska, ale liczę, że po kontuzji coraz lepiej będzie sobie radzić na boisku Kamila Całużyńska - twierdzi szkoleniowiec Łączpolu Grzegorz Gościński.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie