Czyj będzie "początek Polski"?

Krzysztof Miśdzioł ,Roman KościelniakZaktualizowano 
Zanim wprowadzono "rejon umocniony Hel", cypel był w całości zabudowany
Zanim wprowadzono "rejon umocniony Hel", cypel był w całości zabudowany Ze zbiorów Mirosława Kuklika
Dostępny teraz dla wszystkich "początek Polski", czyli helski cypel, przez ponad sześćdziesiąt lat był zamkniętym terenem wojskowym. Ale wcześniej znajdował się w prywatnych rękach. Następcy prawni dawnych właścicieli chcą teraz odzyskać te niezwykle atrakcyjne tereny.

Wille na helskim cyplu budowano już pod koniec XIX wieku. Stawiali je Niemcy, których potem, po zakończeniu I wojny światowej, wysiedlono. Zdaniem Mirosława Kuklika, dyrektora Muzeum Ziemi Puckiej i znawcy historii półwyspu, na pewno otrzymywali oni odszkodowania, gdyż Polacy obawiali się protestów ze strony niemieckiej.

W 1921 r., dokładnie 11 listopada, sąd w Pucku zarejestrował spółkę Hel Kąpiele Morskie. Jej kierownikami byli "obywatele ziemscy Przemysław Kleniewski i Aleksander Mazaraki w Warszawie oraz kupiec Stefan Barański w Gdańsku".

- Prawdopodobnie cały teren cypla wkrótce stał się własnością spółki - przypuszcza dyrektor Kuklik, który przekazał nam kopię obwieszczenia o wpisie do rejestru handlowego Kąpieli Morskich.

Spółka postawiła na cyplu słynny przed wojną dom kuracyjny, w którym funkcjonował hotel Polonia. Wypoczywali tu m.in. najbogatsi gdańszczanie. Jeszcze w latach 20. i 30. ubiegłego wieku na nowo sprzedawanych działkach stawiano wille. Dopiero w 1936 r. dekretem prezydenta Ignacego Mościckiego powołano "rejon umocniony Hel" i w związku z tym przeprowadzano wywłaszczenia willi na helskim cyplu. Wojsko po przejęciu tego terenu część budynków wyburzyło, resztę zagospodarowano na potrzeby oficerów. Dom kuracyjny stał jednak na cyplu do końca wojny.

- Podobno działka, na której on stał, nie została wywłaszczona - mówi Mirosław Kuklik. - Po wojnie w tym miejscu przez pewien czas znajdował się budynek komendy portu. Może w roszczeniach chodzi właśnie o ten teren.

Po wojnie cały cypel został zagrodzony przez wojsko. Rejon umocniony nadal obowiązywał i cały Hel do końca PRL był praktycznie miastem zamkniętym. Teraz siły zbrojne praktycznie zupełnie opuściły cypel, ale dalej tereny te należą do wojska i Lasów Państwowych. Swoje działki mają tu też Wojskowa Agencja Mieszkaniowa i Agencja Mienia Wojskowego.

Wniosek o zwrot wywłaszczonych przedwojennych gruntów wpłynął do starosty puckiego, który jest w tej sprawie przedstawicielem Skarbu Państwa. Kim są wnioskodawcy, nie mogliśmy się dowiedzieć ze względu na ochronę danych osobowych.

- To osoby spoza naszego regionu - ujawnia jedynie Elżbieta Kużel, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami w puckim starostwie.
Pełnomocnik osób wysuwających roszczenia do działek na cyplu zjawił się też w helskim magistracie. Gmina co prawda nie jest właścicielem żadnych nieruchomości na końcu mierzei, ale pod koniec ubiegłego roku podjęła uchwałę o utworzeniu tam zespołu przyrodniczo- krajobrazowego. Celem tego dokumentu jest zachowanie unikalności cypla, zwłaszcza przed zabudową. Przepisy, które wchodzą w życie na samym początku stycznia, praktycznie uniemożliwiają zabudowanie "początku Polski". Słowem - w świetle tej uchwały odbudowa przedwojennego domu kuracyjnego jest niemożliwa.

- Pełnomocnik następców prawnych (nie wiadomo, czy to właściciele, czy ludzie, którzy np. nabyli akcje spółki) interesował się naszą uchwałą, zapowiedział skierowanie pisma do naszego urzędu - informuje burmistrz Helu Jarosław Pałkowski.

Uchwała może zostać zaskarżona, jeśli wnioskodawcy uznają, że narusza ona ich interes prawny.
- Procedura jest taka, że zainteresowani najpierw muszą wezwać Radę Miasta do zmiany rzekomo niekorzystnych dla siebie przepisów - tłumaczy Pałkowski. - Radni oczywiście mogą podtrzymać swoje stanowisko i uchwały nie zmieniać. Wówczas dopiero poszkodowani mogą zaskarżyć nasze prawo miejscowe do sądu administracyjnego.

Kiedy podjęto uchwałę o zespole przyrodniczo-krajobrazowym, Wojskowa Agencja Mieszkaniowa zrezygnowała z wystawienia swojej nieruchomości na cyplu pod młotek. Możliwe, że przekaże ją odpłatnie miastu.

Z przetargu nie rezygnuje natomiast Agencja Mienia Wojskowego. A jest prawdopodobne, że to właśnie działka AMW należała przed wojną do spółki Hel Kąpiele Morskie.

- Żadni dawni właściciele tego terenu się do nas nie zgłosili - mówi Małgorzata Golińska, rzecznik prasowy AMW. - Ale jeszcze nie opublikowaliśmy obwieszczenia o sprzedaży.

Małgorzata Golińska przyznaje natomiast, że przed miesiącem zgłosiła się osoba z roszczeniami do działki, którą wówczas licytowano w Helu i którą nabył Krzysztof Szewczyk.

- Nie przedstawiła jednak wiarygodnych dokumentów - twierdzi rzecznik AMW. - Ta sprawa została już sfinalizowana, podpisaliśmy akt notarialny.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew

Bardzo ciekawi mnie sposób ,który zastosowały jednostki organizacyjne MON aby sprzedać nieruchomości ,które nie były własnością Skarbu Państwa-w zarządzie MON. Zasada rękojmi wiary publicznej księgi wieczystej polega na tym ,że właścicielem jest osoba wpisana do księgi wieczystej.Podejrzewam,że MON założył drugą księgę wieczystą obejmującą ten sam obszar ale z inną numeracją działek i map. Jest to oczywiście świństwo ale mało mamy ich dookoła. A co na to nasz dzielny starosta pucki Artur Jabłoński ,który z urzędu ma czuwać i wyłapywać takie oszustwa? Prawa nie zna czy co?Jak można dopuścić aby ten sam obszar był objęty dwoma księgami wieczystymi?

A
Andrzej

Należy również wyjaśnić pewne wątpliwości jakie ,jakie obecnie się pojawiają.Niemcy ponad wszelka wątpliwość nie otrzymały zadośćuczynienia za parcele na Cyplu Helskim,bowiem odpowiedni wpis by się znalazł w treści księgi wieczystej prowadzonej dla tych nieruchomości-karta 143 i 157 tom IV i V jakie były prowadzone przez Sąd w Wejherowie Zamiejscowy Oddział w Pucku ul. 1-go Maja 15.Nieruchomości nie wykupiono ani nie wywłaszczono a za podstawę przyjęto zapis Traktatu Wersalskiego i ustawę Sejmu Polskiego.
Po drugie w treści księgi wieczystej możemy przeczytać ,że wpis ostrzeżeń na przewłaszczenie parcel na rzecz Skarbu Państwa -Min. Spraw Wojskowych został dokonany dwukrotnie :
przez notariusza puckiego dr Adama zagórowskiego oraz przez notariusza z Gdyni Heinricha-repertorium A 868 z dnia 22 lipca 1938 roku.
Zatem należy podkreślić,że wykup nieruchomości ani wywłaszczenie nie zostało dokonane.Potwierdza to rejestr gruntowy sporządzony w 1965 roku przez inż. Jana Skibę ,który potwierdza własność spółki z ograniczoną poręką -Hel- Kąpiele Morskie.
Sama spółka w/w miała siedzibę w Warszawie a nie w Pucku-adres Warszawa ulica Zgody 7. Za sprzedaż gruntów budowlanych pobierała od 2 do 5 dolarów amerykańskich za 1 metr kw. powierzchni a więc zawrotną sumę jak na ówczesne czasy.
Na spółkę- Okręgowy Urząd Ziemski w Poznaniu - nałożył następujące obowiązki w wyniku zawarcia umowy warunkowej :
1.Obowiązek urządzenia kąpieli morskiej oraz do tego celu przestrzennych zabudowań restauracyjnych,
2.Obowiązek wybudowania łazienek morskich,
3.Obowiązek umocnienia wydm piaskowych.
Za nabyte parcele spółka zapłaciła ogromną kwotę jak na ówczesne czasy.
Po uzyskaniu niepodległości przez Polskę dekret z 7 lutego 1919 roku nakładał na Sąd Okręgowy w Warszawie obowiązek prowadzenia rejestru handlowego. Sposób prowadzenia rejestru handlowego określało rozporządzenie Min. Sprawiedliwości z 22 kwietnia 1919 roku. Spólki z ograniczoną poręką wpisywano do Działu B Rejestru Handlowego. Tam wpisano spółkę. Ponadto wspólnicy w spółce zostali indywidualnie oznaczeni(t.zw. brak anonimowości jak piszą prawnicy).
Należy również wyjaśnić wpisy dotyczące własności parcel( obecnie działek). Otóż właścicielem nieruchomości jest spółka natomiast udziałowcy w tej spółce posiadają jedynie udziały jakie wynikają z Księgi Udziałów. Księga Udziałów winna być prowadzona przez spółkę oraz kopia jej znajduje się w sądzie - dawniej Wydział Rejestru Handlowego i Firmowego , w Rejestrze Sądowym Przedsiębiorstw- nr zespołu 2062 Warszawa ulica Krzywe Koło 7( www.warszawa.ap.gov.pl/intro.html ).

Na zakończenie pearę słow do Pani Rzeczniczki AMW:
Podział parcelacyjny terenu Cypla Helskiego znajduje się w RZI w Gdyni ul. Jana z Kolna 8 a szefem wydziału nieruchomości jest obecnie kmdr por. Lech Wyszyński i u niego można znależć, ale jako tajne, materiały z Cypla Helu.A więc jednostka organizacyjna wojskowa ma a nie udostępni innej jednostce organizacyjnej MON. Ciekawe prawda?

A
Andrzej Buliński

Post powtórzony.

A
Andrzej Buliński

Sprawa nieruchomości na Cyplu Helskim jest bardzo interesująca.Po pierwsze należy napisać ,że Skarb Państwa i jesgo jednostka organizacyjna AMW oraz WAM nigdy nie stały się właścicielami Cypla. Gdy przeanalizujemy treść ksiąg wieczystych : tom IV karta 143 oraz karta 157 to zastaniemy taki wpis własności.Skarb Państwa Polskiego stał sie właścicielem Cypla na mocy traktatu wersalskiego z 28 czerwca 1919 r i ustawy sejmowej z 14 lipca 1920 roku.
Następnie zawiązano spółkę z ograniczoną poręką w/g prawa niemieckiego i austriackiego.Spółka ta stała sie właścicielem Cypla Helskiego. Ministerstwo Robót Publicznych w Warszawie zaakceptowało wcześniejszy projekt parcelacyjny,który de facto opracowały władze Prus Zachodnich,łącznie z budową Kurhausu,który następnie został przemianowany na Hotel Polonja( pisany przez jot).Dawna nazwa to Ostseebad Hela Kurhaus Provinz Westpreussen/Danzig a póżniejsza to Hotel Polonja. Prace parcelacyjne nadzorował Okręgowy Urząd Ziemski z Poznania.
To ten urząd dokonał wpisu w księdze wieczystej prowadzonej dla tych nieruchomości wpisu ostrzeżenia -prawa przedkupu na rzecz Skarbu Państwa Polskiego dnia 12-go lipca 1922 roku.
Również dnia 2 listopada 1931 r notariusz pucki dr prawa Adam Zagórowski wpisał ostrzeżenie celem zabezpieczenia prawa na rzecz przewłaszczenia parcel. Do transakcji wykupu nie doszło gdyz aby wykupić należy zapłacić za wykupione nieruchomości ( parcele).
Dokumenty Urzędu katastralnego w Pucku z lat 1888r do 1930 r znajduja sie w Archiwum Państwowym w Gdańsku nr zespołu 1285/0
Karta : B.
Numer archiwum :10
Dział ; administracja specjalna -Gospodarka przestrzenna.
Zatem twierdzenia spadkobierców po udziałowcach w spółce z ograniczoną poręką są całkowicie zasadne. Działania jednostek organizacyjnych Ministerstwa obrony Narodowej w zakresie sprzedaż nieswoich nieruchomości można określić tylko jednym zdaniem : działania pasera.

Dodaj ogłoszenie