Dawid Banaczek, trener Lechii Gdańsk: Mam prowadzić drużynę do końca roku

Paweł Stankiewicz
Dawid Banaczek podczas treningu
Dawid Banaczek podczas treningu Fot. Przemysław Świderski/Polska Press
Dawid Banaczek poprowadzi drużynę Lechii Gdańsk w niedzielnym meczu piłkarskiej ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław. Być może także w pozostałych do końca roku spotkaniach z Wisłą Kraków w Gdańsku i Górnikiem w Łęcznej.

- Dostałem informację, że mam prowadzić drużynę w pozostałych trzech meczach do końca roku. Czy tak będzie, to się okaże - powiedział Banaczek.

Tymczasowy szkoleniowiec biało-zielonych jest pełen optymizmu i wiary w zespół, a opiera to na dobrej grze w ostatnich meczach oraz obserwując pracę piłkarzy na treningach.

- Za dużo nie chcę zdradzać, ale dwa ostatnie mecze z Lechem i Pogonią graliśmy dobrze, więc pozostanę przy tym ustawieniu drużyny. O szczegółach jednak nie będę mówić. Wszystko funkcjonuje perfekcyjnie poza najważniejszą rzeczą - nie strzelamy bramek. To jednak tylko kwestia czasu. Nie ma w drużynie przygnębienia. Jest mobilizacja, a treningi wyglądają rewelacyjnie. Mam nadzieję, że przełoży się to na mecz ze Śląskiem. Rewolucji nie przewiduję. Najwyżej kosmetyczne zmiany, które mam nadzieję wprowadzą inny sposób gry. Analizuję grę przeciwnika, ale skupiam się na naszym zespole - powiedział szkoleniowiec.

Banaczek przedstawił jak przed meczem ze Śląskiem prezentuje się sytuacja kadrowa biało-zielonych.

- Występ trzech zawodników stoi pd znakiem zapytania. Piotr Wiśniewski ma problemy z zębem, na drobny uraz narzeka Jakub Wawrzyniak, a po meczu z Pogonią problemy ma także Neven Marković. Zdrowy jest już za to Lukas Haraslin. Podobnie jak Milos Krasić. On ma olbrzymi potencjał. Rewelacyjnie wyglądał na treningu i mam nadzieję, że pomoże nam w meczu ze Śląskiem - przyznał trener Lechii.

Dla Dawida poprowadzenie biało-zielonych w ekstraklasie to jest trenerska szansa. Do tego to osoba związana z Lechią i wychowanek gdańskiego klubu. Posiada licencję UEFA A i dzięki temu otrzyma warunkową zgodę na prowadzenie klubu ekstraklasowego na 10 dni. W razie konieczności Lechia może wystąpić o przedłużenie tej zgody.

- Na razie koncentruję się na tym, żeby drużyna zagrała jak najlepiej w niedzielę. Potem zobaczymy, co będzie dalej. Szansa na pokazanie się jest zawsze, ale nie jest to meritum. Bardzo się cieszę z możliwości poprowadzenia Lechii, której jestem wychowankiem i grałem przez 12 lat. Czuję się związany z klubem i to jest dla mnie dodatkowa motywaca. Postaram się zrobić wszystko, żeby w ych trzech meczach dźwignąć Lechię w górę ligowej tabeli. Dużo się nauczyłem od Thomasa von Heesena. To człowiek z ogrmną wiedzą, chęciami, ale zabrakło mu trochę szczęścia - zakończył Banaczek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie