Darłowo żegna Polaków zamordowanych w zamachu w Manchesterze [WIDEO, ZDJĘCIA]

Tomasz Turczyn

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
Przed ratuszem stanęło zdjęcie zamordowanych Polaków w zamachu w Manchesterze. Darłowiacy składają kwiaty i zapalają znicze, wyrażając swój ból.

Darłowo płacze po zamordowanych Polakach - Angelice i Marcinie Klisach - w zamachu terrorystycznym w Manchesterze. Na głównym placu w 14-tysięcznym miasteczku postawiono zdjęcia tragicznie zmarłego małżeństwa. Tu są zapalane znicze, kładzione kwiaty.

Zobacz też: W zamachu w Manchesterze zginęło dwoje Polaków. Wyemigrowali do Anglii z Darłowa

- Pojechałem do Manchesteru za chlebem. Do lepszego życia. Tak zrobiły też inne osoby. To mogło spotkać każdego - mówi Arkadiusz Zając z Darłowa.

On, podobnie jak i inni darłowiacy zapalił wczoraj znicz.

- Znałam ich - mówi ze łzami w oczach jedna ze starszych mieszkanek Darłowa. - To byli moi sąsiedzi. Nie mogę uwierzyć w tę potworność, która ich spotkała. To byli bardzo dobrzy i kochający siebie i swoje dzieci ludzie.

Katarzyna Smolińska także nie może uwierzyć w dramat, jaki stał się udziałem małżeństwa, które wyjechało z Darłowa do Anglii. Tam pracowali. Tam ich dzieci chodziły do szkół. - Darłowo to małe miasteczko - mówi Katarzyna Smolińska. - Tu o niczym innym teraz się nie rozmawia. To dla nas wielki szok. Brakuje słów, aby określić tę potworną tragedię.

Więcej: Córka szuka rodziców po zamachu w Manchesterze

Po zamachu córka państwa Klisów - Alex straciła z nimi kontakt i rozpoczęła ich poszukiwania za pomocą Facebooka. Po dramacie zewsząd popłynęły do niej ciepłe słowa.

- Chciałam wszystkim podziękować za te wiadomości i wpisy pełne wsparcia - napisała na swoim facebookowym profilu Alex. - Jestem wszystkim bardzo wdzięczna - dodała.

Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa, mówi, że jeśli będzie taka potrzeba, to miasto udzieli wsparcia finansowego bliskim pokrzywdzonych. Dodaje, że Urząd Wojewódzki w Szczecinie weźmie na siebie organizację i koszt sprowadzenia zwłok do Polski.

- Pomoc bliskim tragicznie zmarłych zadeklarował wojewoda - mówi Arkadiusz Klimowicz.

Małżeństwo osierociło dwie córki.

[email protected]

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie