reklama

Derby Trójmiasta. Lechia Gdańsk gotowa na mecz z Arką Gdynia. Piotr Stokowiec: Gospodarz faworytem derbów, nie liczy się tabela

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Zaktualizowano 
Fot. Karolina Misztal
Lechia będzie chciała podtrzymać dobrą serię w derbowej rywalizacji z Arką. Mecz dziś o godzinie 15 w Gdyni. Transmisja w Canal+.

Lechia przygotowuje się pełną parą do derbów z Arką i w gdańskim klubie żałują tylko, że meczu nie będą mogli obejrzeć fani biało-zielonych. Taką decyzję ze względów bezpieczeństwa wydał wojewoda pomorski, Dariusz Drelich, psując tym samym atmosferę derbów Trójmiasta.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

- Nie jest to dobra wiadomość, bo przecież gramy dla kibiców. Dla mnie to nie jest wyjście z sytuacji, a jedynie pójście na łatwiznę - mówi rozżalony Piotr Stokowiec, trener Lechii. - Chciałbym, żeby derby były z udziałem kibiców obu drużyn i mam nadzieję, że tak będzie podczas wiosennego rewanżu w Gdańsku. Zdaję sobie sprawę z wszelkich zagrożeń, ale taka decyzja, to jest jednak bardziej uciekanie od problemu. Wśród kibiców jest wiele osób, które w normalnych warunkach chcą się ekscytować i szukają emocji. Derby niosą właśnie takie emocje. Pamiętamy takie wydarzenia z lat młodości, które zostawiają ślady w pamięci na całe życie. Żałuję, że nie będzie naszych kibiców i tego zabraknie do pełni szczęścia. Myślę, że trzeba się trochę wysilić i zabezpieczyć takie wydarzenie, aby na trybunach zasiedli fani obu zespołów. Po zdobyciu Superpucharu Polski rozmawialiśmy z wojewodą i moim życzeniem było, żeby się pochylić nad tym i nie bać się derbów tylko bardziej przyłożyć do organizacji. Czuję duży niedosyt - zakończył szkoleniowiec gdańskiego zespołu.

Patrząc na tabelę, grę obu zespołów i sytuację w drużynach, to faworytem niedzielnego mecz będzie Lechia. Za biało-zielonymi stoi także historia. W ekstraklasie te drużyny rywalizowały 13 razy, z czego 10 zwycięstw odniosła Lechia, trzy razy padł remis. Arka w najwyższej klasie rozgrywkowej nie wygrała ani razu, a na derbowe zwycięstwo czeka juz od 11 lat. W niedzielę, w Gdyni, gdańszczanie będą chcieli kontynuować świetną serię z lokalnym rywalem.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki reprezentantów Polski ZDJĘCIA

- W derbach tabela schodzi na dalszy plan, a faworytem zawsze jest gospodarz - uważa Stokowiec. - Musimy pilnować swojego porządku i organizacji, a stabilność będzie odgrywała ważną rolę. Arka pod wodzą nowego trenera będzie jeszcze bardziej nieobliczalna. Chciałbym, żeby to było widowisko rozgrywane w sportowej walce i dobra promocja piłki nożnej.

Szkoleniowiec biało-zielonych nie ukrywa jednak, że spodziewa się innego meczu od pozostałych w ekstraklasie. Drużyna jest przygotowana na to, że derby to specyficzne spotkanie.

- Do każdego meczu trzeba się odpowiednio przygotować motorycznie, ale też trzeba mieć plan na spotkanie i wyobrażenie, jak ono może wyglądać. Bardzo istotne będzie też przygotowanie mentalne. To będzie inny mecz, a w derbach taktyka schodzi na plan dalszy. Poprzedni sezon dał nam bagaż doświadczeń. Trzeba się umieć odnaleźć przy licznej publiczności i w atmosferze żywiołowego dopingu gospodarzy, ale jesteśmy na to przygotowani - zapewnia Stokowiec.

W Gdańsku liczą na to, że bohaterem derbów Trójmiasta znowu będzie Flavio Paixao. Kapitan biało-zielonych ma patent na Arkę i w starciach z tym rywalem strzelił już sześć goli, w tym jednego hat-tricka. Ostatnio wprawdzie głównie wchodzi z ławki rezerwowych.

- Flavio jest ikoną i wszyscy go szanują. Świetnie rozumie to, co dzieje się wokół niego, a dla nas jest bardzo ważnym zawodnikiem, potrzebnym w każdym momencie. Flavio jest gotowy, żeby zagrać, a w jego przypadku w grę wchodzą różne pozycje na boisku. Nie będę zdradzał szczegółów. Poczekajmy na derby i nasz skład - powiedział Stokowiec.

Trenerzy Lechii nie będą mieli do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Za to do gry gotowy jest Michał Nalepa, który nie zagrał z Zagłębiem Lubin z powodu złamanego nosa. W derbach wystąpi w specjalnej masce. Wraca też Filip Mladenović, pauzujący w poprzednim spotkaniu ligowym z powodu nadmiaru żółtych kartek.

- Michał jest gotowy i zagra w specjalnej masce. Dobrze się w niej czuje i nie zdejmuje jej nawet do ćwiczeń motorycznych. To prawdziwy wojownik i nawet przez chwilę nie pomyślałem, że ten uraz może być dla niego przeszkodą. Z Zagłębiem nie chcieliśmy ryzykować, żeby był gotowy do gry w derbach. Niestety, przeciąga się kontuzja Jaroslava Mihalika. Wykluczony jest też występ Mario Malocy. Nie na jednak poważniejszych urazów i pozostali są gotowi do gr. Skupiamy się na sobie przed tym meczem i mamy swój plan - zakończył trener Lechii.

W Paryżu stanęła trzymetrowa rzeźba, przedstawiająca Neymara

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie