Damian Zieliński skrzywdzony przez arbitrów

Paweł Hochstim z Rio de JaneiroZaktualizowano 
Zieliński był o krok od medalu
Zieliński był o krok od medalu Andrzej Szkocki/Polska Press
Igrzyska olimpijskie to wielkie święto sportu, ale czasem jest zabijane przez stronniczość lub nieudolność sędziów. Przekonał się o tym polski kolarz.

Gdyby nie decyzja sędziego głównego zawodów na torze kolarskim, Damian Zieliński wróciłby z Rio de Janeiro z brązowym medalem w keirinie. Arbitrowi zabrakło jednak odwagi, by być stanowczym.

Keirin to konkurencja, w której kolarze jadą za motorowerem i do momentu jego zjazdu z toru nie mogą nie tylko go wyprzedzić, ale nawet zrównać się z jego tylnym kołem. Do momentu zjazdu motoroweru zawodnicy ustawiają się na dobrych pozycjach, a ścigać zaczynają się na dwa i pół okrążenia przed metą.

Wyścig był dwukrotnie powtarzany, bo powtórki telewizyjne pokazały, że za pierwszym razem błąd popełnili Brytyjczyk Jason Kenny i Malezyjczyk Azizulhasni Awang, a za drugim Niemiec Joachim Eilers. Ale sędziowie nie wykluczyli ich z zawodów, choć tak mówią przepisy. Wprawdzie jest w nich zapis, że sędzia musi być pewny przewinienia, by wyrzucić zawodnika, ale w dobie kamer o pewność nie jest trudno.

– To sytuacja co najmniej jest niewłaściwa, choć ciśnie mi się inne słowo na usta. Przepis jest jednoznaczny. Na torze jest kilkadziesiąt kamer, nie tylko telewizyjnych. Sędzia główny zachował się w sposób bardzo niewłaściwy – mówił dziennikarzom prezes Polskiego Związku Kolarskiego Wacław Skarul. – Sędzia się bał, że w przyszłości nie będzie już sędzią głównym, bo lobby angielskie w kolarstwie torowym jest bardzo silne.

W trzeciej próbie Zieliński walczył jeszcze o medal, ale ostatecznie spadł na szóstą lokatę. Wygrał Kenny, którego na starcie powtórzonego wyścigu w ogóle być nie powinno. Brytyjczycy są potęgą w kolarstwie torowym, w Rio zdobyli więcej medali, niż wszystkie pozostałe ekipy.

Skandaliczne decyzje sędziów zdarzają się też na innych arenach. W finałowej kategorii do 91 kg w boksie Kazach Wasilij Lewit był wyraźnie lepszy od Rosjanina Jewgienija Tiszczenki, ale sędziowie przyznali złoto temu drugiemu. Kibice w hali Riocentro długo buczeli i gwizdali, a w trakcie dekoracji medalami olbrzymią owacją nagrodzili Kazacha.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Damian Zieliński skrzywdzony przez arbitrów - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie