Dariusz Formella: Ten remis smakuje jak zwycięstwo

Patryk Kurkowski
Tomasz Bolt/Polska Press
Piłkarze Arki Gdynia dwukrotnie musieli gonić Zagłębie Sosnowiec, ale w obu przypadkach podołali wyzwaniu. Za pierwszym razem do siatki trafił Paweł Abbott, za drugim - już w doliczonym czasie gry - Dariusz Formella.

20-letni zawodnik znalazł się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie. To prosto do niego przyleciała piłka po zamieszaniu tuż przed bramką. Formella strzelił mocno i pokonał Wojciecha Fabisiaka.

- Nie wiem, jak to się stało, że piłka znalazła się przy mnie. Postanowiłem ją przyjąć, bo miałem trochę miejsca i uderzyłem płasko po ziemi. Cieszę się, że udało mi się strzelić gola - powiedział po spotkaniu gracz wypożyczony z Lecha Poznań. Co ciekawe, na trybunach zasiadł Jan Urban, czyli szkoleniowiec Kolejorza.

Arka nie zdołała sięgnąć po drugą wygraną wiosną, ale uniknęła porażki, która skomplikowałaby jej sytuacje w walce o awans. Gdynianie - przynajmniej na kilkadziesiąt godzin - wskoczyli na fotel lidera I ligi.

- Bramka dająca w doliczonym czasie gry smakuje jak zwycięstwo. Utrzymaliśmy przecież przewagę nad Zagłębiem. Poza tym nadal jesteśmy w świetnej sytuacji i na bardzo dobrym miejscu - dodał Formella.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie