Dar Młodzieży: Trzydziestka pod żaglami [ZDJĘCIA]

    Dar Młodzieży: Trzydziestka pod żaglami [ZDJĘCIA]

    Irena Łaszyn

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Dar Młodzieży: Trzydziestka pod żaglami [ZDJĘCIA]
    1/28

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Tomasz Bołt

    Profesor Henryk Śniegocki był wtedy drugim oficerem. To on dał gwizdkiem sygnał do podniesienia bandery. Orkiestra Marynarki Wojennej grała hymn, a ciężka, biało-czerwona bandera, wyhaftowana - tak jak na poprzedniku, czyli Darze Pomorza - przez kobiety z Tucholi, powędrowała na gaflu w górę. Ależ to było przeżycie! - Trzy dni później, 7 lipca 1982 roku, szkolny żaglowiec Dar Młodzieży wyruszył w swój dziewiczy rejs - opowiada prof. Śniegocki, dziś pracownik naukowy Akademii Morskiej w Gdyni, prodziekan Wydziału Nawigacyjnego, a od września - ponownie prorektor ds. morskich.
    Czas Daru Pomorza, na którym Śniegocki zdobywał szlify, minął. Zbudowana w roku 1909 niemiecka fregata, zakupiona przez Polaków i w roku 1930 sprowadzona do Gdyni, w końcu stała się statkiem-muzeum. Zanim to jednak nastąpiło, musiał powstać nowy żaglowiec. Też za społeczne pieniądze.

    Partia inicjatywie przyklasnęła, a pierwszy sekretarz KC PZPR Edward Gierek wręcz się pomysłem zachwycił. Dał temu wyraz podczas pobytu w Gdańsku, gdy w trakcie plenum morskiego młodzież gdańska wezwała młodzież polską do budowy następcy Daru Pomorza. Stał za tym ówczesny działacz ZSMP Lechosław Bar, absolwent Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. Był rok 1978.

    Zbiórka szła całą parą.
    Młodzież polska zbierała makulaturę i butelki, pomagali dorośli i zakłady pracy. A załoga statku Zamość podarowała 63 dolary i 10 marek RFN! Ale nie czarujmy się, nic by z tego nie wyszło, gdyby nie wsparcie Polskich Linii Oceanicznych, które pożyczyły uczelni pieniądze oraz upór i zaangażowanie ówczesnego rektora Wyższej Szkoły Morskiej (dziś - Akademii Morskiej), prof. kpt. ż.w. Daniela Dudy i komendanta Daru Pomorza, kpt. ż.w. Kazimierza Jurkiewicza.

    Ugoda w sporze o Dar Młodzieży

    - Nawet stoczniowcy mówili, że budują… żebraka - wspomina prof. Śniegocki. - Może dlatego jakość wykonania nie zawsze była najlepsza. Potem wiele rzeczy musieliśmy poprawiać. Ale poprawiliśmy i dziś ta fregata, zbudowana w konwencji statku handlowego, nadal zachwyca. Zapewniam, że przetrwa kolejne 30 lat!

    1 3 4 5 6 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    komendant ;))))

    zeglarz 88 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 61 / 72

    Pani redaktor ma zle informacje. Pan wymieniany w artykule nigdy nie byl ''kilka lat komendantem'' na Darze Mlodziezy a juz na 100 proc. nie w rejsie do Japoni - chyba ze jestem slepy :))). Caly...rozwiń całość

    Pani redaktor ma zle informacje. Pan wymieniany w artykule nigdy nie byl ''kilka lat komendantem'' na Darze Mlodziezy a juz na 100 proc. nie w rejsie do Japoni - chyba ze jestem slepy :))). Caly artykul jest napisany pod niego i tyle - lecz chocby nie wiem ile placono nigdy nie bedzie prawdziwym kapitanem, ze nie wspomne o komendancie.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    smiec

    olo78 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 70 / 68

    Czlowieku, kombinatorze, zaklamany zly czlowieku - jak smiesz wypowiadac sie o tym statku!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Na ryby !

    adam m. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 209 / 188

    A może tak na ryby !
    http://www.w***********.pl/artykul/volkswagenem_golfem_na_ryby_humoreska_236105.html

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo