Czy trzeba się spieszyć aby tanio zatankować? W rafineriach ceny już wzrosły

MT
123RF
Ostatnie tygodnie są bardzo łaskawe dla kieszeni kierowców. Tankowanie jest wyjątkowo tanie. Średnie ceny na pomorskich stacjach wynoszą 3,7 zł za litr benzyny i 3,9 zł za litr diesla.

W ubiegłym tygodniu ceny na stacjach nadal spadały. Najtaniej można zatankować benzynę nawet za 3,3 zł. Czy trzeba się spieszyć bo niedługo będzie drożej? To możliwe ale powrót co cen powyżej 5 zł za litr jest raczej mało prawdopodobny w najbliższych tygodniach czy miesiącach. Światowa gospodarka kuleje bowiem z powodu koronawirusa i zgromadziła spore zapasy surowca.

- Spadkowy trend na detalicznym rynku paliw został utrzymany i w mijającym tygodniu na stacjach znowu dominowały obniżki, dzięki którym średnia cena diesla pierwszy raz od 2016 r. spadła poniżej 4 złotych. Drożejąca na świecie ropa naftowa może jednak zatrzymać przecenę na krajowym rynku paliw - komentuje dr Jakub Bogucki z e-petrol.pl.

Prawdopodobne jest za to, że spadki cen dobiegły końca i na stacjach zacznie się ruch w górę.

- Pierwsze oznaki nadchodzących zmian widać już na rynku hurtowym, gdzie paliwa drożeją. W detalu ceny podnoszą na razie tylko te stacje, które sprzedawały paliwo z niską marżą, w wyjątkowo atrakcyjnych cenach. W rafineriach w ostatnich dniach obserwowaliśmy dawno niewidzianą podwyżkową serię. Szczególnie dynamicznie rosły notowania benzyn i metr sześcienny 95-oktanowej odmiany tego paliwa podrożał od początku maja o blisko 200 złotych. Dzisiaj benzyna bezołowiowa 95 w ofercie krajowych producentów jest średnio wyceniana na 2962,00 zł/metr sześc. i jest najdroższa od niemal dwóch miesięcy. Olej napędowy od początku miesiąca podrożał o 100 złotych i jego aktualna cena to 3037,00 zł/metr sześc. - dodaje analityk e-petrol.pl

To by oznaczało że ceny na stacjach mogą wzrosnąć niedługo o kilkanaście, dwadzieścia groszy. Do cen z początku roku, kiedy paliwa kosztowały 5 zł i więcej jednak jeszcze dużo brakuje.

Z czego wynika podwyżka w hurcie? Drożej nieco ropa naftowa i paliwa gotowe. Baryłka ropy Brent wyceniana jest na ok. 30 dolarów, czyli 5 dolarów drożej niż tydzień temu.

- Na globalnym rynku naftowym pojawia się perspektywa poprawy sytuacji – z jednej strony służyć temu może działalność samoograniczająca producentów – zarówno z grona OPEC+, jak i z Ameryki Północnej, a z drugiej strony pojawia się perspektywa poprawy popytu, która wynika ze stopniowego znoszenia ograniczeń. Wprawdzie prognozy „powrotu do normalności” są bardzo zróżnicowane i niespecjalnie optymistyczne, ale wszelkie decyzje liberalizujące zasady lockdownu obowiązującego w głównych gospodarkach globu przyspieszają powrót dawnego poziomu konsumpcji paliwowej. Co do spodziewanego przezwyciężenia gospodarczych skutków pandemii Goldman Sachs zasugerował termin trzeciego kwartału 2022 r., a więc dotychczasowa polityka samoograniczania na rynku naftowym zapewne szybko się nie zakończy - zauważa Jakub Bogucki.

Arabia Saudyjska zapowiedziała już, że ograniczy wydobycie o dodatkowy 1 mln baryłek dziennie.

Zdaniem analityków, mimo redukcji światowej produkcji ma rynku ropy będzie panować zmienność notowań z powodu zawirowań w gospodarce borykającej się z pandemią.

Nowe regulacje dotyczące pracy zdalnej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie