reklama

Czytelnik boi się o stan jeziora [ZDJĘCIA]

E. Okoniewska, J. SurażyńskaZaktualizowano 
Wycinka drzew, niepokojący rozwój ruchu turystycznego i budownictwa letniskowego martwią mieszkańca. Obawia się, że powstające w okolicy domki rekreacyjne zdegradują środowisko

Czy w Śluzie doszło do zniszczenia środowiska? Do naszej redakcji zgłosił się zaniepokojony Czytelnik.

- Na działkach w Śluzie dokonano całkowitej wycinki drzew oraz wykonano prace niwelacyjne znacznie przekształcając naturalne ukształtowanie terenu, w tym w bezpośrednim sąsiedztwie linii brzegowej jeziora Wieckiego - pisze nasz Czytelnik. - Ponadto w przypadku jednej z działek przygotowano instalacje elektryczne pod budowę kilku domków rekreacyjnych w odległości zaledwie kilkudziesięciu metrów od linii brzegowej jeziora oraz zniszczono trzciny na przyległych wodach. Od kilku lat obserwuję znaczące zmiany w środowisku przyrodniczym okolic jeziora Wieckiego. Niekontrolowana wycinka olch oraz drzewostanu sosnowo-brzozowego na kilku odcinkach w sąsiedztwie brzegów jeziora Wieckiego oraz niszczenie trzcin prowadzi m.in. do ograniczenia populacji ptactwa wodnego.

Jak podkreśla nasz Czytelnik, zmiany te są spowodowane nadmiernym rozwojem budownictwa letniskowego i ruchu turystycznego.

- Rozwój ruchu turystycznego odbywa się za zgodą gminy Lipusz i jest przez nią częściowo kreowany (sprzedaż działek gminnych), ale pozbawiony jest odpowiedniej organizacji i kontroli - pisze nasz Czytelnik. - Ostatnie zmiany na wspomnianych działkach są tylko najnowszymi przykładami samowoli i działań niszczących środowisko przez właścicieli działek rekreacyjnych, leśnych i rolnych, w tym niestety też braku należytej kontroli ze strony władz gminy Lipusz.

O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do Urzędu Gminy w Lipuszu i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
- Tego rodzaju sprawy nie są załatwiane przez WIOŚ. Nie zajmujemy się ochroną przyrody. Kompetencje do wyjaśnienia takich sytuacji mają odpowiednio: wójt, starosta, a dopiero potem nasza instytucja - mówi Jarosław Stańczyk, rzecznik prasowy WIOŚ w Gdańsku.

Do Urzędu Gminy Lipusz również wpłynęło drogą elektroniczną pismo o tej samej treści, w związku z czym wszczęte zostało postępowanie wyjaśniające w sprawie wycinki drzew. - W pozostałych kwestiach pismo zgodnie z kompetencjami zostanie skierowane drogą oficjalną do odpowiednich organów (np. nadzoru budowlanego), które jak wynika z otrzymanego maila, również otrzymały tę informację - mówi Mirosław Ebertowski, wójt Lipusza. - Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że „Rozwój ruchu turystycznego odbywa się za zgodą gminy Lipusz i jest przez nią częściowo kreowany (sprzedaż działek gminnych), ale pozbawiony jest odpowiedniej organizacji i kontroli”. Nieruchomości, które sprzedaje gmina, objęte są miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który został uzgodniony zarówno z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, jak i z WIOŚ w Gdańsku. Ponadto działki gminne znajdują się na dawnych terenach rolnych o VI klasie gleby i nie są położone nad brzegiem jeziora. Są to nieruchomości przeznaczone pod indywidualną zabudowę letniskową i drogi. Nieruchomości, o których mowa w piśmie, nie stanowiły własności gminy i nie były przez nią sprzedawane.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie