Czym grozi niespłacanie długu – czyli sprzedaż długu w praktyce

Materiał informacyjny
Raty kredytów i pożyczek, czy też inne zobowiązania finansowe, mają do siebie to, że należy je terminowo spłacać. Jeśli dłużnik nie wywiązuje się z tego obowiązku, wierzyciel może wyciągnąć wobec niego konsekwencje, a z czasem sprzedać dług i pozbyć się kłopotu.

Jeśli opóźnienie w płatności jest niewielkie, poza ewentualnymi odsetkami karnymi, zwykle nie pojawiają się żadne inne negatywne konsekwencje. Gdy zwłoka staje się dłuższa, wierzyciel przesyła listowne, mailowe lub telefoniczne wezwanie do zapłaty, co najczęściej wiąże się już z naliczeniem dodatkowych opłat. Zdarza się, że takie przypomnienie stosuje kilka razy, ale czasem już po pierwszym lub drugim sięga po kolejne narzędzie z zakresu tzw. windykacji miękkiej, czyli wpisu do rejestru dłużników. Zgodnie z prawem, taka możliwość przysługuje mu w przypadku co najmniej 60-dniowego opóźnienia w zapłacie.

Wspomniane działania wierzyciel może podjąć niezależnie czy dłużnik jest przedsiębiorcą, czy też osobą prywatną. Co więcej, bez względu na to, kto i od kiedy jest mu winien pieniądze, może również zdecydować się na sprzedaż długu. Na czym dokładnie polega taka operacja? Co oznacza dla dłużnika? Czy powinien jej się obawiać? Wyjaśniamy, co każdy dłużnik i wierzyciel powinien wiedzieć o sprzedawaniu długów.

Na czym polega sprzedaż długu?

Osoby, które nie miały nigdy styczności z omawianym tematem, mogą się dziwić, że sprzedaż długu jest w ogóle możliwa. Niemniej jednak, takie uprawnienie wprost nadaje wierzycielom art. 509 Kodeksu cywilnego. Co więcej, zgodnie z treścią tego przepisu, wierzyciel nie musi nawet ubiegać się w tym zakresie o zgodę dłużnika.

Sama sprzedaż długu to nic innego, jak  odpłatna cesja wierzytelności, czyli przeniesienie prawa do danej wierzytelności na rzecz innego podmiotu. W drodze takiej transakcji, kupujący staje się tak zwanym wierzycielem wtórnym i uzyskuje dokładnie te same prawa, które przysługiwały sprzedającemu, czyli wierzycielowi pierwotnemu. Należy przy tym podkreślić, że zbywca długu nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niewypłacalność dłużnika. Sytuacja, w której pozostaje on odpowiedzialny za zapłatę, jest rzadko spotykana i wiąże się z wysoką ceną wierzytelności, a to,  czyni jej zakup mało opłacalnym.

Warto zauważyć, że sprzedawanie długów wcale nie jest zjawiskiem rzadkim. Z takiej możliwości chętnie korzystają firmy i osoby prywatne, które chcą możliwie najszybciej odzyskać pieniądze „zamrożone” w niezapłaconych wierzytelnościach. Jest ona atrakcyjna również dla potencjalnych kupujących. Ci ostatni  skupują bowiem należności poniżej ich rzeczywistej wartości, licząc na uzyskanie ponadprzeciętnego zysku. Co oczywiste, wśród nich są przede wszystkim podmioty, które mogą sobie pozwolić na dłuższe oczekiwanie na zapłatę.

Kiedy i kto może sprzedać zadłużenie?

Możliwa jest sprzedaż długów przez banki, firmy pożyczkowe, ale również przedsiębiorstwa niefinansowe czy osoby prywatne. W praktyce, każdy wierzyciel może sprzedać dług, niezależnie kto, od kiedy i ile jest mu winien. Niemniej jednak, przepisy wyróżniają trzy podstawowe przypadki, w których taka operacja nie jest dostępna. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, umowy cesji wierzytelności nie można zawrzeć wówczas, gdy jest to sprzeczne z prawem, właściwością zobowiązania lub zastrzeżeniem umownym. Co konkretnie kryje się pod tymi ograniczeniami?

Sprzedaż długu nie jest możliwa, jeśli na zastosowanie takiego ograniczenia zdecydowały się strony zobowiązania pierwotnego. Natomiast niezgodność z właściwością zobowiązania dotyczy między innymi sytuacji, w której świadczenie ma charakter osobisty (tak jest np. w przypadku roszczenia o ochronę dóbr osobistych). Trzeci z wyjątków dotyczy prawa do wynagrodzenia za pracę, odszkodowania za szkodę oraz innych wierzytelności, których przenoszenie jest zakazane przez prawo.

W pozostałych przypadkach można sprzedać dług nawet bez zgody dłużnika. Co ważne jednak, powinien on zostać powiadomiony o zawarciu umowy cesji wierzytelności. Dopóki bowiem nie wie, że jest teraz zobowiązany zwrócić środki innemu podmiotowi, ma pełne prawo spełnić świadczenie na rzecz wierzyciela pierwotnego. Jeśli z niego skorzysta, nabywcy wierzytelności pozostanie dochodzić świadczenia od jej zbywcy, a to oznacza dodatkowe komplikacje i formalności.

Jak sprzedać dług?

Dług można sprzedać na co najmniej dwa różne sposoby. Pierwszy polega na samodzielnym znalezieniu nabywcy, na przykład firmy windykacyjnej, i zawarciu tradycyjnej umowy cesji wierzytelności. Drugie rozwiązanie, wygodniejsze i coraz bardziej popularne, to sprzedaż długu za pośrednictwem giełdy długów (wierzytelności).

Giełda wierzytelności to nic innego, jak internetowa platforma, która kojarzy wierzycieli oraz podmioty zainteresowane kupowaniem długów. Wśród tych ostatnich są przede wszystkim firmy windykacyjne oraz fundusze sekurytyzacyjne, ale wierzytelności może nabywać tak naprawdę każdy. Warto wiedzieć, że nawet sam dłużnik ma prawo wykupić swój dług znaleziony na giełdzie.

Sprzedawanie długów za pośrednictwem giełdy jest możliwe po zarejestrowaniu się w jej systemie. Każda z kilku dostępnych giełd indywidualnie określa szczegóły tego procesu, ale zwykle wygląda on bardzo podobnie. Rejestracja wiąże się z podaniem danych osobowych (lub firmowych) oraz kontaktowych, a także koniecznością potwierdzenia tożsamości. Po zalogowaniu się do systemu można wystawiać oferty sprzedaży długu, a także nabywać wierzytelności od pozostałych uczestników giełdy.

Wystawiona oferta musi zawierać podstawowe informacje na temat wierzytelności, czyli wskazywać między innymi dłużnika, kwotę zaległości oraz miniony termin zapłaty. Wierzyciel określa ponadto oczekiwaną ceną, oczywiście miarodajnie do sumy i specyfiki zadłużenia. W przypadku „świeżych” długów, które mają nieskomplikowaną naturę i są łatwe do wyegzekwowania, można uzyskać nawet 80-90 proc. faktycznej kwoty należności. Za kilkuletni, trudny do odzyskania dług, nabywcy płacą zwykle znacznie poniżej połowy jego realnej wartości; takie wierzytelności cieszą się jednak niewielką popularnością i często „wiszą” na giełdzie długimi miesiącami.

W praktyce sprzedaż długu na giełdzie to ciekawa alternatywa dla podejmowania dalszych prób wyegzekwowania należności. Trzeba jednak pamiętać, by skorzystać z niej możliwie najwcześniej, tak, by dana wierzytelność nie zniechęcała potencjalnych kupujących długą zwłoką w zapłacie.

Sprzedaż długu – korzystna czy niekorzystna dla dłużnika?

Sprzedaż długu to duża zmiana dla wierzyciela, który odzyskuje należną kwotę, a zarazem niewielka zmiana dla dłużnika. Ten ostatni nadal jest przecież zobowiązany spełnić roszczenie pieniężne, tylko że wobec innego podmiotu. Faktem jest jednak, że zmiana wierzyciela może być z jego punktu widzenia korzystną informacją. Oznacza to, że wierzyciel pierwotny odstąpił od kierowania sprawy do sądu, a co za tym idzie, że spadło ryzyko przeprowadzenia egzekucji komorniczej.

Nowy posiadacz wierzytelności, w przeciwieństwie do jej zbywcy, jest zwykle skłonny poczekać na spłatę należności. Najczęściej jest również gotów zgodzić się, by zaległość została uregulowana w ratach, które pod względem kwotowym i terminowym będą dopasowane do możliwości finansowych dłużnika. Dlatego też, zmiana wierzyciela może być szansą na to, by uporać się z problematycznym zadłużeniem i wyjść na finansową prostą.

Na stronie: https://pl.kruk.eu/klienci/poradnik/porady/czy-moj-dlug-moze-zostac-sprzedany można znaleźć więcej informacji na temat samej sprzedaży długu, jak również specyfiki współpracy z nowym wierzycielem.

Dodaj ogłoszenie