reklama

Debata edukacyjna w Gdyni. Promocja szkolnictwa zawodowego to najważniejsze wyzwanie! [wideo]

Jacek KleinZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (35 zdjęć)
W Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym odbyła się debata organizowana przez "Dziennik Bałtycki" na ten temat edukacji zawodowej i rynku pracy. Edukacja zawodowa nie cieszy się popularnością wśród młodzieży, tymczasem przedsiębiorcy zgłaszają zapotrzebowanie na fachowców w wielu zawodach.

Z badań wynika, że w najbliższych latach wśród pracodawców najbardziej pożądane będą zawody: spawacze i ślusarze-spawacze, elektrycy oraz mechanicy. Ze świecą szukać dziś także budowlańców, kierowców czy kucharzy. Brakuje także inżynierów informatyków czy programistów.

Próbę odpowiedzi co zrobić, aby szkoły zawodowe i techniczne zapełniły się uczniami, jak najszybciej i najefektywniej spopularyzować naukę zawodów i czy jest to najlepsza droga do równowagi na rynku pracy podjęli zaproszeni prelegenci:

  • Aneta Grygiel - Dorszewska, kierownik Referatu Projektów Edukacyjnych Wydział Edukacji Urząd Miasta Gdyni;
  • Beata Szymanowska, kierownik Działu Badań i Rozwoju Technologii Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA;
  • dr inż. Justyna Molenda, prodziekan ds. dydaktycznych Wydziału Mechanicznego Uniwersytetu Morskiego w Gdyni
  • Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawcy Pomorza.

- Największym problemem jest odpływ młodych ludzi za granicę w poszukiwaniu atrakcyjniejszej pracy - mówiła Beata Szymanowska, kierownik Działu Badań i Rozwoju Technologii Zarząd Morskiego Portu Gdynia SA. - Młodzież szkoli i uczy się zawody w szkołach i rodzimych firmach następnie wyjeżdża. Musimy pokazać, że warto tutaj zostać , a dobry zawód daje możliwości rozwoju i kariery oraz atrakcyjne wynagrodzenie.

- Szkolnictwo zawodowe mamy na wysokim poziomie. Szkoły są dobrze doposażone, nauczyciele przygotowani, firmy chcą współpracować z placówkami edukacyjnymi. Pozostaje nam do wykonania praca pokazująca nie tylko młodzieży, ale chyba zwłaszcza rodzicom możliwości jakie przed młodymi ludźmi otwiera nauka zawodu - mówił Zbigniew Canowiecki. - Fach w ręku nie przeszkadza w dalszym kształceniu się później, zaspokojeniu ambicji zdobycia wykształcenia wyższego. Promocja szkolnictwa zawodowego to najważniejsze wyzwanie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Młodzież szkoli i uczy się zawody w szkołach i rodzimych firmach następnie wyjeżdża".

To nie moje podsumowanie ale powyższe zdanie często jest pretekstem do zaniechania działalności szkoleniowej przez prowadzących działalność gospodarczą. Celowo nie uzywam epitetu "pracodawca", bo oni pracę biorą a nie dają. Jeśli ktokolwiek sarka na pracowników wyjeżdżających za lepszą płacą i pracą, niech sobie wyobrazi, że ci pracownicy zostali by w firmach bez szkoleń i bez wyzwań. Na pewno przedsiębiorcy z tego nie byliby zadowoleni. Przywykli, po prostu, że siła robocza jest i należy się ona "jak psu micha". Najwyżej się ją sprowadzi...

Emigracja będzie się nasilać i bez stworzenia konkurencyjnych waruków, będzie obejmować coraz młodszych ludzi. Nie jest już niczym niezwykłym podejmowanie studiów na zagranicznych uczelniach czy nawet w szkołach zawodowych! I jest to decyzja podejmowana ze świadomością, że prędko się nie wróci.

Więc przedsiębiorcy, którzy dotychczas czuli sie panami sytuacji i szermowali hasłami w stylu "za bramą 12 stoi..." i wybrzydzali w przebieraniu w "kwalifikacjach i innych atrybutach", powinni dopuścić do świadomości, że pracownicy są równoprawnym elementem procesu wytwórczego i międzynarodowej wymiany. Nie można dowolnie kształtować warunków płacy i kosztów utrzymania a pracownik to cierpliwie zniesie...

Żołądki mamy, po prostu, te same. Ale apetyty bywają różne. Nie wolno tego ignorować.

Dodaj ogłoszenie