Debata "Dziennika Bałtyckiego": Chcą promować kluby i sport masowy [ZDJĘCIA]

Dawid Jaskulski
Jak sprowadzić światowy sport na Pomorze - pod takim hasłem w Sopocie odbyła się pierwsza z cyklu debata klubu "Dziennika Bałtyckiego".

W tym niecodziennym spotkaniu wzięli udział samorządowcy, biznesmeni, bankowcy i menedżerowie sportu. Wszyscy byli zgodni, że mamy na Pomorzu infrastrukturę na najwyższym światowym poziomie, na bazie której udało się zorganizować (głównie w Trójmieście) szereg wielkich wydarzeń sportowych, jak choćby Euro 2012, Super Mecz Lechia - Barcelona, mistrzostwa świata w lekkoatletyce, siatkówce, skokach przez przeszkody (CSiO), triathlonie czy Red Bull Air Race 2014.

Mariusz Szmidka, redaktor naczelny "Dziennika Bałtyckiego", który spotkanie prowadził, podkreślił, że sport może być z powodzeniem wykorzystywany jako element budowy przewagi konkurencyjnej miast i regionów, i że stanowi on doskonały i skuteczny element promocyjny o bardzo wysokim potencjale. Jednak aby ten dobry trend w organizowaniu imprez na najwyższym światowym poziomie utrzymać, trzeba stworzyć strategię wyłaniania talentów sportowych i menedżerów sportu identyfikujących się z Trójmiastem i Pomorzem.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz stwierdził, że nie mamy charyzmatycznych menedżerów, bo wcześniej nie mieliśmy tak wspaniałej infrastruktury, którą teraz trzeba utrzymać i zapełniać kibicami. Dlatego, jak podkreślał prezydent Sopotu Jacek Karnowski, niezwykle ważne jest stworzenie na regionalnych uczelniach kierunku menedżera sportu, ale przede wszystkim otwarcie tych uczelni na ludzi, którzy osiągnęli w życiu sukces, pochodzą stąd i mogliby się swoim doświadczeniem podzielić ze studentami, jak np. Mateusz Kusznierewicz, Adam Korol, Leszek Blanik.

W opinii wiceprezydenta Gdyni Marka Stępy, nie da się utrzymać wszystkich dotychczasowych imprez o randze europejskiej czy światowej, bo jest to zbyt duże finansowe obciążenie dla budżetu danego miasta czy gminy. A poza tym mieszkańcy mogą tego nie zaakceptować, bo wskazują na inne potrzeby inwestycyjne.

Dlatego lepiej skupić się na promowaniu rozgrywek ligowych piłkarskich, siatkarskich, koszykarskich i piłki ręcznej. Takie wspieranie lokalnych klubów ma być wiatrem w żagle do wprowadzenia ich do lig europejskich, które poprzez swoją regularność są gwarancją utrzymania nowych obiektów, poprawienia frekwencji na tych meczach i szansą na przyciągnięcie wielkiego biznesu. Zainteresowanie stworzeniem takiego zaplecza finansowego, m.in. dla skoków przez przeszkody, deklarował Maciej Grabski.

Z kolei Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, i Tomasz Niski, prezes Prasy Bałtyckiej, zwrócili uwagę, że uczestnictwo mieszkańców wsi czy miasta w wielkim widowisku sportowym jest elementem budowy patriotyzmu lokalnego i wyzwalania pozytywnych emocji. Ważne jest zatem stworzenie strategii poprzez sport, bo to umożliwia miastom i regionom zwiększenie swej atrakcyjności dla mieszkańców, turystów oraz potencjalnych inwestorów.

Uczestniczący w spotkaniu biznesmeni, samorządowcy, menedżerowie sportu i przedstawiciele mediów zgodnie wskazali też na konieczność promowania zdrowego, aktywnego trybu życia i masowego sportu. Bo na szczęście w przypadku sportu - inaczej niż w polityce - miejsce antagonizmów zajmuje rywalizacja, spotkanie ceni się wyżej niż konflikt, a uczciwe współzawodnictwo bardziej niż zawziętą konfrontację.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie